ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


TV ABC ARTE dla Magazynu KYAA! cz. 2

2016-07-22 21:40:50, komentarzy: 0

Podpatrywanie, a sama animacja poklatkowa

 

Witajcie ponownie, to ja Justa! W tym odcinku zajmiemy się rysowaniem, ale najpierw zastanowimy się, co będziemy rysować. Niby to nic takiego, ale nawet przy tworzeniu pierwszej animacji, trzeba wziąć pod uwagę jaki dokładnie typ postaci będzie prezentować nasz bohater. To dość istotne, dla samego ustalenia jak nasz ulubieniec będzie się poruszać. Z racji faktu, że zajmuję się nie tylko rysowaniem, ale też scenariuszem (strasznie łączą mi się te dwie dziedziny sztuki w jedną całość), obok typowej praktyki, mogę też gadać o tworzeniu fabuł. Żeby jednak nie powtarzać słów redakcyjnej koleżanki Vanitachi (Kyaa! ARTROOM 12), ja po prostu w tej części magazynu, skupię się tylko w stopniu minimalnym na relacjach bohaterowie kontra bohaterowie, punktując tylko to, co jest dla mnie istotne w danym momencie.

 

smerfy 3D

 

KROK 1...

 

Temat naszego odcinka to motyw podpatrywania, właściwie to powinnam powiedzieć zgapiactwa pełną parą! Z jednej strony to usprawiedliwione, bo tworzenie iluzji ruchu narysowanych delikwentów to nic innego, jak podpatrywanie, kartki po kartce, żeby byli do siebie podobni, ale też na przykładzie znanych wytwórni filmów rysunkowych, widać jak one nawzajem sprawdzają, co akurat wymyśliła konkurencja, aby podebrać jej nieco kasy. Za takie ściąganie, dostawało się jedynki w szkole, ale tamci nie robią sobie z tego problemu. Ja w jednym z odcinków TV ABC ARTE (odcinek 8 serii 1) wspominam o tym na przykładzie pingwinów, misiów i księżniczek, punktując dlaczego takie wybierają postacie i kto rządzi w branży. Refleksja z mojego, przydługiego wręcz gadania jest taka, że twórcy wybierają motywy, które się dość miło rysuje, ale i te, które mogą nieźle zarobić w formie pluszaków. Z tego też powodu, nie waham się poopowiadać o polskim patencie na misie, a potem jeszcze wspomnieć o mani przerabiania znanych filmów na technologię 3D. Ostatnio taki los spotkał nawet te nieśmiertelne anime o pszczółce Mai, czy belgijskie Smerfy. Skoro już wiemy, że nasza pierwsza postać będzie pluszową kobietką, to warto dokładnie zastanowić się jakim typem...


kapturek - tancerka w kilku kadrach

 

KROK 2...

 

W kolejnym odcinku z cyklu TV ABC ARTE (tym razem pod cyferką 9, seria 1) znalazła się refleksja, że animowana babka babce nie równa. Może być ona bierną księżniczką w kornie, czekającą na swego księcia (królewna Śnieżka), albo kusicielką mężczyzn z kina noir (Jessica Rabbit z Kto wrobił królika Rogera?, okrzyknięta najseksowniejszą animką), lub wręcz nowoczesną damą, która nie jest tylko pozornie wyzwolona jak wspomniana femme fatale, a wręcz łamie schemat fabularny (królewna Fiona, a zarazem ogr ze Shreka tłukąca gang Robin Hooda). Przykładem niby też bezbronnego dziewczęcia jest czerwony Kapturek, według pomysłu Tex'a Avery. Znacie tę animację? Jeśli nie, to akurat, tym lepiej dla tego ćwiczenia. Na początku mamy dziewczątko z koszyczkiem, a potem... tancerkę go go z lat 40 XX wieku?! Co robił wilk? Zjadł ją? Nie, siedział z innymi facetami na widowni, ubrany w smoking, a jak się dowiedział, że Kapturek go nie kocha, to strzelił sobie w łeb. I nawet jako duch, wył z zachwytu do piosenkarki z klubu nocnego. To bardzo oryginalny pomysł. Spróbujcie naszkicować sobie kilka sekwencji, jak może zachowywać się każda z wymienionych powyżej postaci, w zależności, czy to będzie dama dworu, czy buntowniczka na tronie. I nie zapomnijcie oczywiście o fatalnym, Czerwonym Kapturku! Jakie wyciągniecie wnioski? Na pewno każda z bohaterek będzie mieć inny chód, inne gesty oraz rekwizyty. I jeszcze w tej sekcji, takie zadanie: zerknijcie na obrazek z dziewczynami Walta Disney'a i zastanówcie się, która z nich to grzeczna królewna, która nowoczesna, albo famme fatale? Łatwo było? Czas podnieść nieco poprzeczkę.


księżniczki - typy kobitek

 

rysica i kleo

 

 

KROK 3...

 

Nadszedł czas, aby przejść do samego rysownia faz ruchu, Od czego zacząć? Od naszkicowania sobie postaci, tak, abyśmy mieli jasny ogląd, jaką wielkość ma głowa, tors, nóżki, rączki... na start niech to będzie ktoś nieco podobny do misia z wybranego modelu dam. Tworzymy dziewczynę z kółeczek, ołówkiem, poprawiamy cienkopisem, a następnie nakładamy na narysowaną kartkę, czystą, najlepiej, taką o gramaturze papieru do ksero. Chodzi o to, żebyśmy widzieli rysy wcześniejszej pracy. To niby brzmi jak ściąganie, ale należy zdać sobie sprawę, że tak to właśnie wygląda. Dobre oświetlenie, ołówki, pisaki i dużo cierpliwości. Teraz rysując, umowną, drugą klatkę wystarczy cienkopis i poprawiamy po liniach bohaterkę, lekko modyfikując jej fazę ruchu. Przykład tego ćwiczenia, na załączonych przeze mnie obrazkach. Dla zgrywy, podaję też fazy biegu, jeśli chodzi o kocią postać, jakbyście doszli do wniosku, że lepiej wykombinować jednak zwierzaka, a nie do człowieka podobną.

 

mokosz i myszka

 

KROK 4...

 

Do tematu samych faz ruchu i problemów z nimi, będę powracać jeszcze nie raz. Warto zdać sobie jednak sprawę z tego, że rysownie bardzo szczegółowych postaci z super dokładną anatomią, to nie lada wyczyn. Łatwiej taki efekt uzyskać, rysując na komputerze, bo wystarczy tylko modyfikować raz wykonany szkic. Jednak magia animacji poklatkowej to ta przeklęta kartka i coś do kreślenia. Dobrym rozwiązaniem może być zaopatrzenie się w notes z uproszczonymi sekwencjami ruchu (skok, chód, czołganie się itp.), ale to nie zmienia faktu, że swego bohatera trzeba znać na wylot. To znaczy pamiętać jak wygląda on z przodu, z tyłu i z boku. W przypadku komiksów jest dużo łatwiej, bo można narysować delikwenta w kilku fazach ruchu na jednej kartce, a potem odpowiednio wklejać w kadry. Najzabawniejsze jest to, że po każdym narysowaniu nawet najprostszej postaci, zawsze wyjdą jakieś niespodzianki. Innym powodem do zabawy, będzie kolorowanie. Czapki z głów dla tych, którzy zdecydują się na pokolorowanie swego drania w sposób tradycyjny, to znaczy kredkami, farbami, pisakami i nie zrezygnują... Osobiście ja tylko przy bardzo krótkich animacjach trzymałam się tej metody, jak przyszło do czegoś dłuższego zdawałam się na możliwości programów graficznych, jakie miałam pod ręką. Co mogłam użyć, lub nadal z czego korzystam, można przeczytać w odcinku pierwszym... I tyle ode mnie, więcej opowieści i wskazówek w następnym numerze Kyaa! Wideo blog o animacji, możecie znaleźć wpisując hasło TV ABC ARTE, szukając kanału projektjusty na you tube, lub na stronie www.abc-arte.manifo.com, gdzie też mam przykłady gotowych animacji.

 

kotek animacja

 

Zatem pisaczki w dłoń i widzimy się następnym razem!

Justyna „Justa” Margielewska 

« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)