ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Wasurenagumo Uwaga na pajęcze, słodkie dziewczynki!

2015-03-28 09:30:38, komentarzy: 0

 

W Japonii istnieje ciekawy sposób na promowanie talentów, jakim bywa pozwalanie przyszłym mistrzom anime na wykonanie jednoodcinkowego OAV. Przykładem tegoż działania jest właśnie Young Animator Training Project w ramach którego powstało „Wasurenagumo”. Podany tytuł z jednej strony jest ekranizacją jakiegoś emaki czyli ilustrowanego zwoju, gdzie tajemniczy bohater, młody onmyoujiwalczy z pajęczym demonem, a z drugiej strony opowieścią o konsekwencjach pozostawienia przy życiu pajęczej dziewczynki, którą w XXI wieku zaopiekują się mól książkowy Suzuri i licealistka Mizuki.


Długowłosa z rumieńcami dziewczynka pająk ubrana w kimono ilustracja wzorowana na szkic ze zwoju

 

I teraz pewnie pytanie, co ma piernik do wiatraka? Choć nasuwa się inne, co ma pająk do książek? Otóż to, że wielka „pani od pajęczyn” kiedyś terroryzowała stolicę Japonii, siejąc zniszczenie, (ziała nawet ogniem), pozostawiła po sobie małą dziewczynkę, która mogła zginąć z rąk onmyouji, ale ludzkie serce wierzyło w niewinność dziecka …


„Niezapominajka” bo taki tytuł skrywa po polsku to anime, zasługuje na miano fabularnego majstersztyku, w efekcie którego, do dziś nie wiem, co spotkało na wycieczce uczennicę liceum. Ta ”matka-pająk” ją pożarła, czy co? Wierzcie mi to „pikuś” w porównaniu z masową resztą zagadek, rozsianych niczym ziarenka na polu ryżowym. Co wyrosło twórcom, trudno jednoznacznie określić.

 

W tej produkcji na pochwałę zasługuje kreska, przesympatyczna, piękna i staranna, ale przede wszystkim to, co zrobił scenarzysta. Animacja przypomina haiku. Na początek jest groźnie, szaro i ponuro, a na końcu z tej beznadziejnej palety barw rodzą się tęczowe akcenty tyle, że spowite w mroku tajemnic. Musicie Sami ujrzeć ten efekt, jak mała krnąbrna dziewczynka na głowie wielbiciela książek, w końcu zamienia się w piękną, drapieżną kobietę, z zapieczętowanej książki.

 

Najbardziej niesamowite w tym jest wszystkim, sposób pokazania pajęczej istotki. Potrafi ona zjednać sobie miłość widza, który nie podejrzewa (tego dziecka, tęskniącego za mamą) o złe intencje. Przynajmniej na początku, dopóki wraz z szermierzem ze starożytnego emaki, nie odkryje prawdy na temat cudnego dziecka z pajęczymi odnóżami, ukrytymi w pięknym kimono. Oprócz tej postaci, jest też i sympatyk książek, przypominający typa w swoim fachu (obowiązkowe okularki, staranny ubiór i troska o literaturę czyli sztampowy przykład prymusa, któremu w życiu coś nie wyszło), zaś towarzysząca mu uczennica to typ panikary, która przychodzi po zapłatę za lokal, a zostaje wciągnięta w bardzo dziwną historię. Mogła Mizuki nie ruszać książki, w końcu i tak za lekturami nie przepadała ...

 

Oprócz tej trójki głównych bohaterów, ważną rolę gra jeszcze starzec, który wskazuje Mizuki by „nie wpaść w pajęczą sieć”. Reszta motywów robi za tło, przy czym pokazane w animacji, krajobrazy i architektura również zasługują na pochwałę. Aż wierzyć się nie chce w rysunkowy debiut twórców animacji.

 

Minusem tej króciutkiej produkcji jest muzyka, która ogranicza się do pojedynczych akordów, szmerów i lirycznego endingu na pastelowym tle. Pomimo tego, ścieżka dźwiękowa nie jest tak uboga, a głosy postaci na tyle dobrze dobrane, by nie zatykać sobie uszu. Właściwie, nie ma specjalnie na, co narzekać. Może jedynie na krótkość, wycinkowość, że wiele rzeczy musiało się znaleźć w szkicu, przewidzianym jako jednoodcinkowy film, z tytułu projektu, pokazującego, że twórcy tego dzieła, dopiero uczą się swego fachu. Zaraz, napisałam ... dopiero uczą się jak robić dobre animacje? Odpowiedzmy sobie wprost, co będą robić jak się już nauczą?

 

Zapewne, będę musiała tym artystom dać ocenę sześć, chyba, że coś popsuje im to przyszłe anime. Jak na razie, ich „Niezapominajka” zasługuje na piątkę. Zdaje sobie sprawę, że z tytułu oczarowania fabułą i rysunkiem, nie podnosiłam zbytnio poprzeczki, ale ja mam słabość do dzieł, promujących folklor ... z głową i talentem na dłoni, i ... w pisakach pędzelkowych, i w innych akcesoriach do kreślenia, porozrzucanych tam i ówdzie.

 

Zatem do końca tej recenzji, nie zmieniam zdania, zachwycona pięknymi obrazkami i trzymającą w napięciu fabułą. Wierzcie mi, Będziecie do końca kibicować bohaterom, zastanawiać się, jak to się stało, że budząca wstręt pajęcza matka o wyglądzie monstra, w pierwszych sekundach animacji, zamieni się nie do poznania w dostojną damę. Mało tego, napięcie w filmiku, rośnie wraz z przekroczeniem progu domostwa pajęczej demonicy... Te 25 minut, szybko mijają, do prawdy za szybko...

 

Wasurenagumo” polecam wszystkim miłośnikom animacji, bo te OAV jest przede wszystkim świetnym podręcznikiem do nauki rysunku w pigułce. Melomani mogą także coś znaleźć w delikatnym muzycznym podkładzie, aczkolwiek nie zachwyci nikogo tak bardzo, jak właśnie rysunek. Chociaż na marginesie, dźwięk niesie ze sobą ulotną poezję, więc może przesadzam z tą faworyzacją rysowników? Nie chcąc rozprawiać dalej, zapraszam na krótki seans. Wiele czasu nie Stracicie, a może i Zyskacie, poznając kolejną wielką przygodę, prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni, chyba, że ktoś z Was śmiertelnie boi się pająków. Takowym widzom z przykrością mogę odradzić ten tytuł, o którym trudno ot tak zapomnieć.

 

Plusy:

  • Fabuła rodem z emaki.

  • Kreska, a zwłaszcza postać małej demonicy.

  • Ciekawe podejście do motywu pająka.

  • Horror, a jednak bawi i wzrusza!

  • Nutka poezji i tajemnicy.

 

Minusy:

  • Muzyka, jakoś nie zapada w pamięć.

  • Krótkość, jeden epizod to stanowczo za mało!

 

Informacje o tytule:

 

Rodzaj produkcji: odcinek specjalny

Czas trwania: 25 min.

Rok wydania: 2012

Gatunek: horror, kryminał, zagadka, tajemnica

Studio: Production I.G.

Autor: Toshihisa Kaiya

Projekt: Hideki Takahashi

Reżyser: Toshihisa Kaiya

Scenariusz: Daishirou Tanimura

Muzyka: Yasuo Sugibayashi

 

To był ostatni z cyklu japońskich komiksów i animacji BLOG – recenzja. Więcej moich recenzji i tekstów można przeczytać w magazynie Kyaa!

Piszę tam jako Justa.

 

Zapraszam do komentowania, udostępniania :) Kto ciekawy, mogę podać numery magazynów Kyaa, gdzie dotychczas ukazały się inne, moje teksty :)


Jeszcze jakieś anime czy mangi pojawia się na blogu ABC ARTE, ale na razie wrócę do innych zagadnień. Teraz dla kontrastu, odsyłam do zakładki TEKSTY, o ile nie napiszę kolejnych blogów... Nowsze blogi będą o mojej twórczości... albo... to już niespodzianka! 



« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)