ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Wszyscy jesteśmy Narcyzami z kompleksami mniejszości...

2015-04-23 15:34:53, komentarzy: 1

Czasem prześladują mnie smutne myśli, jaka bym była gdybym urodziła się gdzie indziej... O na przykład w takiej Belgii. Tam nie musiałabym się przynajmniej tłumaczyć ze swego hobby. Bo tam jest stolica komiksu i animacji! Tam pewnie, ktoś ruszyłby głową na wieść o dziewczynce w okularach, która na widok, wielkiego ekranu w kinie, zapragnęła robić animacje, które kiedyś ktoś zobaczyłby w teatrach cieni. I nie byłoby tekstów, to nieekonomiczna dziecinada! Wydoroślej i tyle... i to ci na pewno szkodzi!


Jak pojechałam w liceum do Francji i do Anglii na kilka dni, w mig najadłam się kompleksów, że pochodzę z tak zacofanego kraju, a na widok tego, jak francuskojęzyczni traktują swych artystów rysowników, to raczej szczęka mi opadła. Tłumy zachwycały się rysunkiem na chodniku przed kościołem, u nas to wszystko zdemolowaliby.

 

Gdybym jeszcze była zza granicy, nie miałabym problemów z nauką angielskiego, bo to byłby mój język, a więc nie mam gdzie uciekać. Francuski mi się podoba, ale już całkiem nie mam głowy... pozostaje mi tylko coś zrobić w kraju gdzie według jednej ustawy, mam prawo do wegetacji, a nie do sukcesów. Nie pamiętam PRL, nie stałam w kolejkach po jedzenie na kartki jakby wojna trzecia wybuchła, a i tak mam irracjonalne kompleksy... Staram się z tym walczyć, pisząc historyjki, naśmiewające się z absurdów, bo może w końcu coś dotrze do czyjeś głowy..., Chcę, aby w tym kraju bycie artystą to znaczyło być kimś i nie opłacało się tylko zza granicami Polski. Ja nie mam zamiaru dorabiać na zmywaku! Choć przyznaję, czasem się zastanawiam nad ucieczką, ale próbuję być wierna swej zasadzie, że nie trzeba mieszkać w Ameryce, aby dostać Oskara za film! I zawsze byłam złą o to na Romana Polańskiego, może przez jego nazwisko. Jakoś trzeba iść do przodu, choć mnie w szkole nie lubili, bo byłam ślepa czyli głupia. Chciałam być bardziej zaradna, sprytna, przebojowa... ale na pewno nie jestem takim dnem jak Kinga :), na którą aby się ogarnęła trzeba było nasłać trzy czarownice!

 

Zapraszam do komentowania, czy też czasem macie takie, czarne myśli?



Kategorie wpisu: Literatura, Projekty Justy
« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Ariel 19:37, 23 kwietnia 2015

    Ja raczej nie myślę w taki sposób. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego jak wygląda sytuacja na naszym rodzimym podwórku, w naszym kraju - ale też nigdy nie zastanawiałem się, czy w innym kraj - jako artysta - miałbym lepszą sytuacje, większe możliwości czy też łatwiejszy start. Im cięższe zadanie do zrealizowania tym bardziej czuję się zmotywowany do działania : dlatego też gdybym za granicą miał " zbyt łatwo" , to prawdopodobnie dzisiaj nie próbowałbym stworzyć filmu animowanego, ponieważ uznałbym to za zadanie zbyt nudne i zbyt łatwe : taki po prostu jestem, tak patrzę na tego typu sprawy i jeśli przez ponad 20 lat swojego życia ten punkt widzenia nie zmienił się u mnie jakoś zauważalnie to i nie sądzę, aby w najbliższym czasie miało się coś u mnie na tym gruncie zmienić. Wspomniałaś też o dostaniu oscara za film : zdaje sobie sprawę, że otrzymanie takiej nagrody to wielki zaszczyt, prestiż itd. Tylko, że ja kieruję się swoim własnym osądem w ustalaniu wartości i priorytetów : i dlatego , gdyby przyznano mi za coś oscara, to w gruncie rzeczy nie wiele by to dla mnie znaczyło - zamiast pojechać odebrać tę nagrodę, to wolałbym wybrać się na jakiś konwent, który akurat odbywałby się w Polsce. Jak na ironie tego typu zachowanie wynika u mnie z tego, że bardzo mocno w siebie wierzę. A z czego wynika ta wiara? W tym przypadku to nie istotne, ponieważ każdy musi odnaleźć swój własny powód żeby w siebie wierzyć. I, to by było chyba na tyle jeśli chodzi o moje rozkminianie się nad tą kwestią.

    Odpowiedz

Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)