Ciekawostka kulturowa – nie tolerują sztuk wizualnych, same nic sensownego nie narysują (poza miłymi wyjątkami jak Dakara Ma), ani nie śpiewają, ale… generowanie grafik z AI i tworzenie szkodliwych treści jest już OK? Ofiarą tego „procederu” pada między innymi styl Studia Ghibli. Co o tym sądzicie?