Największy Skarb Świata 

„Największy Skarb Świata” to moja pierwsza, fabuła z 2000 roku. 

Fabuła ta w przeciwieństwie do moich jeszcze wcześniejszych pomysłów była nie zbiorem opowiadań lecz komiksem najpierw tworzonym w kolorowych zeszytach na przerwach, a potem czarno-białym na blokach, aż w końcu stała się i animacjami… 
Główną bohaterka cyklu jest Kinga – ruda nastolatka w okularach, w czerwonym dresie, która całkiem przypadkowo zostaje wybrana przez gigantycznego, złośliwego Feniksa na legendarną obrończynię świata przed złem - w postaci nierozgarniętych, kosmicznych czarownic, którym marzy się… zniszczenie Ziemi.

Kinga nie potrafiąc odmówić, godzi się na bycie „ta dobrą”, aby udowodnić sobie i innym swą wartość, chociaż prawie od samego początku tej historii, słusznie przeczuwała kim... jest prawowita następczyni legendarnej Greczynki Ani. 
Oprócz rudej dresiary, ważną rolę odgrywa tu – ruda rysica Urszula, nie przypadkowo będąca kotem nieszczęścia (nie dawać jej zapałek!), czy błękitny kogucik z rodu Bazyliszków, który nosił ciemne okulary, aby nie zabijać wzrokiem, ale w razie problemów zawsze miał przy sobie strzelbę. 
Seria „Największy Skarb Świata” początkowo miała składać się z 7 części, ale gdy autorka „Harrego Pottera” ogłosiła, że jej powieści będą mieć 7 części… 


Justa zrezygnowała z tego zamiaru. Niektórzy myśleli, że ja to wszystko wymyśliłam inspirując się pracami Rowling, ale to nie jest „polska odpowiedź na Harrego Pottera”. 



Wiele postaci z tej fabuły to moje pierwsze, w pełni autorskie pomysły z lat końca 90., które po prostu spotkały się ze sobą, aby móc przeciwstawić się wspólnemu wrogowi pod przywództwem Kingi. I tyle z tego wstępu. 

Oto krótkie streszczenia komiksów / opowiadań o Kindze i jej kumplach:

Epizod pierwszy:  Siedem Skarbów

Ponoć było siedem skarbów, które miały złe moce. Skarby znalazły się na planecie Ziemi, w miejscach, gdzie kiedyś znajdywały się legendarne Antyczne Cuda Świata, obecnie reprezentowane tylko przez wielką piramidę Cheopsa 
w Egipcie. Mowa oczywiście, o wiszących ogrodach Semiramidyw Babilonie, o jednym mauzoleum króla Mauzolosa czy o latarni morskiej na Faros... 

Rogaty kot Stworka z planety wiecznie pięknych czarownic 
i czarodziejów, dowiedziawszy się o skarbach, odkrywając ich złą naturę, zabiera drobiazgi ze sobą i gubi je na tajemniczej planecie Ziemi. Niestety kicia ginie, bo zostaje zaczarowana przez złą królową Mamuśkę. Wiedźma deptała jej po pietach, ale nie odzyskała zaczarowanych siedmiu skarbów. Natomiast, mała jędza Marta, jedna z trojga księżniczek, chcąc ocalić Stworkę, otrzymuje od kotki jej moc. Wcześniej ta sama Marta otrzymała naszyjnik 
z wizerunkiem serca i z takimi napisami, „wiara, nadzieja, miłość”, który później stanie się jednym z ważniejszych elementów fabularnej układanki. 

Po tym wydarzeniu, mija ze sto lat, poznajemy na razie młodego Feniksai boginię Bastet, bohaterom udaje się odkryć czym są siedem skarbów, które zostały przypadkowo odnalezione przez różne cywilizacje (Egipcjanie, Grecy, Sumerowie) i przed kim należy ich strzec. Kluczem do znalezienia siedmiu skarbów przez kosmiczne czarownice, będzie pergamin z mapami, w świątyni Bastet, który zostanie zabrany przez jedną Greczynkę Anię 
i jej psa. Powód jest oczywisty: niechęć otoczenia do dziewczyny i jej psiego pupila oraz pewna, kosząca obietnica czarownic. Tymi magami są trzy królewny, dorosła już Marta, wraz z jej siostrami o imionach Patrycja i Ewa.

Mapa dostaje się do rąk Władczyń Ciemności (tak zwą się babki na miotłach), ale przez jedna rysicę Asię, która notabene była winna zaistniałej sytuacji, Ania dołącza do drużyny wielkiego Feniksa, stając się jego najlepszą przyjaciółką na wieki, bo szybko naprawia swój błąd. Niestety sekret Ziemi zostaje odkryty i teraz kolejni bohaterowie muszą strzec siedmiu skarbów.

Epizod drugi: Mały Feniks

Poznajemy Kingę jako małą dziewczynkę. Kingi nikt nie lubi bo nie lubią i tyle. Raz Kinga spotyka kociątko, a tak konkretnie, ruda rysicę. Na początku pierwsze spotkanie jest wrogie, ale gdy tylko Kinga, ratuje mruczkę spod kół auta, prowadzonego przez szalonego diabła Borutę, wszystko zaczyna się układać. Rysica chce opowiedzieć małej o czarownicach, ściganych przez wielkiego ptaka, ale jej koleżanka to sceptyczka... 

Po tym, jak tajemniczy ptak, zamyka piękne czarownice w jaskini, z której nie mogą się wydostać, kocica odnajduje naszyjnik ze serduszkiem i daje go w prezencie Kindze. Od tej pory Kinga zawsze będzie mieć ze sobą, de facto wisiorek jędzy Marty.


Kinga odkrywa, że potrafi rozmawiać ze zwierzętami i nie jest już sama. Niestety, w okolicy pojawia się Mały Feniks, spełniający życzenia i ani kicia, a na pewno Kinga, postanawiają przeszkodzić dziwnemu ptakowi. 



Bohaterki uznają oferty kolorowego feniksa za zwykłe oszustwa, ale on naprawdę spełnia życzenia, czasem i te złe, (jeden pies Szczek chce mieć swój gang, potem ten już dorosły bandyta odegra istotną rolę w akcji)! Na dowód, ruda uczennica w okularach dostaje dwie karty, na jednym jest dziwną księżniczką bez korony, a na innej super bohaterką w czerwonym dresie. Kinga nadal nie wierzy, choć zjawia się jeden pan z parku, cudownie odmieniony za sprawą zatrutych jabłek i robi chaos w salonie zaczarowanego ptaka. 

Na domiar wszystkiego, ten jegomość, bardzo chce być współczesnym mistrzem Twardowskim i w finale takim się staje. Mistrzu tak się zwie, były pan wapniak, zaprzyjaźnia się z Młodym Feniksem, obiecuje mu, że nigdy nie wypowie złego zaklęcia! Zaraz potem pojawia się rysia rodzinka Urszuli i Kinga jest znów sama. W domu, okazuje się, iż rodzice uczennicy kupili dla niej szczeniaka rasy jamnik czyli narzekającego prawie na wszystko Cezara. Cezar przeczuwa jakieś kłopoty i wierny psiemu honorowi, wnet niucha, że pani Kinga gada ze zwierzętami, więc zaczyna udawać, że jej po prostu nie rozumie... W końcu, ruda zaczyna wierzyć iż jej cudowny dar zniknął tak szybko, jak się pojawił. 

Epizod trzeci: Powrót do miasta 

Znów spotykamy nieco starszą rysicę Urszulę, znudzoną życiem w lesie. Mruczka postanawia wrócić do miasta. W parku jak za dawnych lat, spotyka Kingę, ale nie pamięta jej imienia. Rudej nastolatce w czerwonym dresie towarzyszy już dorosły jamnik Cezar.

Wkrótce Urszula traci z oczu Kingę i spotyka małego chłopca Szymona, który zabiera ją do swego domu. Tam rysica poznaje psa Azorka i okazuje się, że Szymon nie jest wcale takim niegrzecznym chłopcem na jakiego wyglądał. W trakcie, jednej z zabaw, nowi przyjaciele są obserwowani przez Bazyliszka, który nosi w celu ochrony przed jego wzrokiem ciemne okulary. Ptak postanawia dołączyć do paczki, ale się waha i okazja mija. 

Podczas jednego, zimowego wieczora, Szymon i Urszula kłócą się ze sobą, a w konsekwencji rysica ucieka do parku. Za nią podąża pies Azorek. Para zwierzaków przez przypadek uwalnia z jaskini kosmiczne czarownice (tuż obok zaczarowanej jabłoni i ławki, gdzie bywali kiedyś Mistrzu i Kinga). 

Szczęśliwa kicia wie, że jej najlepszy kumpel spełnił jej marzenia o wielkiej przygodzie, rusza na poszukiwania Kingi. Azorek, miał inne plany – chciał być mężem Urszuli. Za ruda rysicą frunie Bazyliszek, licząc iż w końcu się z kimś zaprzyjaźni. 

Epizod czwarty: Stary feniks, ruda rysica i inne katastrofy

Nadchodzi wiosna, rysica Urszula spotyka Kingę w parku z psem. Dokucza jamnikowi, a potem znajduje wisiorek dziewczyny z ostawiony na ławce pod zaczarowaną jabłonią (gdy Kinga rzuca patyki jamnikowi) i widzi sceny 
z przeszłości jak wielki Feniks i Greczynka Ania, muszą stawić czoła trzem czarownicom. Rysica, poznaje od razu Władczynie Ciemności i już dalej wie co robić, aby najprawdopodobniej dać nauczkę paniom, marzącym 
o władzy nad wszechświatem.

Urszula postanawia zamieszkać u Kingi na zawsze, choćby ta się do niej nie odzywała, bo Cezar zabronił kocicy gadać z Kingą. Pies nie chce, aby jego pani zaczęła coś podejrzewać, ale jego syzyfowe prace na nic się zdają. Bo najpierw rysica zaprowadza chaos w pokoju Kingi, najwyraźniej licząc, na krzyk przerażenia Cezara, ale czarę goryczy przelewa bogini Bastet, która wybiła okno w domu rudej i wygadała się na oczach nastolatki 
w dresie.

Okazuje się, że wielki, stary Feniks szuka okularnicy Kingi jako legendarnej obrończyni świata przed złem, bo ponoć według zaczarowanego zwierciadła jest przodkiem była Greczynka Ania. W rzeczywistości Kinga, jest ostatnią osobą, jaka powinna chronić świat przed zniszczeniem, a lusterko boga Ra, zostało popsute przez Bastet, która nigdy się do tego nie przyznała!) Kinga jednak na razie o tym nie wie i zgadza się pomóc w misji chronienia piramidy Cheopsa i jej skarbów przed pewnymi złodziejami, jak doszły nią wieści od papugi Kleo i jej kumpla. Do „dobrych” postaci (Kinga, Bastet, Kleo, Gul-Gul, Cezar, Urszula) dołącza Bazyliszek, przed którym do niedawna, wszyscy uciekali z domu przypadkowej heroiny. 

Epizod piaty: Kości zostały rzucone

Poznajemy wydarzenia, które miały miejsce w tym samym czasie, gdy Kinga, Cezar i Urszula byli w parku. Pewien gang zwierzaków, buldog Pan Szczek, kundelki Jacek 
i Kacper oraz szczur Adam, mający siebie za psa, spotykają orła Filipa, który nie dość, że uwalnia ich z więzienia to opowiada o tajemniczych skarbach w piramidzie Cheopsa. 

Bandyci udają się do Egiptu, trafiają do komnaty ze skarbami, ale niestety też na wielkiego Feniksa, który chce im dać nieco wybuchową lekcję. 

Niestety ukryci przed Feniksem na egipskim śmietniku bandyci, spotykają trzy czarownice. Jedna z nich Patrycja na widok, ubranego w klejnoty, szczekającego szczura, parska śmiechem i w dość złośliwy sposób wyjawia Adamowi, kim on naprawdę jest. Przerażony gryzoń ucieka, a jego kumple prawie lądują w paszczy lwa czarownic, ale na szczęście wielki kot niebawem podążył za swoimi paniami, frunącymi po berło Bastet, ukryte w piramidzie Cheopsa – jeden 
z siedmiu skarbów.

Epizod szósty: Prawda ma czasem gorzki smak...

Szczurek Adam spotyka wiewiórkę Agatę, która najpierw przypomina mu zła czarownice Patrycję, a potem ratuje mu życie! W tym momencie mamy nieco czarny humor, albo lekko sarkastyczny. 

W tym samym czasie, Kinga i jej przyjaciele, gubią się najpierw w jednym lesie (bo bogini Bastet ma kiepską orientację przestrzenną), a potem spotykają zaczarowane roślinki, które choć złe strasznie boją się papugi Kleo. 

Gdy wszyscy „dobrzy” docierają do celu podróży, stary Feniks z trudem ukrywa swe przerażenie na widok Kingi! Ona w niczym nie przypomina Ani. Ruda też zaczyna się dziwnie czuć – jak piąte koło u wozu i gdyby nie nagła wizyta czarownic, zawiedziona dziewczyna wróciłaby do domu...

Kinga ma okazję się wykazać, ale największe zamieszanie i tak zrobi pewna orkiestra, kolegi wiewiórki Agaty – królik Sebastian. Na skutek jego koncertu, „wszyscy padną, nawet Bazyliszek”, a czarownice pomkną gdzie pieprz rośnie na swych miotłach. Z dala od upiornej muzyki. Niestety, trzy damy zostawią ultimatum...

Kinga nie wie jak poradzić sobie w nadchodzącej bitwie z czarownicami na wielkiej górze, ale w porę odkrywa jak nieobliczalny potrafi być szczur Adam i jego kompani. I w głowie rodzi się jej plan, ale woli go zachować dla siebie. 

Epizod siódmy: Właśnie powstaje... broń biologiczna!

Plan czarownic się nie udał, bo jędze nie odebrały berła Bastet z rąk Kingi. Ta włożyła skarb do złotej skrzyni (zresztą tak, jak pisały czarownice) i zaraz pierwszy 
z siedmiu skarbów zamienił się w wielkie stado małych feniksów! 

W odwecie czarownice wyczarowały kamień o kształcie czaszki, który ponoć też mógł zniszczyć Ziemię, ale jego moc znikła, zaraz po tym, jak pan Szczek pochwycił 
w swe łapy małe straszydło i zaczął parodiować sztukę Williama Szekspira - Hamlet. „Kraść czy nie kraść oto jest pytanie?”

Kiedy wydawałoby się, że jest już po wszystkim, nagle zjawiają się gadające rośliny w bojowym nastroju, ale 
i tak obejdzie się bez rozszarpania Kingi, bo jedna puma w porę powie chwastom, że czarownice chcą zniszczyć ich dom – planetę Ziemię. Gdy jest już po wszystkim, wielka góra rozpada się, a drużyna Kingi, przez chwilę traci Urszulę i Feniksa (wielki ptak pojawił się jak już było wszystko załatwione), co skłania orła Filipa z gangu Szczeka do pewnych złośliwości. 

Na koniec końców jest happy end, ale w domu Kingi panuje taki bałagan, że jak rudzi rodzice wrócą do siebie to wielkiej willi nie poznają. Bez problemu, byłby bałagan, ale pozostanie tylko jedna siekierka i spalenisko, bo rysica Urszula... dobrała się do zapałek!

Epizod ósmy: Złoty kwiat Sary

Kinga zamieszkuje z rodzicami w wielkim, szarym bloku. Z bogatej dziewczyny, chodzącej do elitarnej, prywatnej szkoły, zamienia się w biedną jak mysz kościelna, nielubianą okularnicę. Zasiadką Kingi okazuje się Sara 
i Adam i ich rodzice. Sara ma kotkę o imieniu Patrycja. Cicha dziewczyna o czekoladowej karnacji, okazuje się łudząco podobna do jednej z postaci w mitologii Sumerów. Jej kotka też zdaje się mieć coś wspólnego wiszącymi ogrodami Semiramidy. 

Kinga jednak, zanim czarownice, nie pojawią się w mieście, podróżując w latającym spodku, nie będzie chciała mieć 
z magią nic wspólnego! b) Szczera rozmowa z Sarą, wszystko wyjaśniła. Na dodatek, okazało się, iż złoty naszyjnik kotki Patrycji jest kolejnym skarbem. W mieście też zjawia się Bazyliszek, bo chce odwiedzić Kingę 
i znajomych. Przy okazji, dziwny ptak, zabiera wszystkich zainteresowanych do jednych wrót, który działały jak wehikuł czasu, prowadzący do wrót Babilonu. 


Strażnikami krainy Sumerów, okazują się dwa gryfy, które według horoskopów dudka Oktawiana, miały przynieść światu ocalenie lub zniszczenie. Wszystko zależało od tego, aby tylko wykraść czarownicom, podstępnie przez nie zdobyty naszyjnik Patrycji, zwany „kwiatem Sary”. 

Okazuje się, że jedna z bestii to Pani Bazyliszek, a drugi skrzydlaty lew nie chce słuchać trzech czarownic, które rozkazały błękitnemu gryfowi pożreć Kingę i resztę, którzy zapadli w głęboki sen tuż przed samym domem nastolatki. Na domiar złego, mroczne zaklęcie zostało rzucone na biedne postacie w zimowe popołudnie, więc wszystkim zagroziło zamarznięcie, ale trzy jędze, były uradowane takim triumfem z udziałem Dziadka Mroza. Może nie do końca, ale przynajmniej księżniczki nie utracą licencji na bycie czarownicami. Magiczna inspektor Irena jest zadowolona. Trzy czarownice, choć znów straciły niebezpieczny skarb i nie zniszczyły Błękitnej Planety, pozbyły się Kingi, ale w ostatniej chwili coś obudziło Ziemian. Wystarczyło samo wspomnienie wiewiórki Agaty, (której nie było wcześniej na miejscu) o orkiestrze... królika Sebastiana.

Epizod dziewiąty: Wątpliwości jędzy Marty

Czarownica Marta udała się na planetę Ziemię, aby zaznać spokoju. Jej siostry, zaczęły zadawać się 
z inspektor Ireną, która zielonej czarownicy gra na nerwach.

Władczyni Ciemności przypadkowo odkrywa, iż Kinga żyje i ma się całkiem dobrze. Gdy już zła czarownica chce wrócić do siebie spotyka dziewczynkę o imieniu Ania, która szuka dla siebie rodziców. Mała ruda widzi w Marcie swą mamę i nie odpuszcza. 

Niedługo okazuje się, że siostry zatroskanej czarownicy, udają się z wizytą do Złotej Kaczki, która w zamian za legendarny pergamin Artemidy, obiecuje, że zniszczy świat. Kaczka chce znów być królewną, bo niestety 
w ptasiej formie, bywa brana za potencjalne drugie śniadanie dla jednego, młodego smoka wawelskiego. Jakoś się tak złożyło, że dobry Bazyliszek, podsłuchał rozmowę i daje cynk Kindze. Ta od razu jedzie do kamiennicy, ale zanim to się stanie, jej zwierzaki zdołają wywołać niemałe zamieszanie komunikacyjne i zaraz pojawią się... nowe bilbordy z jamnikiem, rysicą, Bazyliszkiem i Kingą! 

Potem czarownice lecą na miotłach po kolejny skarb i Marta znajduje magiczny pergamin jak i... liczne kopie księgi bogini łowów. Obserwując lenistwo inspektor Ireny, zielona jędza daje siostrom fałszywkę i ma nadzieję, że kaczka pozna się na oszustwie! I tak właśnie się dzieje. Mało tego, gdy tylko nadarza się okazja, Marta za namową Kingi, niszczy prawdziwy zwój na oczach wszystkich, a potem przyłącza się do drużyny „dobrych”, nie chcąc złamać serca małej Ani i tak przy okazji robi na złość inspektor Irenie. 

Epizod dziesiąty: Kocia przepowiednia

Nad Kingą wiszą czarne chmury. Gimnazjalistka wracając z biblioteki zmokła, zgubiła jednooczną lornetkę, prawie spadła z płonącego mostu, a na dodatek odkryła, że w miejscu gdzie kiedyś stała spalona willa rudej, teraz wybudowano dom góralski. Co ciekawe mieszka tam dziewczyna – sobowtór Greczynki Ani. Kinga nie jest głupia. Teraz, dociera do niej jak bardzo, musiał być rozczarowany wielki Feniks... podczas jej, pierwszej wizyty w piramidzie Cheopsa! 

Zła jak nigdy Kinga, wraca do domu, pakuje rzeczy (w tym też szklaną kulę rysicy Urszuli, która zdała egzamin na czarownicę) i wkrótce razem z kicią oraz z jamnikiem, jedzie na wieś do babci. Tym razem Kinga nie da się wrobić w ratowanie świata! 

Na wsi zaczynają się dziać, złe rzeczy, min. tornada i pojawia się wielki, czarny ptak, który każe Ziemianom poddać się. Niedobra aura, wiąże się ze zniknięciem rzeźby boga Heliosa czyli kolosa rodyjskiego, jednego z cudów świata, który niespodziewanie ląduje w mieście kotów. 

Z początku Urszula i Patrycja mają być wydelegowane do tej misji, ale okazuje się, że ostatnio narozrabiały i nie wpuszczą ich do legendarnej, kociej stolicy. Zamieniona w rudą rysicę Kinga, musi wziąć sprawy w swoje łapy... Biedna dziewczyna nie ma odwagi odmówić i rusza po pewien magiczny zwój, neutralizujący czary pewnego brylantu czyli kolejnego skarbu, który pierwotnie zdobił pochodnię gigantycznej rzeźby z wyspy Rodos. 

Kinga po raz kolejny przechytrzyła trzy czarownice, nie oddając im złotego zwoju. Ruda nie chciała na powrót być człowiekiem, ale Marta odczarowała ją. Natomiast, Patrycja, Ewa i Irena nie dość, że straciły brylant Heliosa to na dodatek dzięki złotemu pergaminowi, (co odczarował Błękitnego Feniksa), same zostały zamienione w... niemowlęta! Jednak zanim to się stało, jedna z jędz, Patrycja wygarnia rudej okularnicy to, o czym ona i tak już wie! Kinga nie jest legendarną obrończynią Błękitnej Planety! 

Zrezygnowana Kinga wróciła do domu babci i tam już czekają na nią Kowalscy, to znaczy rodzice, zaniepokojeni dziwnymi wydarzeniami i samym zniknięciem swej córki. I pewnie byłoby marnie, gdyby nie fakt, że w szklanej kuli Urszuli pojawiła się opowieść o zaginionym złotym piórze z mauzoleum Mauzolosa. Na dodatek ten skarb czarownic, okazuje się rodzinną pamiątką, Kowalskich, która przyczynia się do odkrycia czegoś, o czym Kinga nie miała pojęcia... Mianowicie, jedna z jej babć, w młodości walczyła z siłami zła, więc oskarżenia czerwonej jędzy są bezpodstawne! Na dodatek, najbliżsi Kingi, od tej pory, widzą w niej bohaterkę, a nie... jedną, wielką gapę!

Epizod jedenasty:  Bardzo szczera rozmowa 
o wszystkim i o niczym

Niestety, Feniks też dowiaduje się o istnieniu prawdziwej następczyni Ani i udaje się pod wspomniany już adres. Żeby było śmieszniej, Ania z teraźniejszości, zna Kingę i od razu kojarzy o co chodzi! Dziewczyna daje radę wielkiemu ptakowi, aby pomyślał o tym jak ruda się poświęca dla wszystkich i zaczął to doceniać. 

Towarzysząca Feniksowi bogini Bastet, od razu zaczyna lubić współczesną Greczynkę. Nagle we wspomnianym, cudownym zwierciadełku, pojawia się niepokojąca scenka na wyspie Faros związana z jedną cegiełką, która też jest kolejnym, największym skarbem świata. Ania radzi Feniksowi, gdzie teraz przebywa Kinga i ptaszysko znika. 

W szkole Kingi po pojawieniu się Feniksa, wszyscy dowiadują się o tym, jakie podwójne życie prowadzi nielubiana okularnica. Kinga 
z wielkiego zera staje się bohaterką. 



Tak się składa, że złota cegiełka, powraca na planetę czarownic, a jej tropem w specjalnie przygotowanym pojeździe rusza ekipa Kingi. Z okazji tego faktu, wiedźmy organizują wielki bal w pałacu złej królowej Mamuśki, 
a Kinga musi udawać czarownicę! Pierwsze skrzypce gra gang szczeka i papuga Kleo, która postanowiła zostać pielęgniarką i słynną kucharką, ale jej ziemskie wypieki, mają bardzo dziwny skutek dla kosmicznych magów... 

Wszyscy zasypiają. Żeby było śmieszniej do bandytów dołącza kocur Tomek, który był aktorem, ale wywalono go z branży, bo jego kreacje są zbytnio drastyczne. Szczekający ryś też przyczynia się do zamieszania. Oczywiście, Kinga ma też swoje pięć minut.

Gdy dziewczyna odzyskuje złotą cegiełkę jej tropem wyrusza królowa mamuśka, która nie może zrozumieć dlaczego ruda zdradza inne czarownice. Kinga wyjawia prawdę i instynktownie kładzie swój medalik na cegiełce. To wzywa maga Mistrza, który niszczy zły skarb. Na dodatek, wisiorek Kingi zamienia się w wielką kometę, która ratuje życie rudej jak i jej przyjaciół. Gdy wszyscy są już w domu na Ziemi – naszyjnik odzyskuje swą dawną formę, a papuga Kleo znów jest złośliwa, bo bycie dobrym nie popłaca! 

Epizod dwunasty: Triumf rudej Kingi

Rodzice Kingi, nie mogą zrozumieć dlaczego w szkole nikt jeszcze nie dał ich córce orderu, 
a przymusowo wysyłają Kingę na olimpiadę językową, bo odkrywają, że ruda zna świetnie starożytne języki (Kinga nie ma jak już pisać ściąg sumeryjskim pismem klinowym)!

Na Olimpii znów dzieją się straszne rzeczy, bo jeden ze skarbów czyli złoty orzełek nagle ożywa i kolaboruje z czarownicami. 

Kinga, Wielki Cezar, Bazyliszek i Oktawian wybierają się na szczyt boskiej góry, aby pokrzyżować plany Patrycji, Ewy i Ireny, a tu się okazuje, że najgorszym wrogiem jest raz wielkie ptaszysko, innym razem tycie... 

Będzie trzeba znaleźć sposób na podwójnego agenta, któremu rozchodzi się o wisiorek 
z serduszkiem! Kinga pozbywa się wisiorka jako antidotum na złe zaklęcia... Czarownice znów przegrywają ale jest jeszcze złote pióro... 

Epizod trzynasty: Nie pamiętał wół jak cielęciem był...

Akcja dzieje się lata później, Kinga jest dorosła, ma rodzinę, męża marynarza i dwoje dzieci, Kasię i Michała. Jej dzieciaki kolegują się z jedna Justyną, która ma na nie zły wpływ. Urszula, babcia rysica pilnuje dzieci  i widzi jak nielubiana wagarowiczka pokazuje latoroślom rudej złote pióro. 

To jest pióro mamy Kingi, które przepadło przez laty – ostatni skarb. b) Czarownice robią wszystko, aby uprzykrzyć dole Kingi, aby ta nawet nie myślała o tym, co robiła za młodu. Udaje się, ale jak pani archeolog widzi złote pióro i troje dzieci, wszystko się zmienia. Na dodatek sprzymierzeńcem kingi okazuje się sam Liczyrzepa – król sudeckich gór. Ostatni skarb też okazuje się Feniksem... bo historia lubi się powtarzać!

Epizod czternasty: Powrót Urszuli!

Klamra. Rysica Urszula i szczur Adam za sprawą wehikułu czasu, znów są młodzi i lądują w antycznym Egipcie. Tam odnajdują swych... rzekomych przodków i dowiadują się co nieco 
o przyczynach swych pokręconych przygód. Na ratunek rusza Kinga, która znów ma okulary na nosie i czerwony dres. I ona dowie się czegoś nowego...

Epizod piętnasty: Nieoczekiwana Zmiana

Nie wspominana wcześniej przygoda Kingi! Gdy ruda, jeszcze jako nastolatka miała już dość wybryków jamnika Cezara i rysicy Urszuli, udaje się do parku i nieświadomie wypowiada pewne życzenie. Na skutek tego wszystkiego ma miejsce pewna nieoczekiwana zmiana… 

Ten rozdział, został napisany na 15-lecie tewj historii i na dodatek zaadaptowany jako animacja, nad którą pracowałam od 2015 roku do 2017 roku. :) W książce to właściwie 13 rozdział... nie bądźmy przesądni. :) 

Galeria postaci z serii NSŚ i ich kumple z innych serii :)

Created by ABC Arte 2019 :)