ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


TV ABC ARTE dla Magazynu KYAA! cz. 3

2016-07-27 20:37:00, komentarzy: 0

Fazy ruchu – ciekawostki!

 

To już nasze trzecie spotkanie z animacją na łamach magazynu KYAA!. Dziś kontynuujemy temat nieco zapoczątkowany w części 2, a mianowicie niesławne fazy ruchu. Skoro wiemy, jaki sposób będziemy pracować nad tym problemem (cienkopis i kartki na stół, che che), to już czas przyjrzeć się bliżej o co chodzi z tym bieganiem, lataniem albo z mruganiem oczkami!

 

KROK 1...

 

Przygotujmy sobie z 10 kartek papieru. Naszkicujmy jakiegoś ludzika, byle w miarę dokładnie aby oczy, ręce, nogi i kark były. To znaczy byle nie patyczaka. O anorektykach też sobie pogadamy, ale kiedyś indziej. Wasz bohater może być jak ufo, miś, albo stuprocentowy mięśniak, ale przygotujcie się na dziesięciokrotne powtarzanie! Na pierwszej klatce – kartce niech sobie stoi wyprostowany. Na drugiej, trzeciej, czwartej i piątej niech pomruga oczkami. Tylko jak? Niby wydaje się nic tak bardziej oczywistego jak ruch zamykania oczu, a tu taki figiel! Porównując sobie różne animacje zaraz wyjdzie na jaw, że faza kreska jako zamknięta powieka, a potem kuleczka jako znak, że kogoś widzi jest mało wiarygodna! Najlepiej jak pomiędzy tym etapem, wrzuci się na wpół zamknięte oko, potem wręcz prawie domknięte. Fajnie też jest wykombinować ruch źrenic, zamiast oklepanego zamykania powieki. Tylko trzeba uważać na ruch oczek w dwóch, trzech klatkach, o ile nie chcemy mieć niechcianego efektu oczopląsu lub rozbieżnego zeza. Jeśli zaś nadal upieramy się na wersji minimalistycznej, warto postarać się o ciekawe tła i inne detale. Niby w anime (a konkretnie te wielkie słodkie oczka z romansów), fajnie wychodzą w wariancie oko zamknięte i już zaraz otwarte, ale żeby to nie przeszkadzało, trzeba porządnie dosłodzić. Dla przykładu podaję tu przypadek młodego bohatera z Księgi Przyjaciół Rodu Natsume... Niby to nie romans, ale okruchy życia z elementami folkloru, ale ten styl pokazuje, że czasem spryt animatorów odwróci uwagę widza od mniejszej ilości rysunków.


Koci Mistrz

 

KROK 2...

 

Jednakże, to większa ilość rysunków sprzyja iluzji płynności ruchu. I nie przypadkiem, część studiów wyłożyło się na tym, że jak im komputer dano to zaoszczędzono na ilości szkiców. Takie baty dostały się między innymi Toei Animation i rzeczywiście coś w tym jest, ale ja tam i tak ich lubię. Dało to się poczuć czytając moje recenzje w KYAA!? Oczywiście, studio Ghibli nigdy nie pozwoliłoby sobie na takie oszczędzanie! O tym jak detale pomagają, będzie jeszcze w kolnym odcinku, więc teraz powróćmy do ciekawostek...

 

Po skombinowaniu oczek, przyjrzyjmy się kolejnemu fantowi. Niech naszemu cudakowi urosną skrzydła. Żeby zaznaczyć ruch świadczący o ptasim locie należy zastanowić się nad wielkością skrzydeł. Inaczej bowiem porusza się koliber, a co dopiero taki orzeł. Często w anime pojawiają się kruki, zwłaszcza gdy zapłaczą cykady. Kruk jako ptak latający, ale nie ślizgający się po obłokach to dobry materiał na plastyczne eksperymenty. Faza ruchu takiego stwora z reguły to nie tylko umowne skrzydła w kierunku nieba czy gleby, ale też takie jakby pośrodku i plus lekko wygięte górę i w dół. I znów tworzy nam się kilkanaście więcej klatek niż dwie. To samo tyczy się innych ruchów typu skok czy bieg. Przykłady tego, że oprócz czegoś oczywistego jak stopa na trawie i poza nią, pokazują te wybrane przeze mnie szkice. Morał z tego jest jasny – oprócz faz podstawowych mamy jeszcze etapy przejściowe, które może nie są bardzo widoczne, ale to one potęgują wrażenie płynności ruchu. Inna sprawa, że da się łatwo je pomylić ze sobą. Jednak od czego jest trening? W tym momencie, pozostaje mi życzyć Wam wytrwałości i wiele radości!


Pokemmon fan art

 

KROK 3...

 

W tym momencie pojawia się pytanie, skąd czerpać wiedzę na temat sekwencji faz ruchu? W jednym z nowszych wideo blogów, podałam następujące pozycje: obserwacja otoczenia (zerkać jak zachowują się ludzie i zwierzaki, byle tylko te drugie były szczepione!), oglądać filmy i animacje (nie ma to jak łączyć pożyteczne z przyjemnym!), przeglądać książki i komiksy, albo zerkać w sieci na materiały od studiów animacji. Na prawdę genialnym przykładem do inspiracji są wszelkie making offy, bo nie dość, że motywują to jeszcze podpowiadają. Oczywiście nie mam tu na myśli plagiatowania kogoś, ale robienie sobie przeróżnych notatek, jakie ja tu dla przykładu wrzuciłam do tego odcinka. Fajnym doświadczeniem jest też zapisać jakiś film na pojedyncze klatki i zmontować po swojemu. Wtedy widzi się, na co zwraca uwagę dane studio. Zaraz się okaże, że istnieje setki sposobów na animowanie ruchu oczu czy skrzydeł u ptaków. Później trzeba tylko próbować i próbować... Oczywiście niebagatelną rolę odgrywa też wyobraźnia, bo nie zawsze wiadomo jak precyzyjnie zaanimować coś a la salto, albo nawet jak ktoś biegnie po ognistych obłokach, aby w końcu rzucić się na wielkiego kota, która akurat zamienił się w żądną krwi gejszę. O czym ja teraz piszę? O jednym z pojedynków z anime Naruto. I w ten sposób dochodzimy do momentu gdzie prawa fizyki, optyki po prostu przegrywają z magią animacji, bo narysowanego aktora... można zmusić do wszystkiego! Ciekawym polem do popisu jest tworzenie crossoverów czyli dodawanie tego, o czym twórcy nie wspominali. Tak na koniec, wrzucam od siebie kilka klatek z Mega Raichu, który raczej nie pojawił się w tym odcinku z serii kieszonkowych stworków... To taka moja zapowiedź, że następnym wkrótce zajmiemy się montażem... Zatem tradycyjnie bierzcie pisaczki w dłoń i widzimy się następnym razem! Acha, zachęcam też do nadsyłania waszych propozycji do działu TV ABC ARTE na adres konkursy.abcarte@gmail.comi odwiedzania kanału na you tube.

 

Justyna „Justa” Margielewska 

« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)