baner z moimi postaciami
Lwica Sachmet i inni - baner ABC - ARTE

CIEKAWOSTKI

Biały smok azjatycki w moim stylu

Na tej podstronie znajdują się informacje o moich postaciach w formie ciekawostek. Odpowiadam na pytanie: „Skąd pomysły, na takie wizerunki, czy fabuły?”

Czasami podaję w notatkach, moje pomysły na fabuły, które są publikowane na tej stronie www. Przy okazji dodaję różne ilustracje z postaciami, o których wspominam.


NOTATKI – moje rysownicze doświadczenia!

Rysica z ABC ARTE - logo witryny

1. Moje ulubione studio animacji – „Toei Animation” i moje ABC ARTE mają kocie loga. I oba te logotypy pochodzą od najbardziej znanych postaci. Kot z „Toei” – to kot artysta, inspirowany „Kotem w butach”, nazwanym Pero, z ich debiutanckiej animacji, a kim jest rysica Urszula… rysowniczą pomyłką (we wcześniejszym wcieleniu to była wiewiórka)?!


2. Pierwszą postacią Disney’a, którą nauczyłam się rysować był Simba z „Króla Lwa”, nie Myszka Miki, ani nie Kaczor Donald.


3. Gdybym w 2000 roku nie zaczęła interesować się mangą i anime, dziś prawdopodobnie rysowałbym w stylu francuskim / belgijskim, czyli tak jak w przypadku „Smerfów” i „Łebskiego Harrego” (moja, ulubiona serialowa animacja). Chociaż finalnie to co rysuję, nie zaliczane jest do stylu M&A.


4. Co zabawne, w Szkole Podstawowej rysowałam więcej kucyków, niż lwów. Były ich setki i jeszcze miały swoja grę karcianą. Były to projekty fanowskie. Jeśli jednak chodzi o moje postacie, to tutaj zdecydowanie od zawsze królowały koty! We wszystkich seriach komiksowych, jest więcej kocich, niż psich postaci… W sumie, nie mam serii, gdzie nie mam kotów. Nawet w takim „Mieście szpiegów”, mamy kota bobtaila (trzecioplanowa postać w tle, ale jednak jest mruczek).


5. Większość moich fabuł najpierw były komiksami, a potem opowiadaniami, a nie liczne animacjami. Najwięcej pomysłów na moje postacie, miałam zwykle… w wakacje.


6. Zdecydowanie szybciej wymyślałam postacie do istniejącej już fabuły (fanowskie kontynuacje popularnych serii), a niż bohaterów do swoich na 100% własnych opowieści.


7. Moimi, ulubionymi kolorami są: pomarańcz i czerwony.


8. Spotkałam się z opinią, że moje postacie nieco przypominają rysunki Tove Jansson czyli styl autorki… muminków!


Trailer do moich animacji

9. Uczyłam się robić animacje i komiksy, bazując na tytułach od „Toei Animation”, „Tezuka Production” czy od studia „Walta Disneya”. Z reguły oglądałam dany tytuł, a potem rysowałam na kartce, a potem na komputerze dalsze losy moich, ulubionych postaci. I choć od 2000 roku miała już dość pokaźną galerię swoich postrzeleńców to nadal bawiłam się w fanowskie tytuły.

Ostatnim, moim fanowskim projektem, była moja, pierwsza, dłuższa animacja „Culumon – cyfrowe wyzwanie” z lat 2003 – 2006 roku (fanowska kontynuacja serii „Digimon Tamers”).

W 2022 roku wróciłam, do niektórych pomysłów z tej fabuły, przy okazji tworzenia swojej serii o Chimerach. Musiałam jednak stworzyć nowe uniwersum, inaczej określić naturę stworków, a jedynie na poziomie dialogów czasem występują nawiązania do tytułu, który był inspiracją dla tego projektu. I jeszcze jedna z bohaterek – z rozmysłem przebiera się jakby jeździła na konwent M&A.


10. Jednym z moich, ulubionych twórców jest Osamu Tezuka, komiksowy rekordzista i twórca wielu animacji. Nie przypadkowo, określany mianem „boga mangi” lub japońskim Disneyem. Tezuka ma na swoim koncie pierwszą, barwną animację w Japonii o przygodach… białego lwa, którego perypetie kojarzą się z disneyowskim Simbą. Tezuka wymyślił tę postać (Leo, na Zachodzie zwany Kimba), ponad pól wieku wcześniej, a w latach 80. tuż przed premierą niezapomnianego filmu od Disneya, wykonano remake tego anime z lat 60 (ekranizacja mangi z lat 50 XX wieku). Nieźle się zdziwiłam, kiedy się o tym dowiedziałam.


Tutaj rysica Urszula – w 3D 🙂

11. Przypadkowo, pierwsza moja postać – rysica Urszula, która jest logo dla „Mini projektów” z lat 2003 – 2006, nieco przypomina Tailmon za sprawą swoich uszu i z tego powodu również jest logiem dla mojej, fanowskiej animacji!

Tutaj mam jej nową wersję w 3D 🙂


12. Animacja „Culumon – cyfrowe wyzwanie” powstała w dwóch wersjach, najpierw z ręcznie pisanymi napisami, a potem bez takich napisów w większej rozdzielczości. Obecnie, ta 2 wersja jest dostępna na moim kanale You Tube.


13. Termin „Mini Projekt Justy” został zamieniony na „Wielki Projekt Justy” w 2013 roku, bo aż głupio było mi dalej pisać, że coś jest „mini”, jeśli zajmuje mi cały rok pracy. Projekt ten – pierwsza animacja z rysicą Urszulą czyli moje na 100% autorskie scenariusze.


14. W roku 2003 powstało najwięcej moich, autorskich komiksów, ale i tak nigdy nie było ich więcej, niż moich, fanowskich prac z 1999 roku (komiksowe adaptacje przygód kucyków i kotów z łebskim Harrym na czele).


15. Gatunek z jakiego pochodzi większość moich fabuł to komedia, ale według japońskiej terminologii byłyby to jeszcze: „okruchy życia”/ Yōkai (istoty z folkloru i legend), odpowiedniki postaci określonych przeze mnie Strachami, pochodzącymi z naszych podań i opisanych w demonologii słowiańskiej.


16. Jedno z moich marzeń: chciałaby aby głosem dla moich postaci, został piosenkarz Phill Collins. Ciekawostka: wokalista wcielił się w rolę białych niedźwiedzi z filmu „Balto”.


Przykładowe animacje – Flash

17. Pierwsze, moje animacje powstały we Flashu, a potem w The Gimp, całkiem odręcznie i jeszcze w Corelu. Obecnie wróciłam do pracy w programie: Adobe Animate (dawny Flash).

I pomyśleć, że kiedyś nie przepadałam za informatyką (również nie lubiłam: muzyki, matematyki, chemii, fizyki, języka angielskiego – chociaż bardzo mi zależało na opanowaniu tego ostatniego).

Z informatyką, niespodziewanie zaprzyjaźniam się w gimnazjum (2 semestr, pierwszej klasy) za sprawą ogarnięcia programów do rysowania (Paint, The Gimp, Photopaint), a potem był czas na Macromedia Flash (w liceum, dzień przed ustnym egzaminem maturalnym z języka angielskiego, tworzyłam napisy końcowe do animacji o Culumonie). Program był po angielsku, a ja, wtedy tego nie zauważałam. Nic jednak nie przebije, mojego laptopa z powiększającym programem „SuperNova” i z jednocześnie włączonym edytorem wideo. To nie mogło inaczej jak zawieszaniem się sprzętu.

Pierwsze animacje, nie licząc „Przygody Culumona” były montowane w Windows Movie Makerze. O zgrozo… nadal zdarza mi się używać tego programu, bo jeszcze da się go odpalić na Windows 10. Obecnie polecam Magix Movie Edit Pro.

Wspominam to ze śmiechem, ale… Żaden „Komputer dla Homera” nie mógł zastąpić wymarzonego plastyka, ani tym bardziej studiowania na ASP i nauczenia się tego, czego do dziś nie potrafię zrobić z moimi rysunkami, ale nie poddaję się.

Takie były początki: szukałam ludzi z podobną pasja w Internecie, udzielałam się na tematycznych stronach www (DIGIMONIA), kolekcjonowałam czasopisma o animacjach, a potem pojawił się You Tube…

Lata 2003 – 2006 były przełomowe, zaczęłam mówić głośniej o tym, co chcę robić, zamiast kryć się po kątach z moimi rysunkami, mimo swojej introwertycznej natury.


18. Moją, ulubioną techniką animacji jest ta klasyczna, rysunkowa poklatkowa. Czyli po prostu masa podobnych do siebie rysunków – szkiców, ale ze względu na ich kolorowanie, akceptuję też i cyfrowe wektory. Corel Draw nadaje się do tworzenia ilustracji, a Adobe Animate używam obecnie do robienia animacji…


19. Pierwszym programem graficznym jaki mi wpadł do rąk był MS Paint z Windowsa Millenium 🙂 Bez bicia przyznaję się, że nie tworzyłam wtedy animacji. Aż dziwne, że nie. Chociaż po latach, już w serii JUSTA ANIMUJE zaczęłam kombinować, jak zrobić animację w Paincie 🙂


20. Pierwsze filmy na wielkim ekranie, oglądałam w kinie MUZA w Sosnowcu. I marzenie zostało: aby moje filmy, móc zobaczyć w kinach studyjnych. Z kina MUZA, najbardziej pamiętam, czerwoną ścianę z plakatami filmowymi. Pierwszy seans – 1994 rok, film „Król Lew” ze studia Walta Disneya. Obecnie, w MUZIE istnieje klub jazzowy,a od czasu do czasu, kino. Fajnie, byłoby zobaczyć swój film, w tym miejscu. Póki co, moje projekty są w sieci: 3 Maja 2014 wystartowała pierwsza wersja mojej strony ABC ARTE, a w 2006 roku, pierwsze filmy na You Tube. Obecny kanał, mam od 2012 roku.


21. Moja strona www: ABC ARTE bierze swą nazwę od wyrażenia „ARTETERAPIA”.


22. Dawna nazwa mojego kanału na You Tube to projektjusty i odnosi się do prac nad moją animacją „Największy Skarb Świata” z 2013 roku.


23. Nie za bardzo lubię jak filmy rysunkowe / animacje określa się jako „bajki”. Lepiej na to mówić: kreskówki, kartony, bo wtedy nie mamy na myśli tworzenia filmów dla widzów z przedszkoli. „Animacja to medium”, zgadzam się z opinią od Guillermo del Toro.


24. Uważam, że polskie filmy animowane nie powinny być nieme. Zmieniłam zdanie w ciągu ostatnich lat. Uwielbiam animować gadanie moich postaci! I dziwię się, czemu rysownicy, których spotkałam nie przepadali za japońskimi animacjami (Czy starsze pokolenie grafików, nie lubi moich rysunków?). Potem, dziwię się, czemu ja nie mam szczęścia w konkursach: doceniamy dużo pracy, ale nie czujemy tego klimatu.


25. Dziwi mnie fakt, że w Japonii fanowskie komiksy są… nielegalne! Przecież, rysowanie fan artów to najlepsza reklama dla autorów, którzy nas inspirują. I to tacy fani, najchętniej kupują ich komiksy, a nie tylko czytają internetowe skany z ich prac.


26. I jeszcze takie wspomnienie: w 2000 roku, na dobre zaczęłam wymyślać swoje postacie. Na finisz, zmotywowała mnie informacja: powstanie pełnometrażowa, polska animacja z dialogami, o roboczym tytule „Złote Krople”. Ostatecznie film został zrealizowany dopiero w 2016 roku, twórcy mili cierpliwość, nie poddali się. Nikt z nich, nie wiedział, że przekonali jakąś Justę do wymyślania swoich fabuł. Jak widać, nie tylko Japończycy mieli na mnie, pozytywny wpływ. Potem, rysowałam swoje postacie na koszulkach… charytatywnie!


27. Dla uśmiechu, jeszcze takie, moje pomysły: W moich, pierwszych fabułach „femme fatale” nie są złe, a przynajmniej nie tak złe jak… fatalni faceci! Seria: „Największy Skarb Świata”. Ludzkimi bohaterkami z większości moich tytułów są postacie żeńskie, ale w przypadku zwierząt bywa już różnie… Seria: „Inspiracje”.


28. Jestem zodiakalnymi bliźniętami (horoskop europejski) lub tygrysem (horoskop azjatycki)… Wiecie, przyczajony tygrys… ukryty ryś???


29. Wnioski: Najfajniej jest kiedy wymyśla się postacie, a najgorzej jest z promowaniem swoich pomysłów. Tu mogłabym jeszcze dopisać, że bohaterowie z serii „Największy Skarb Świata” jeżdżą na wycieczki fiatem 125p czyli maluszkiem, ale to nie koniec CIEKAWOSTEK na ten temat!


NOTATKI – seria NAJWIĘKSZY SKARB ŚWIATA

Kinga, Bastet, rysica Urszula, Feniks, Bazyliszek, jamnik Cezar czyli główne postacie z komiksów
Bohaterowie serii NSŚ

1. Gdy powstał pierwszy komiksowy rozdział serii „Największy Skarb Świata” nie było jeszcze zekranizowanej pierwszej książki z serii o Harrym Potterze. Ogólna fabuła powstała tuż przed polskim wydaniem tej książki w kwietniu 2000 roku, chociaż komiksy rysowałam głównie w wakacje i to jest oficjalna wersja, debiutu rozdziału „Berło Bastet” (lipiec 2000 roku).

2. Postacie rysicy Urszuli, Pana Szczeka i Bazyliszka, a także pomył, aby wrzucić do tego kotła kwestię siedmiu cudów świata sięgają moich ilustracji, pochodzących z szóstej szkoły podstawowej. Pani od plastyki bardzo zainteresowała mnie sztuką antyczną. Mieliśmy nawet za zadanie zaprojektować greckie wazy… i stąd wziął się ogólny zarys tej fabuły!


3. Postać wrednego, starego Feniksa w pierwowzorze wyglądała prawie identycznie jak opisany przez K. J. Rowling feniks Fawkes, a to dlatego, że autorka powieści o „Harrym Potterze” wzorowała się na tekstach Herodota. Znalazłam ten opis z przekładu Zygmunta Kubiaka, który był zamieszczony w książce „Mitologia Greków i Rzymian”. Sami możecie to sprawdzić!


4. Bogini Bastet w pierwszym komiksie o przygodach Kingi, zatytułowanym po prostu „Skarb Faraona” (przemianowany potem na „Berło Bastet”) była czarna i miała przynosić pecha Kindze!


Kinga Kowalska vs Harry Potter

5. Po premierze, „Komnaty Tajemnic” z Harrym Potterem, zaczęłam czytać książki autorstwa Pani K. J. Rowling. W efekcie o mały włos, nie wyrzuciłaby na zawsze z listy bohaterów swoich, pierwszych komiksów: Bazyliszka i zastanawiałam się, czy dalej kontynuować rysowanie „Największego Skarbu Świata” z obawy, że pojawiły się głosy, że inspirowałam się brytyjską pisarką albo, że to jakaś polska podróbka serii HP.


Bazyliszek z „Największego Skarbu Świata” to bazyliszek opisany przez Artura Oppmana w „Legendach warszawskich”. Żeby nie było śmiercionośnej masakry z jego udziałem, ptak nosi ciemne okulary. Oprócz Bazyliszka z legend tego autora, w serii mamy na przykład złotą kaczkę, która kolaboruje z kosmicznymi czarownicami!


7. Papuga Kleo, cytrynowa nimfa ma czerwone policzka, a powinna mieć pomarańczowe. Ma czerwone jak elektryczny szczur Pikachu… bo jest w pewien sposób nieobliczalna. To taki mój, filmowy żart.

Pokemony pojawiły się w Polsce w 2000 roku 4 września i prawie od tej pory tak rysowałam papugę Kleo… z czerwonym policzkami, jak u Pikachu. Reszta papug z jej gatunku ma innego koloru policzka (tato Kleopatry, ma kolory wzorowane z rzeczywistości).


8. Kinga z „Największego Skarbu Świata” to ponoć ja czyli Justa z czasów gimnazjum.


9. Pan Szczek to pierwsza postać z serii „Największy Skarb Świata”, która miała być zła, ale jakoś mi nie wyszło.


Lwica Sachmet, gryfy, a nawet Kinga w rysiej postaci...
Kolejne postacie – tym razem legendarne

10. Sachmet – lwica bogini wojny, miała być najlepszą przyjaciółką Feniksa, z „Największego Skarbu Świata” ale… jakby to wyglądało, gdyby lew biegał bezkarnie po ulicach Warszawy i nie wzbudzał paniki?

11. W serii „Największy Skarb Świata” (2000 – 2006) pojawia się pechowy czarnoksiężnik, który uprzykrza wszystkim życie – mowa o Panu Wapniaku, znanym też jako Mistrzu. Podobną rolę pełni jeden doktorek w animacji „Księżniczka i żaba” Walta Disney’a z 2009 roku. Tylko, że doktorek zginie marnie, a Mistrzu nie i wyjdzie na prostą.

12. Kot Lucek miał po raz pierwszy zjawić się w kontynuacji „Inspiracji”, a pojawił się w nowej animacji „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana”.


13. Kraina z animacji „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana” jest inspirowana miejscem do jakiego trafił Alex z komiksu „Dziwna Opowieść”, ale tam nie było drzew… wiszących jak nietoperze, che che.


14. Jeśli kot bobtail – przynosi szczęście, to rysica Urszula – jest kotem nieszczęścia, choć ma krótki ogonek. O co dokładnie chodzi, wyjaśnione jest w animacji z 2013 roku o tytule „Największy Skarb Świata”.


Kosmiczne czarownice, upiorna orkiestra królika Sebastiana, a na pierwszym planie spaniel Azorek
Kolejne postacie – czarownice i ich przyjaciele

15. Alternatywna wersja „Największego Skarbu Świata” z 2002 roku. Fabuła: Ruda piwnooka Kinga, pardon niebieskooka szatynka spotyka w lesie rysicę Urszulę. Ech… to był park. Potem Urszula i jej jamnik Cezar siedzą sobie w domu, grzeczni jak nie wiadomo co. W tym samym czasie, z pudła uciekają Pan Szczek i jego paczka.

Zwierzaki nieco inaczej przedstawione, (Pan Szczek ma ciemniejsze uszka, a szczur Adam chodzi na czterech łapach i jest bardziej psi, tylko jego głowa i ogon typowo szczurzy). Zbiry idą po skarby do piramidy Cheopsa. Trafiają tam na Feniksa w wersji złotej, szkarłatnej i białej (czyli taki jak u Herodota, nie zmieniony, tylko zrobiony na postać epizodyczną, a potem przemalowałam na rudego, żeby się nie czepiali).

Następnie, złe zwierzaki uciekają gdzie pieprz rośnie. Tylko gdzie jest Kinga? I czemu nie ma czarownic? Kinga siedzi w domu i przez przypadek spotyka Bastet (kicia jest prawie cała czarna, przynosi pecha), a potem do jej domku mają zamiar wpaść czarownice.

Kinga mści się za zniszczony dom. W towarzystwie, Urszuli i Cezara, jedzie do Egiptu. Na początku ma złe zamiary, ale potem ze strachu przed sąsiadami, dziewczyna pójdzie ratować świat. Co ciekawe, kiedy gang Szczeka dostanie lanie od Feniksa, skuma się z wiedźmami i będzie jeździł na smokach.

Mamy też indyka Gul-Gula (jest chudy jak patyk, ma bardzo długą szyję, drobne korale i dziób w kształcie wiecznie zakatarzonego nosa, zgodnie ze starym, ludowym powiedzeniem, przekazanym mi przez babcię Józię „indor indor śpik ci wisi, brzydkie masz korale”! ) i papugę Kleo, która dokuczała innym.

Z drugiej wersji najlepszy jest indyk Gul-Gul i stary Feniks w wersji klasycznej. Czarownice są zupełnie inne. Może i ta czerwona przypomina Patrycję, ale już odpowiednik Marty jest czarnowłosa i jakaś … szatynka z białą grzywką, obcięta na pazia z różyczką na kapeluszu, bardziej mi leży.

Gryfy, złota kaczka i inni
Smok wawelski i inni

W ogóle jestem strasznie niekonsekwentna, po kilku kadrach Kinga jest znów typowo ruda, (właściwie opis z początku zgadza się tylko, co do okładki), a rysica Urszula tylko na scenie w parku jest złota z białym pyszczkiem. I znów ruda! I co z Bazyliszkiem, wyrzuconym z opowieści, bo w „Harrym Potterze”, był inny bazyliszek? Odpadł mi temat i nie ma dodatkowego motywu dla papugi Kleo. Bo ile to można dokuczać jamnikowi Cezarowi?

Fakt – pierwsze pomysły są raczej najlepsze. Obecnie, najstarsza zachowana wersja, oprócz kilku kartek z bloku to opowieść rysowana od 2003 roku w szkolnych zeszytach A4 pod tytułem: „Największy Skarb Świata: Berło Bastet”, „Skarb Sary” do rozdziału „Złoty Orzeł”, w których przywróciłam oryginalną fabułę. Jedynie, ten niedobry Feniks, tak zapobiegawczo pozostał jednolicie rudy. Siedem pierwszych komiksów i klika dodatkowych, zostały zaadaptowane na książkę: „Największy Skarb Świata”.


Rysica z ABC ARTE - logo witryny

16. Logo ABC ARTE miało być nieco inne niż jest: W pierwowzorze rysica Urszula miała mieć zamknięte jedno ślepko, (by mrugać w wersji animowanej). Dokładnie to lewe. Pędzelek – miało go nie być na korzyść zwykłego ołówka. Na dodatek – logiem miał być mój stary art z fioletową rysicą z programu The Gimp, ale poza ciekawymi efektami cieniowania, był pikselowy. Trzeba było wymyślić coś innego. Czasem zastanawiam się nad tamtym artem, aby dać tylko kontury, bo rysica ma fajną pozę i jest cała, ale już przywiązałam się do tego logo.


17. Jeśli chodzi o postać rysicy Urszuli… Urszula ma podobne uszy do Tailmon, bohaterki z serii anime „Digimon – Digital Monstes”. Nie jest to celowe zagranie, ale po poznawaniu tego anime, zaczęłam dość wyraziście rysować oczka swoim zwierzakom. Tak… to jest efekt inspiracji, związaną z Toei Animation. Poza tym, rysica miała być wiewiórką i stąd te strzępiaste uszy, ale o tym, nie raz już wspominałam. 🙂


18. Jednym z najpopularniejszych imion dla postaci Justy… jest Marta! Na przykład to jedna z czarownic w tej serii „Największy Skarb Świata”, która w trakcie fabuły, przejdzie na stronę Kingi i reszty wybrańców.


19. Geneza niektórych moich postaci z serii „Największy Skarb Świata”: zwierzaki z mojego domu. Papuga Kleo zawdzięcza swój debiut dwóm nimfom o imionach Gwizdek i Cytryna. Finalnie, Gwizdek okazał się Gwizdką! Dowiedziałam się po fakcie, że samiec nimfy, nie jest cały cytrynowy, jak samiczka. Papugi, hałasowały jak nikt inny w domku.

Pies Cezar, piekielnie zazdrosny i nie lubiący innych zwierząt (zwłaszcza drobnych gryzoni, myszy) to taki portret mojego jamnika Kuby, który przez lata towarzyszył nam… Kuba był bardzo żywym psem i zdawał się nie narzekać na swój reumatyzm, ale tak samo jak komiksowy Cezar, (nawet i bardziej) nie tolerował myszy.

Jednego z domowników po prostu zagryzł, a był to szczurek o imieniu Filipek. Ten Filip stał się pierwowzorem dla jednej, mysiej postaci z serii „Inspiracje”, jak i pośrednio dla szczekającego szczura Adama.

Ciekawa jest również opcja, zwierząt egzotycznych, jakie pojawiły się w tych komiksach. Pomijając oczywiście legendy czy podania, gatunki ssaków, ryb, płazów czy ptaków, wybierałam losowo, przeglądając albumy o dzikich zwierzętach. Miałam tego trochę. Zawsze wybierałam jakieś ciekawe stworzenia, czyli te „najdziwaczniejsze”, albo po prostu te nie typowe, lub te ulubione i domowe.

Moim ulubieńcem jest orzeł Filip, który tak konkretnie powinien zwać się małpożer z Filipin (największy gatunek orła, który zjada małpy) i stąd wzięło się imię dla tego bohatera. Nasz orzełek to młody, inteligentny inaczej… typ z tego gatunku, który dał się pogonić nie jednej małpie w czerwonym dresie!

Baner z moimi postaciami

20. Pierwsze moje, postacie, które finalnie nie dostały się do fabuły „Największego Skarbu Świata” były wynikiem pomyłek. Na przykład: rysowałam kogoś z TV, ale zapomniałam o kolorach. I wychodził mi różowy kot ze zmienioną fryzurą i z innymi butami (czyli zupełnie inny bohater), a chciałam tylko narysować fan art: Poetę z serii „Łebski Harry”. Może i powinnam pooglądać moje, stare szkice i dać tu te postacie jako własne, zamiast mentalnie wrzucać je do kosza?


21. W „Największym Skarbie Świata” znajdują się odwołania do ataków na „World Trade Center” (11.09.2001) – gdy papuga Kleo wspomina o bakterii wąglika. I Feniks w innym rozdziale przebiera się za arabską kobietę, a potem terroryzuje boginię Bastet.


22. W „Największym Skarbie Świata”, kiedy akcja toczy się w Egipcie, nie ma tam radykalnych muzułmanów! Widać to na przykładzie, włodarza z Kairu, który ubrany jest w zachodni garnitur i nawet Kinga nie ma problemów, choć nosi się w dresie i zachowuje jak nastolatka ze świata Zachodu.

Idąc dalej tym tropem, akcja „Największego Skarbu Świata” często przenosi się do tzw. „lepszych czasów” czyli przed atakami z 11.09.2001. Unikam jak ognia tematu terrorystów i Islamu. Jestem za Koptami – jako potomkami prawdziwych Egipcjan (są prześladowani przez wyznawców tej religii, Arabów, którzy podbili kraj Faraonów).

Egipt w serii, pokazywany jest tylko w czasach starożytnych, jakby współczesność, nie miała nic wspólnego z przeszłością. Niestety.


23. Na medalionie Kingi widnieją napisy „wiara, nadzieja, miłość” odwołujące się do religii chrześcijańskiej (symbolicznie Koptowie) i tak na złość wspomnianym fanatykom, ale zapewniam, że jestem… liberałem!


24. Jedna z pierwszych recenzji „Największego Skarbu Świata”: padła kiedy byłam w gimnazjum i brzmiała „fajne Pokémony”.


25. Ciekawym rekordzistą jest animacja „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana” z 2017 roku. Film trwa 8 minut, ale tworzyłam ją od Października 2015 roku do Lutego 2017. Powód: film jest ręcznie rysowany i każda z ilustracji musiała być zeskanowana, poprawiona, zamieniana w wektory, kolorowana w Corelu, a dopiero potem cały materiał został zmontowany.


NOTATKI – seria INSPIRACJE

Biały smok azjatycki w moim stylu
Smok w moim stylu

1. Bohaterkami serii „Inspiracje” są: Mokosz i jej kuzynka Ola Penieral. Mokosz jest również (gościnnie) bohaterką jako antagonistka dla Kingi. Mokosz pokazuje się tam jako ta, która ocali Penieralów i choć nikt nie przypuszczał, że tak się stanie… jest realną kandydatką do tronu. Królową miała być jej kuzynka Ola, ale ona nie chciała nią być i mało tego… prawie zniszczyła swój, własny ród.

2. Ola Mikrus Penieral – po raz pierwszy pojawia się w komiksie „Siedmiu świrów” i wyjaśnia kim byli Penieralowie. Tylko nikt jej nie wierzy, bo w jej nowym domu, również wydarzały się rzeczy, które normalnemu człowiekowi w głowie się nie mieszczą.

Zwyczajni bohaterowie z komiksu „Siedmiu świrów” ubierają się w podobny sposób, jak ludzie, których widziałam na studiach. To dotyczy między innymi postaci Kamili Mikrus.

Ulubionym moim imieniem jest Judyta. Imię to nosi jedna z tytułowych „Siedmiu świrów”.


3. W animacji „Największy Skarb Świata – Nieoczekiwana Zmiana”, będącej swoistym remiksem wymienione jest, że Mokosz chce powrócić do swojego królestwa.


4. Seria „Inspiracje”, stylizowana na pamiętnik Oli Penieral wyjaśnia jakimi cechami wykazuje się kraj Penieralów. Kraj okrętowych hycli znajduje się pod wodami morza Bałtyckiego i jest wzorowany na słowiańskiej mitologii.


5. Stroje bohaterów z tej serii (mieszkańcy zaczarowanej krainy), posiadają ciekawy charakter: jest to modernistyczny wariant wdzianek sarmatów zmiksowany ze strojem żołnierzy z marynarki wojennej, ale w barwach… zieleni, czerwieni, itd. Żart ze stroju Penieralów i ich poddanych, znajduje się również w serii „Największy Skarb Świata – Nieoczekiwana Zmiana” i w prologu przygód rudej Kingi (postać spaniela Azorka).

Pomijając psiaka, pierwsze wizerunki „hycli” pojawiają się w komiksie „Diamentowa dolina”, gdzie jest wyjaśnione, co robią na co dzień Ci dziwnie ubrani ludzie.

Baner z moimi postaciami

6. Nazwisko Penieral wymyśliłam na potrzeby tej serii. Co ciekawe, istnieje ono w rzeczywistości / jako pseudonimy też. Po angielsku, jest to termin medyczny…Chociaż ta specjalizacja, przyznajmy wprost, że bywają przyjemniejsze dziedziny… pod kątem skojarzeń. Dziwię się, że w realu, ktoś może mieć takie nazwisko! W Rosji, ktoś ponoć posługuje się pseudonimem Harry Potter. Wiece, ludzie są zdolni. 🙂


Lwica Krysia i inni

7. Pierwotnie seria „Inspiracje” składała się z kilku nowelek komiksowych gdzie występowały koty, ale nie w rolach głównych. I stąd dawny tytuł to: „Rysie opowieści”. Jednak gdy krótkie komiksy zaczęły oscylować wokół rożnych teorii, podań i parodii, wspólnym tytułem dla tych opowieści stała się fraza: „Inspiracje”. Na początku było 50 krótkich komiksów. Te wszystkie nowelki splotła ze sobą historia Penieralów, a mini komiksy zyskały nowego narratora – Mokosz i Olę.

Komiks „Nowa Baśń” to trzy rozdziałowe nowelki, których zadaniem jest wyjaśnienie zagadki zniknięcia Penieralów i wmieszania przypadkowych bohaterów… w nie swoje sprawy.

Postacie z tego komiksu pojawiają się w animacji „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana” jako gapie, które obserwują poczynania Kingi i Mokosz. Z tego komiksu z lat 2012 pochodzi bałwan Michał, słuchający muzyki reggae i nie jest on inspirowany Olafem z „Krainy Lodu” (film z 2013 roku).


8. Bohaterowie z komiksu „Euroklasa – super klasa: wakacje z duchami” chodzili do tego samego liceum, co ja (IV LO w Dąbrowie Górniczej). Postacie te znane były również we Francji za sprawą programu („Socrates Comenius”).

Postać duszka z komiksu „Euroklasa – super klasa wakacje z duchami” wzorowana jest na pasterce Zosi z „Dziadów” Adama Mickiewicza.

W moich komiksach bohaterowie mają polskie imiona. To tak w 90% przypadkach. Zdarzają się i pseudonimy. Jednak rzadko decyduję się na zagraniczne imiona dla moich postaci, starając się, żeby było to jakoś uzasadnione: pada imię Sue, bo ona pochodzi z Wielkiej Brytanii (wspomniany komiks o „Euroklasie”).


9. W pierwowzorze Lwica Zoja i lwica Ziara były bohaterkami fanowskiej części 3 „Króla Lwa” narysowanej przeze mnie, ale gdy pojawiła się oficjalna część 3, wrzuciłam te postacie do serii „Inspiracje”. Lwice otrzymały nową rodzinę, jak i zupełnie inne przygody („Perła Kilimandżaro”) na przykład: lamparta zwanego Zbyszko i to on jest powodem do żartów, czy małpiatki, które uważały się za istoty ludzkie i wybrały się na safari… I to jest powód do rozpoczęcia tej fabułki, potem jeszcze ginie pewien lew – ludożerca w nieznanych okolicznościach…


10. W komiksie „Dziwna opowieść”, po raz pierwszy umieściłam postacie z naszego folkloru. Tak konkretnie – mowa o utopcach (rodzaj śląskich wodników) czyli upadłych aniołów, które za swoje nieposłuszeństwo zostały strącone z niebios do kałuż, rzek i strumyków. Nie mylić z topielcami… Utopki to wodniki, a topielce i topielnice już nie…


Mistrzu i inni bohaterowie

11. „Klątwa Boruty” to kontynuacja przygód Eoroklasy, ale przede wszystkim rysunkowy remiks. Spotykają się bohaterowie, którzy normalnie nigdy na siebie nie wpadliby. Wszystko za sprawą – kota Pioruna, czyli ukłon w stronę słowiańskiej mitologii.

Poza tym, jakieś pół roku później Disney wydał animację o psie, który myślał, że jest super bohaterem, a nim nie był. I według tłumaczenia zwał się „Piorun”, oryginalnie „Bolt” z roku 2008.

Później, pojawiła się animacja o rudym kocie z magicznego domu, który też zwał się „Piorun”… z 2013 roku. Piorun to bardzo oryginalne imię dla bohatera animacji… zwłaszcza w polskim tłumaczeniu!


12. „Tajemnicza smocza wyspa” – w tym komiksie pojawiają się para łasic, która przypadkiem wybiła sobie z głowy piąta klepkę, a nawet tajny szpieg najgorszego wroga Mokosz i postacie o najbardziej dziwnych imionach na świecie… bo kto chciałby się zwać XL?


13. „Mały Bohater” (pierwszy komiks z serii „Inspiracje) – został narysowany po serii „Największy Skarb Świata”, a dokładnie tuż po rozdziale „Kwiat Sary” i miał być swoistą parodią serii o przygodach rysicy Urszuli. O ile można sparodiować coś co już jest śmieszne… zamiast Kingi wrzuciłam pechowego fizyka, a rysicę zrobiłam na czarno i nazwałam Jolką.

Dodałam latającego dachowca, słonia na chmurce i Pałac Kultury i Nauki, aby dla śmiechu czytelników… było co dekomunizować! Jarek z fabuły „Mały bohater” to fizyk, bo w gimnazjum, raczej nie lubiłam tego przedmiotu i chciałam sobie z tej dziedziny nauki, nieco zażartować.

Nietoperz Sonia z „Małego bohatera” była pierwszą postacią, która została zjedzona przez innego bohatera, a przy okazji poniosła śmierć! Chyba nie lubię ukatrupiać… swoich postaci! W „Mieście szpiegów” kilka typów ginie, a w tym jeden typ dostaje gromem – ale to całkiem nowy plan na moje fabuły!


14. „Król Kruków” – 2 rozdziały współczesnej wersji znanej legendy, albo po prostu opowieść od zera do bohatera. Historia ta nie ma nic wspólnego z tytułem „Bajki i Baśnie Polskie”. W przypadku tych tytułów mamy wspólne źródło – nasze podania.

W fabule tej występuje białą myszka, która pojawiła się też w przygodach o Cudaku i otwarcie przyznaje się, że chyba pomyliła jeden z komiks z drugim. To właściwie był biały myszoskoczek, ale jak ktoś boi się gryzoni to i tak nie odróżni…


Wiewiórka Agata i inni

15. Fabuła „Oskar i Cudak” to inspirowana, animowana wersja przeboju „Kiler” i „Kilerów dwóch” Juliusza Machulskiego, gdzie odpowiednikiem postaci granej przez Cezarego Pazurę (tego taksówkarza Jurka Kilera) jest pies Oskar, najpierw gwiazda psiego wybiegu, choć zawszony kundel z przypadku, a potem… psi gangster z przypadku. Przy okazji, Cudak to wybryk natury, który staje się rywalem Oskara i wtedy wychodzą na jaw rzeczy, o których Oskar nie chciałby wiedzieć…

Cudak z „Inspiracji” to notabene pierwsza moja postać… wybryk natury! On jest hybrydą psa z kotem czyli psokotem.

Potem postanowiłam jeszcze dorzucić do tej kolekcji: szablastozębną kaczkę (mrugnięcie okiem do animacji z Fox Kids o „Tajnych Aktach psiej Agencji”. Kaczka tego typu występuje również w animacji „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana”.


16. Daniel z komiksu „Ucieczka” ma podobną fryzurę do piosenkarza Michała Wiśniewskiego z grupy „Ich troje”, z czasów występu tej grupy na Eurowizji. Tylko nie czerwone, a niebieskie włosy ma.


17. Fabuła „Mój przyjaciel Max” (seria „Inspiracje”) dotyczy wilczycy Mai, którą wychowały psy pasterskie. Maja swoim zachowaniem nieco przypomina Szarkę, córkę psa „Balto”. Animacje nie mają ze sobą nic wspólnego, ale coś w tym jest… dzielą je 3 lata różnicy. Komiks z starej serii „Inspiracji” o tytule „Mój przyjaciel Max” – z 2006 roku, a „Balto 2” z 2009 roku. Chociaż nie zaprzeczam, że pierwsza część przygód „Balto” (inspirowana prawdziwymi wydarzeniami), zrobiła na mnie ogromne wrażenie i coś tu z inspiracji było!

Ciekawostki o moich postaciach!

„Mój przyjaciel Max” to efekt małyszomanii i widać to po jednej postaci, która uparcie ćwiczyła skoki narciarskie, ale koziołkowi to nie szło. To jedna z najbardziej wzruszających i mało śmiesznych komiksów – prawie jak klasyczny Disney… przed pojawieniem się ogra Shreka z „DreamWorks”! Nie ukrywam, że wcześniejsze animacje „DreamWorks” („Mustang”, „Droga do El Dorado”, „Książę Egiptu”) oglądałam.


18. „Droga do raju” – Pudel Sumienie jest jak czarny Pudmon z „Przygody Culumona” (pierwszej, mojej, dłuższej animacji, inspirowanej Digimonami), lub jak chimera – pies Ciapa. Bohater jest marudny, pesymistyczny i nieco wredny. Sumienie ma przy sobie złoty dzwoneczek, który uchodzi za wizualizację faktycznego sumienia kota Pączka. Teraz, łatwiej sobie wyobrazić jakim draniem musiał być Pączek, skoro jego sumienie zaczęło na niego… szczekać!


19. „Opowieść o Maćku” – to bardzo krótki komiks, który nieco nawiązuje do pewnej psiej krainy, wymienionej w oryginalnej „Akademii pana Kleksa” Jana Brzechwy, ale jest tam coś również z filmu „Psim tropem do domu” Carlo Carlei. Mamy tam chłopaka, który za złe uczynki zostaje zamieniony w psa podobnego do rasy york (tylko nieco większego zwierza w wersji dorosłej) i aby móc powrócić do dawnej postaci, musi zachowywać się jak dobry piesek. Kłopot w tym, że Maciek nie nawiedzi zwierząt, a zwłaszcza psów! Oprócz tego mamy tam żarty w stylu, że ktoś ze zwierzaków chodzi z ręcznikiem i myśli, że jest kosmitą!


20. „Zamiana ról” – żart z dwóch przypadkowych sobowtórów. W tym komiksie widać, że… bardzo nie lubię piratów drogowych i jeszcze mamy… jednego, bardzo złego bazyliszka.


21. „Sekret” – niby komiksowy horror, ale w tle mamy nawet sklep z ciuszkami o nazwie „Lala Ciuszek”. W mieście potworów i dziwactwa, gdzie ludzie udają potwory, aby potwory nie wzięły ich za ludzi. Potem, okazało się, że to nie ludzie boją się potworów, a potwory boją się ludzi… Dla potworów ludzie są monstrami. Dziwne, co nie?


22. „Ratunku mój domek zniknął” – pierwszy komiks, gdzie mamy skutki efektów radioaktywnego promieniowania z Czarnobyla i fabularne zabawy jak laptop w niepowołanych łapakach, może być powodem do snucia dziwnych opowieści.


23. „Opowieść o Hani czyli podróż za jeden uśmiech” komiks taki z gatunku „jest źle, ale po przeczytaniu tego, będzie ci troszkę lżej i weselej”. Typowe okruchy życia z elementem folkloru – rzeczy zwykłych, które ożywają i nabierają ludzkich cech. Mamy tam szafę, która zachowuje się jak człowiek, tylko bieliznę zjadać lubi. Coś takiego w Japonii zwie się Yōkai…


24. „Ucieczka” – komiks gdzie znów spotykamy dziwnych hycli z „Inspiracji”, ale to przede wszystkim refleksja o tym, że niestety Polska jest jaka jest. Mowa tu o Polsce z 2006 roku i mojemu zderzeniu się z tym, co widziałam podczas wycieczek do Francji, czy Anglii. Gorzką szczyptą jest też fabularny cytat niczym z „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego, że i u nas też są… szklane domy.

W komiksie, mamy szczura, który tęsknił za komuną i młodego rysia Milusia – kapitalistę. I niby to wesołą opowiastka o podróży do statkiem do innego świata, ale też mamy akcje typu Polak Polakowi wilkiem za granicą… Jednak co trzeba przyznać, jak w wielu komiksach z serii „Inspiracje” bohaterowie wychodzą na prosto.

I jest też żart z Eurowizji… Choć trzeba przyznać, że w świetle wydarzeń z lat 2016 na Zachodzie… Komiks jest… strasznie optymistyczny! ZGROZO!


25. „Kosmiczny Skunks” – bardzo lekka fabuła. Statek kosmiczny uderza w blok i niszczy taras widokowy na dachu. Pomysł z pożarem ma coś z realnego życia, bo kiedyś rzeczywiście na jednym z tarasów widokowych, w bloku gdzie mieszkam – wybuchł taki pożar… Był to niezapomniany widok… Dobrze, że nikomu nic się nie stało. Pamiętam, że na Gadu-Gadu (komunikator internetowy) pisali znajomi, że dach się pali i potem te nasze zdziwienie. Wróciłam, wtedy z wakacji i taka spotkała mnie… niespodzianka!

Komiks ma trochę gadających zwierzaków i żarty do czego służy kosmitom internet. I jeszcze zabawa z kina Science Fiction. Tutaj, Obcy to nie groźne jaszczurki Reptilianie, a śmieszne, kolorowe skunksy, które przyjechały na Ziemię, odwiedzić swych, dalekich krewnych!

Baner z moimi postaciami

26. „Skunksia przygoda” to w pewnym sensie kontynuacja „Kosmicznego Skunksa”. Właściwie jest to żart na temat… wszelkich fobii, a już na pewno z akcentem na znany mi region Województwa Śląskiego. Muszę przyznać, że w pierwszym zamyśle, fabuła traktowała o grubym i chudym skunksie, którzy żyli w dziczy, zamiast w wielkiej aglomeracji. Chudy odebrał puszystemu dziewczynę, a potem przegrany skunks udał się do obcego miasta, gdzie notorycznie prześladował go pech. Na sam koniec, gruby skunks znalazł się w zaświatach, w piekiełku… Chyba nic specjalnego. A wy, jak uważacie… który pomysł był ciekawszy? Co ciekawe, w starych, moich fabułach nie ma pingwinów, a na nich miejscu są za to skunksy… Czego przykładem są te dwie, skunksie przygody!


27. „12 dziwnych opowieści” to zbiór 12 rzeczy, które obiektywnie rzecz ujmując… denerwują mnie. Bohaterami komiksu są studenci, bo wtedy Justa była na studiach i są to króciutkie nowelki, opowiadane przez żaków z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Mokosz Penieral z „Inspiracji” ma swojego białowłosego sobowtóra, która jest studentką Uniwersytetu Śląskiego!


28. „Super miś” to taki wariant naszego, lokalnego super herosa. Pomysł z wizerunkiem nieco inspirowany Misiem Uszatkiem. Przypominam, że mamy też wersję pijaczka z klapniętym uszkiem z kartonów w TV4. Mój Uszatek ma… laser w oczach!


29. „Zuzia Pasek wyrusza w świat” – mamy tu zabawę słowną, główna bohaterka ma paski na ciele i jest białą tygrysicą. Zuzia pomaga prowadzić wegetariańską knajpkę. Żeby było śmiesznie, kotka czasem gada jakby była daleką krewną Jana Chryzostoma Paska (co podać Wać Państwu?!) – autora słynnych pamiętników z epoki Baroku.


30. „Mały Kieł” to komiks o młodszym bracie Zuzi Pasek. Tygrysek jest jednym z bohaterów, który trafia na… Mokosz Penieral i swojego brata… prawie bliźniaka! Na dodatek okazuje się, że Mokosz nie ma prawa jazdy na smoki i robi za odpowiednik pirata drogowego w naszym świecie.


31. „Anty przygoda na Mariensztacie” to inspiracja, dekomunizowana wersja filmu „Przygoda na Mariensztacie” Leona Buczkowskiego z nieco innymi bohaterami. Plac budowy się zgadza, kiedy była odbudowywana po strasznej wojnie Warszawa. Jest to moja, pierwsza fabuła z serii „Inspiracje”, która nie powstała wcześniej jako komiks, a jako… scenariusz filmowy.

W przeciwieństwie do filmowego oryginału, najważniejszym bohaterem nie jest przodownik pracy, a raczej gość, który ima się wszelkich wykrętów, aby socjalizmu nie budować. Dobrymi postaciami są tutaj złodzieje z placu budowy, a nie koniecznie partyjny dziennikarz czy pewien umięśniony blondas, specjalista od tekstów w stylu „podaj cegłę”.

Komiks powstał zaraz po napisaniu scenariusza, a potem było jeszcze opowiadanie… pełne paradoksów, że czasem lepiej coś rozwalić, a nie koniecznie zbudować. W wersji z opowiadania, nie mamy do czynienia z wydarzeniami w czasie przeszłym, a z filmem w kinie, który ogląda Mokosz i Ola i na podstawie tego obrazu, dziwne hycle kłócą się ze sobą.


32. „Syrenka” to jeden z moich komiksów, który można spokojnie publikować osobno po jednej kartce. Bo na 1 planszy mieści się 1 przygoda tytułowej syrenki Kirke (opisanej w greckiej mitologii jako kobieta – ptak) i Nekotki. Nekotka to po prostu znaczy tle co „Kicia”, a właściwie to „Kicia Kicia” (jap. neko czyli kot). Nekotka ma dwa ogony i jest to związane z pewną legendą o kocie zwanym nekomata („rozdwojony kot”). Od narysowania „Syrenki”, pojawiają się takie koty w moich historiach, jako postacie z zaadaptowane na rasę magicznego kotów, które wszystko komplikują, pochodzącego rzecz jasna z Japonii.


33. „Ilustrowany świat Justy” to była próba narysowania komiksu w zupełnie nowy sposób, a przy okazji był to mój felieton na temat rysowania. W komiksie tym pojawia się również rysica Urszula z „Największego Skarbu Świata”.


34. „Moje dwie upiorne siostrzyczki” – pojawiają się w mojej animacji z 2017 roku. To te dwie damy – gotyckie lolity, które w tym komiksie opiekują się jednym niskorosłym bohaterem, pracującym w sklepie ze słodyczami, który co ciekawe, nie jest krasnoludkiem.


35. „Nekomaty i siedem medalionów” – finalnie komiks nie powstał, a tylko barwne ilustracje i do tych obrazków napisałam opowiadanie, więc nie mamy wersji z dymkami. Bohaterami tej fabuły są siedem nawiedzonych kotów i ich właściciele – gimnazjaliści, którzy poszli na wagary i dzięki temu nabawili się kłopotów.

Gimnazjum to była 3 klasowa szkoła, swoiste uzupełnienie podstawówki, odpowiednik klasy 7 i 8, a dodano jeszcze 9… czyli ukradziono 1 klasę liceum albo technikum. Przez część dawnych gimnazjalistów i ich rodziców ten etap edukacji, został określony mianem „głupiego wieku” albo „edukacyjna porażka”. Jeśli ktoś był pierwszym rocznikiem, chodzącym do gimnazjum, dopisze jeszcze: „króliczki doświadczalne… z nas zrobili!”.

W tej fabule występuje postać o nazwisku Tezuka. Jest to nawiązanie do japońskiego autora komiksów i animacji: Osamu Tezuki.

Okładka z moimi kolorowankami - ruda Rysica Urszula

36. „Sekretny świat Agnieszki” – z tego tytułu pochodzi prehistoryczna wrona, na której fruwa Mokosz w animacji „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana” i kilka postaci widzianych w animacji. Miejscem akcji opowiadania jest jednocześnie fabułą książki, do której wpada starsza siostra Agnieszki, gdy próbuje zniszczyć rękopis swojej, młodszej krewnej. Morał jest jasny: nie palić książek!


37. Absurdy opisane w fabule „Ci wielcy ludzie” oparłam na swoich doświadczeniach, związanych z szukaniem pracy. Urzędy Pracy to nie za fajne miejsca, ale niestety, po latach edukacji trzeba w końcu zarabiać na swoje utrzymanie, a pieniądze nie rosną na drzewach. Oczywiście, tytuł „Ci wielcy ludzie” nawiązuje do piosenki o tym samym tytule z repertuaru grupy „Ich troje”. Na zasadzie ironii.


38. W starych, moich fabułach rudzi ludzie nie mają piegów na twarzach… Jednak, blondynka ma piegi. Na przykład, tak jest w komiksie „Zamiana ról” z serii „Inspiracje”.


39. Fabuła „Anty przygoda na Mariensztacie” zawiera w sobie bohaterów o nazwiskach, które nie są zalecane przy pisaniu scenariuszy filmowych, takie jak: Niepokorny dla buntownika, Kwoka dla dziennikarza, czy wręcz brak godnego polskiego nazwiska… dla polskich komunistów! Komiks czy wręcz scenariusz w pierwowzorze był parodią gatunku do jakiego mrugał okiem – socrealizmu.


40. „Zaczarowany kamień Dorotki Psotki” to kolorowy, krótki komiks. Ostatni tytuł z serii „Inspiracje”. Inspiracją była tutaj… fatalna obsługa Justy w pewny sklepie! Serio, a że zbliżał się pewien konkurs komiksowy to coś takiego się naskrobało. Tylko niestety komiks przepadł mi, a pozostały skany…


NOTATKI – seria PUDEŁECZKO PEŁNE STRACHÓW

Ptak - Wiatr i kot Chobołd

1. W 2012 roku powstał scenariusz do komiksu pod tytułem „Pudełeczko pełne strachów”. Miały to być kolejne, kolejne, krótkie „Inspiracje”, ale wraz z pracami nad tytułem, powstała dla niego rekordowa ilość postaci pierwszoplanowych, oparta na demonologii słowiańskiej (więcej niż w serii „Największy Skarb Świata” – około 50 samych postaci z wierzeń).

I tak narodził się projekt sygnowany burzowym wężem Żmijem, czy nawiedzonym kotem Chobołdem (nawet wizualnie lepszym od japońskiego nekomaty… bo piekielnie płonącym i mogącym przybierać też inne płomienne wcielenia). Projekt postaci przypomina niektórym Digimona :).

Widać, że pewne rzeczy nigdy się nie zmieniają. Te postacie również pojawiają się gościnnie w animacji „Największy Skarb Świata: Nieoczekiwana Zmiana”.


2. W ramach tego uniwersum powstała odrębna, animowana fabuła – serial „Całkiem Nowa Baśń”, gdzie występują nasze Strachy – postacie z demonologii, ale nie wiedzą nic, o wydarzeniach, opisanych w scenariuszu Pudełeczko pełne strachów”.


3. Akcja początków fabuły „Pudełeczka pełnego strachów” ma miejsce w latach 90. XX wieku w Polsce… totalna nostalgia!


NOTATKI – seria ZWARIOWANY ŚWIAT JAGODY KOT

1. Tytuł serii nawiązuje do animacji z „Carton Network”: „Podwójne, życie Jagody Lee”. Moja kocia Jagoda, ma fryzurę z kolorowymi pasemkami, jak słynna pogromczyni duchów z animacji z CN. Młodszy brat Jagody Kot, swoim zachowaniem nieco przypomina krewnego od Jagody Lee czyli Raju Lee. I tyle z nawiązań do tej świetnej animacji!


2. Komis o Jagodzie (wszystkie 4 rozdziały – pierwsze szkice w zeszytach) narysowałam w 2006 roku. Inną inspiracją dla tej serii były „kolorowe zeszyty” autorstwa Papcia Chmiela (uczłowieczone zwierzęta jak Tytus De Zoo).


3. Pomysł na serię: obejrzałam reportaż w TV, z którego jasno wynikało, że mamy coraz więcej luksusowych, zamkniętych osiedli w Polsce. I takie miejsca bywają złośliwie określane mianem „złodziejówek”… Tyle mi wystarczyło, aby powstały w pełni kolorowe komiksy o gadających postaciach, przypominające, że może i animacje uczyłam się robić na filmach „Toei Animation”, ale komiksy to przede wszystkim dzięki wspomnianemu już Papciowi Chmielowi! 🙂

Jagoda Kot – odcinek

Podobało mi się w tych historiach, że autor Tytusa, nie naśladował zagranicznych rysowników i miał ciekawe pomysły na układanie swoich, komiksowych kadrów. Komiksy Papcia, czytałam w bibliotece, kiedy chodziłam do szkoły podstawowej / gimnazjum.


4. Ten komiks jest niepoprawnie polityczny: mamy tam odniesienia do Radia „Maryja”, Młodzieży Wszechpolskiej, edukacji, subkultur młodzieżowych, sytuacji samotnych matek jak i tego, że powstaje coraz więcej zamkniętych osiedli (pierwsza inspiracja)… a komiks, ze słodkimi zwierzakami nie wygląda na taki.


Biały smok azjatycki w moim stylu

NOTATKI – seria MIASTO SZPIEGÓW

1. Miasto szpiegów” ma nazwę pochodzącą od mojego nazwiska.

2. W moich fabułach (komiksy, scenariusze, opowiadania) nie ma szczęśliwych zakończeń w stylu „żyli długo i szczęśliwie”. Moi bohaterowie raczej wychodzą na prosto (na przykład te szpiony!) I tak jestem większą optymistką niż Osamu Tezuka… cieszcie się!


NOTATKI – seria KRONIKA PENIERALÓW

1. „Kronika Penieralów” (kontynuacja: „Inspiracji”) to opowieść stylizowana na propagandę sukcesu. Tylko czy ludzie mieszkający w podwodnym mieście, gdzie nie ma Internetu, mogą uważać siebie za ludzi sukcesu?

Baner z moimi postaciami

Rysica z ABC ARTE - logo witryny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.