ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


TV ABC ARTE dla Magazynu KYAA! cz.13

2018-10-28 19:23:59, komentarzy: 0

Gdzie zamieszczać swoje prace?

 

Po moim, ostatnim nieco smutnym temacie w kąciku TV ABC ARTE 12, nadszedł czas na napisanie o czymś tyć weselszym. Niby ten temat jest kontynuacją wcześniejszego wpisu na łamach magazynu Kyaa! o prawie autorskim, a zwłaszcza tej części artykułu odnoszącej się do Internetu, uznawanego przez pewną część prawników za paserski śmietnik, ale sieć www to nie tylko istny raj dla kryminalistów.

 

Internet to bardzo przydatne narzędzie do promowania swoich umiejętności (pomijając oczywiście jego ciemne zaułki zwane przez niektórych Dark Webem, czy wręcz onionami), choć i tu warto tak dla dziennikarskiej rzetelności zaznaczyć, że tzw. sieci cebulowe nie koniecznie muszą zawierać tylko to co nielegalne. Ukryte warstwy Internetu przed wyszukiwarką Google mogą być równie dobrze wewnętrznym Internetem placówek edukacyjnych, policji i innych służb, a także skutecznym sposobem walki z cenzurą w krajach niedemokratycznych (Chińska Republika Ludowa wciąż banuje Facebook’a, You Tube’a i oczywiście strony www pochodzące z „kapitalistycznego Zachodu”, które na przykład śmią bezczelnie przypominać komunistom o tym jak czołgami rozpędzili demonstrację studentów na Placu Tiananmen w 1989 roku), ale w naszym przypadku (polski Internet póki co nie jest we władaniu chińskich cenzorów) tak dla zasady o tych „bezpiecznych onionach” wiedzą wyłącznie pracownicy wymienionych wcześniej służb i instytucji, więc my w tej odsłonie TV ABC ARTE będziemy poruszać się tylko tam, gdzie do dotarcia pod konkretne adresy nie trzeba posiadać specjalistycznego oprogramowania. Tak dla jasności tego wywodu, ja nie korzystam z niższych warstw Internetu, a tylko zdaję sobie sprawę z istnienia czegoś takiego, na tej samej zasadzie, że wiedza o istnieniu broni palnej, nie czyni cię mordercą. Zatem teraz spróbujmy odpowiedzieć, gdzie najlepiej publikować swoje prace, aby nie przysporzyć sobie niepotrzebnych kłopotów z prawem… O dziwo najlepszym rozwiązaniem, zwłaszcza gdy chcemy wysłać nasze animacje na konkursy, wcale nie jest autorska strona w serwisie Facebook (czyli tak zwane swoje własne fanpage lub jako profil własny z imieniem i nazwiskiem)...


Profil na DA

 

KROK 1...

 

Facebook to nie wszystko! Fejs jak to mówią po polsku to świetne miejsce z racji faktu, że jest to portal społecznościowy. Ta strona www gromadzi w sobie liczne grupy otwarte i zamknięte poświęcone różnym tematom. Pod tym kątem FB to kopalnia wiedzy. Jeśli szukamy porad, chcemy dotrzeć do osób, mających te same pasje to należenie do grup zrzeszających wielbicieli ulubionej sztuki to jest całkiem dobra opcja na zdobywanie wiedzy i kontaktów. Ja znam następujące grupy, które mogą Was zainteresować (Widzorożce Olsikowej – rysownicy i fani filmów youtuberki znanej jako Olsikowa, Filmy Z Na Gałązi – tu miejsce dla filmowców skupionych wokół kanału Na Gałęzi, zajmującego się kwestią montażu filmowego). Jednakże, te grupy zamknięte rysowników czy filmowców mają takie same odniesienie jak zarejestrowanie się na innych portalach skupiających osoby zajmujące się jakąś dziedziną (dla fanów rysowania – serwis deviant.art.com).

 

Oprócz należenia do specjalistycznych grup można być fanem konkretnych twórców z you tube, takich jak na przykład kanał Sfilmowani, którzy zajmują się profesjonalnymi recenzjami i dzięki temu zdobywać wiedzę. Tak dla informacji TV ABC ARTE jest na fejsie na you tube! Jednak raczej znów nie przyda się Wam ta informacja, gdy chcecie wysyłać swe prace na konkursy?

 

Do tego celu warto śledzić strony www, które zawierają informacje o konkursach. Jednym z najlepszych adresów jest serwis aktualnekonkursy.pl. Ta strona www zawiera w sobie przeróżne wpisy, gdzie powinno się wysyłać wiersze, opowiadania, ilustracje, filmy, muzykę itp. Stronka ze słonikiem w logo ma w prawdzie swój facebookowy odpowiednik, ale fanpage nie jest tak funkcjonalne jak tradycyjny serwis, zwłaszcza jeśli stawiamy na wygodę w poszukiwaniu informacji. Na dodatek pod tym adresem znajdują się linki do stron www organizatorów konkursów, na których można rejestrować się on line.

 

Najlepszym tego przykładem jest Offowy Festiwal Solanin, który pierwszoplanowo stawia na rekrutację wysyłanych filmów przez zarejestrowanych użytkowników na swojej stronie www.solanin-film.pl. W sumie 10 Edycja Festiwalu zakłada tylko taką rekrutację… Podobną strategią wykazują się i inne festiwale, a Facebook jest dla nich wyłącznie miejscem na ogłoszenia o naborze i na zbieranie informacji zwrotnych o tym, że LUBIĄ ICH.

 

I teraz wracamy do naszej kwestii potencjalnego reżysera animacji. Gdy wysyłamy nasz film na konkurs, czasem w elektronicznym formularzu pytają nas o oficjalną stronę www naszego filmu. Wiem, że w tym punkcie można podawać swoje fanpage, ale teraz właśnie wyjaśnię Wam dlaczego lepiej posłużyć się własną stroną www… W moim przypadku byłoby to abc-arte.pl Przy okazji konkursów to oprócz linku do ewentualnego waszego profilu you tube z filmem, czasem wymagają przesłania dzieł przez serwis hostingowy typu WeTransfer.com i proponują tworzenie angielskich napisów…


KROK 2...

 

Jak postrzegają twoją stronę www? Podstawowa różnica pomiędzy autorską stroną www, a FB wynika już z faktu, że serwis społecznościowy… nie jest wasz. Niby FB ma lesze zasięgi niż nasza stronka, ale czy to lepsze źródło informacji o twórcy? Pozornie nie ma różnicy, zwłaszcza jeśli to fanpage administrowane przez nas, ale jakoś utarło się, że własne www prowadzone przez kilka lat jest bardziej wiarygodne (to dotyczy organizacji pozarządowych, małych firm i… autorów).

 

Przyznam szczerze, byłam bardzo zdziwiona tym faktem, ale tak jest i to akurat wynika wprost z mojej pracy zawodowej. Facebook jest świetnym narzędziem gdy zamierzamy na szybko podzielić się z fanami jakąś ciekawostką, ale potem warto te co ważniejsze newsy i informacje o ewentualnych sukcesach dać na swojej stronie www. To uwiarygodnia nas. FB jest jak Wikipedia, przydatny, ale czasem warto zwrócić uwagę na linki jakie podają redaktorzy z sieciowej encyklopedii.

 

Plusem posiadania własnej strony jest jeszcze fakt łatwiejszego pozycjonowania i w miarę łatwy dostęp do różnych statystyk. Niestety – za luksusy trzeba zapłacić, ale przynajmniej nie musicie narażać fanów na nachalne reklamy… A gdy już coś reklamujecie, to może być wasz sklep internetowy z kolorowankami (przez sklepik rozumiem równieżwasz profil w serwisie zakupowym, jak na przykład allegro.pl).

 

Na swoje stronie www można zamieszczać opcje społecznościowe czyli wtyczki do serwisów takich jak FB czy Twitter w celu komunikacji z fanami (zaleca się aby twoja strona www miała swój fanpage, ale profil na FB będzie takim samym źródłem informacji jak oficjalne profile Festiwali Filmowych, czyli pozwoli na „policzenie” fanów), a filmy pokazywane w waszym portalu mogą pochodzić z waszego kanału na You Tube. I to jest bardzo wygodna opcja.

 

KROK 3

 

Dobrym miejscem gdzie można chwalić się swoim dorobkiem i przy okazji zbierać fundusze na artystyczną działalność są strony typu Polak.potrafi.pl Na tego typu witrynach ze zbieraniem na swój projekt warto przygotować szereg materiałów zachęcających do działania razem z wami, które najlepiej podać jako linki do waszej strony www.

 

Czasem warto wpisać odpowiednia frazę do wyszukiwarki i prędzej czy później, sami dotrzemy do interesujących nas treści. Ta możliwość pozwoli na zaistnienie i nam, bo w końcu własna strona www ma opcję szukania podstron pod konkretne zapytania typu „animacja, autor, polski twórca itp”. Tego wasze fanpage na FP wam nie da i dlatego nawet na Fejsie warto dodać kilka linków w postach, nieprawdaż?

 

W trakcie przeszukiwania sieci www natknęłam się na jedną ze stron o tworzeniu animacji pod adresem aniaprzybylko.pl Autorka na swoim blogu pisze na podobne tematy jak ja. Myślę, że skoro czasami bywa źródłem inspiracji dla mnie samej to warto polecić jej teksty. Ja nie zawsze zgadzam się z jej punktem widzenia, ale jak na razie nie jestem w stanie przygotować dla was technicznych recenzji sprzętu do tworzenia animacji, a to przecież również cenna rada jest.

 

Kolejnymi stronami www są wszelkie strony wszelkich kampanii społecznych promujących pozytywne treści jak na przykład akcja Legalna Kultura, która czasem również ogłasza konkursy dla filmowców na spoty reklamowe. Tam można dać linka do waszej strony www. Wystarczy tylko odszukać adres e-mail do kontaktu z redakcją i czekać na akceptację. Nie wszystkie strony www akceptują.

 

Nie bez znaczenia są również serwisy Uczelni Wyższej. Uniwersytety również lubią chwalić się dokonaniami swych absolwentów. Na przykład, Uniwersytet Śląski jest znany z tego typu przedsięwzięć.

 

Mam nadzieję, że w ten oto sposób, udało mi się udowodnić, iż Internet to nie tylko bagno jest wbrew sądom niektórych prawników. W takiej sytuacji, pozostaje mi zachęcać Was do tradycyjnego dorwania kredek i pisaków w dłoń… a także do klikania tu i tam (na ilustracjach podałam, swoje strony www, mam nadzieję, że się o to na mnie nie pogniewacie).I widzimy się na łamach kolejnego magazynu Kyaa!

 

Justyna „Justa” Margielewska

« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)