Margielów: miasto szpiegów

Kolejna nietypowa fabuła gatunkowa. Naszła mnie ochota na wymyślenie przygód kogoś wrednego, a właściwie kogoś kto nie koniecznie musi być dobry, albo stał się zły. Bo może nie miał wyboru? 

I taki zarys: Polska gdzieś w dalekiej przyszłości, albo jakieś fikcyjne państwo do naszego kraju niby podobne, a do tego miejsca przybywają szpiedzy ze złą przeszłością. To znaczy wywodzący się z bardzo złej organizacji i muszą wybierać, chronić Polaków z alternatywnego świata, bo ktoś im kazał, albo robić złe rzeczy. 


Tacy niczym Krzyżacy sprowadzeni przez Konrada Mazowieckiego, (wyglądający jak pracownicy domu pogrzebowego... podobni jak ta mafia z Azji na literkę y.... yakuza po prostu) tyko trzymali się z inną personą rodzaju żeńskiego, która też się do nich przyłączyła. I jak ta osoba miała wybór, znikać z Azji czy postać martwą, zabrała ze sobą kilku pobratymców i postanowili udać się gdzie indziej... 

Założyli na początku tajną organizację, która zbudowała sobie miasto na jednym z byłych pegeerów i nazwali je... może Margielów (wiecie tak szlachecko, nikt mi nie powie, że moje nazwisko pochodzi od słowa... magiel, che che). 

A gdyby ktoś miał wątpliwości, to zbiry wydali komiks przygodowy, że to niby fikcja literacka, jakby ktoś w okolicy coś podejrzanego widział, a kto bystry – ma mapę w łapie. Bo jakoś szpiedzy z yakuzy, muszą też resocjalizować się i asymilować z tutejszymi... nie żebym coś sugerowała. I bohaterka opowiadań... raczej będzie jakaś mendowata o białej głowie... no żeby była wredna -  Judyta Toraneko!

Created by ABC Arte 2019 :)