ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


W piątek 13... nic mi do tego!

2015-04-29 14:59:55, komentarzy: 0


Nie wierzę w pechowego trzynastego! Nawet jak na zegarku mam godzinę 13.13. Mówią mądrale inaczej, że to dzień pechowego, czarnego kota, nich go wszyscy wpakują do worka i już będzie „unieszkodliwiony”.

  

Są miejsca gdzie takie koty przynoszą szczęście, w Egipcie broniły od plagi mysiego nieurodzaju, a jak wiadomo z tymi gryzoniami miał na bakier król Popiel, który kotem w worku nie pogardziłby.

 

Wakacyjny piątek, w jednej dłoni ciuszek, a w drugiej długopis. Bardziej od rzekomego pecha mam dość nudy. W „Lala Ciuszku” radio gra. Gdyby nie sarkastyczny kanarek Franek na Kanarach, spec od relacji damsko – męskich, byłoby już całkiem jak papier toaletowy do... „Marzenia kształtują nasza wyobraźnię – ćwierkał ptaszek z Radia Katowice”. Wspaniale tego dnia był naprawdę grzeczny, bo innym razem dawał czadu: „Mówi się, że nie ma złych dziewcząt, czemu są złe kobiety? Przed ślubem miej oczy szeroko zamknięte, a potem je przymykaj. Na początku mamy księcia za bajki, a potem grubego z łysiną.”

 

Potem zareklamowali gazetę dla trzynastolatek, bo nie dla mnie pod kątem liczby wiosen. Pozostało mi tylko dodać od siebie: Trzynastego sierpnia rolnik zgubił sierp, potem zebrał trzynaście kartofli, z których upieką chipsy pod patronatem UE. Na trzynastym kilometrze autostrady dym, to wykopki na polach.

 

Jest jeszcze jedna sprawa warta odnotowania. W radiu pojawił się gość o imieniu Justyn. O nie wiedziałam, że moje imię w wersji męskiej jest używane. Ten Justyn spec o grzybów, czyli rady, że pieczarki w lesie nie rosną, a trujaki sromotniki. Czemu sromotniki? Teraz wpadłam na to, sromota czyli żal albo wstyd, a więc jak zjesz sromotnika, to będzie wielki płacz po tobie! Lub aż wstyd pomyśleć, jaki był mądry!

 

I odezwał się kanarek Franek: „pies jest jedynym stworzeniem na Ziemi, które kocha cię bardziej niż ty, siebie samego!” wiecie byłoby mniej nudno, jakbym wtedy miała przy sobie blok rysunkowy...

 

Zapraszam do komentowania,

« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)