ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Shiranpuri Zupełnie inna opowieść o szkolnym życiu.

2015-03-13 15:40:40, komentarzy: 0


Oto anime, które na pierwszy rzut oka, nie wygląda jak typowe anime. Jednak, to nie jest jakaś wada użytkowa owego tytułu, a celowa sztuczka, by zmusić widza do myślenia. „Shiranpuri” lub „Minding my own business” to kolejny tytuł z cyklu projektów młodych, debiutujących animatorów, którzy zamiast skupić się na kanonie rysunku, zajęli się analizą pewnego, szkolnego problemu. Z tego też powodu, warto przyjrzeć się, jak w Japonii opowiada się o zjawisku przemocy w szkole.

 

Zapewne Znacie, tytuły o szkolnym życiu, które zamiast jakiegoś przekazu, nadrabiają kreską i humorem. Humorem z kontekstu ecchi, bohaterami o tęczowych włoskach i wielkich oczkach oraz o obficie obdarzonych uczennicach, czasem marzących o amorach. Nie, nie i jeszcze raz nie, o tym jest „Shiranpuri”.


Shiranpuri plakat Don, kot i dwie małpie maski

 

W „Shiranpuri” była sobie szkoła podstawowa, namalowana jak z obrazka małego dziecka. Taką samą paletą, delikatnymi kreskami pokolorowane były dzieci, dorośli i zwierzęta. Nad pastelowym niebem kilka kresek oznaczało chmurki, a jeszcze inne były deszczem. Oprócz ładnie wpadających kolorków tła w oko, animatorzy ukazali retrospekcje w odcieniach szarości dotyczące historii Dona, podobnie jak i relacje innego ucznia z jego rodzicami. Poza tym, bohaterowie tej animacji, sposobem rysunku nawiązywali do tych bardzo starych, klasycznych japońskich produkcji, a także do prac plastycznych małych dzieci. Przyglądając się tym kadrom, skojarzyły mi się rysunkowe dziełka wykonywane przez gadającego kota Mikana z „Mikan enikki”. To taka kocia kreska.

 

Jednak, niech Was nie złudzi ta kreska. Anime wcale nie jest pogodne. Już w pierwszych scenach, chłopiec o imieniu Don spotyka gang Yaragase, ucznia który będzie uprzykrzał życie głównemu bohaterowi. Oprócz niego, Don ma Bezimiennego przyjaciela, który nie potrafił pomóc, a nauczycie zdają się nic nie zauważać problemu, który dotyczy ich placówki. Oczywiście, zapytani uczniowie o to, czy byli dręczeni, nie mogą nic odpowiedzieć, bo kat siedzi obok nich i szuka kolejnych pretekstów do ataku. I tak w kółko jedni boją się kogoś drugiego. To właśnie o tym jest anime, o zjawisku milczenia owiec.

 

Autorzy pytają jak przerwać to błędne koło? Pokazują to na przykładzie miłego sprzedawcy gorących posiłków, który tłumaczy dzieciom, o pewnym nieprzyjemnym uczuciu, które nie opuszcza nikogo, ani dręczonej osoby, ani milczącego obserwatora. I co ważnie, ten Japończyk swoje słowa zamienia w czyn, pomimo, że pewna grupa gimnazjalistów, w odwecie za zwrócenie im uwagi, niszczy jego budkę z przekąskami. A co na to Don?

 

Don znajdzie sposób by pokazać, jaki jest Yaragase i jego kompani, podczas pewnego przedstawienia. Zanim jednak to nastąpi, obserwujący z ukrycia Bezimienny narrator (mówiący ciągle o sobie „boku” czyli „ja”), zobaczy wiele złych rzeczy.

 

Prostota obrazu z muzyką skrzypiec i pianina, dodaje napięcia opowiadanej historii. Nie bez znaczenia jest małpia maska z przedstawienia, a także jako wyraz twarzy postronnych młodych obserwatorów. Jednym z pozytywnych rzeczy w tej króciutkiej opowiastce, jest pokazanie procesu przełamywania strachu, zawarty w metaforach kotka walczącego z krukami i zdejmowania małpich masek.

 

Pomimo, że animacja trwa tylko niecałe pół godziny, zdaje się tworzyć spójny portret japońskiego społeczeństwa, począwszy od rodziców, którzy mają nadzieję, że ich syn nie zadaje się z winnym, a przecież dręczonym Donem (to właśnie te czarno-białe sceny), po niektóre starsze osoby, nie akceptujące zastanego stanu rzeczy.

 

Muzyka Kousuke Itou wpada w ucho, doskonale pasuje do powiastki o dzieciach, jakże nie banalnej, dalekiej od wizji dzieciństwa lansowanej w reklamach. W tym świecie, tak jak i w rzeczywistości, dzieci potrafią być wspaniałymi ludźmi jak i okrutnymi katami. Ogromny plus za reżyserię dla Shinpei Miyashity, za ukazanie niebanalnej fabuły, o tym, że nawet najlepsi przyjaciele mogą być wrogami.

 

Oglądając „Shiranpuri” nie da się nie zauważyć uniwersalności obrazu. Pomimo, że od Japonii dzielą nas tysiące mil, historia pokazana w tym filmiku, mogłaby być wyreżyserowana w Polsce. Tylko, że akurat w Kraju Kwitnącej Wiśni, ktoś miał odwagę pokazać jak gimnazjaliści i dzieci z podstawówki funkcjonują na co dzień, w zwyczajnym filmie rysunkowym. Oczywiście, nie w każdej japońskiej szkole jest tak źle, podobnie (mam taką nadzieję), że jest i w Polsce. Tylko, kto z Was nie słyszał, albo nie miał do czynienia ze zjawiskiem „kocenia” w gimnazjum? To właśnie są echa, takiej opowieści o Donie, albo jak kto woli, o szukaniu kozła ofiarnego w klasie.

 

Komu polecić tę animację? Na pewno widzom, lubiącym animowane eksperymenty. Tytuł ucieszy też osoby, zwracające uwagę na scenariusz. Zapewne, fani wyidealizowanych postaci, nie znajdą tu wiele dla siebie. I na pewno Ci, którzy nie znoszą opowiastek dydaktycznych, chociaż w tym przypadku, moralizatorstwo jest dość strawnie przedstawione. Chociaż w zasadzie, wybór należny do Was. Jeśli Obejrzycie, wiele nie stracicie czasu, chyba, że Uznacie, że przeczytanie tej recenzji to była już strata waszego, cennego czasu.

 

Dane o anime:

Gatunek: dramat

Emisja: 20 marca 2012 (świat)

Reżyseria: Shinpei Miyashita

Muzyka: Kosuke Ito

Zdjęcia: Takashi Suehiro

Montaż: Takeshi Sadamatsu

Studio: Shirogumi inc.

Czas trwania: 24 min.

 

PLUSY:

  • scenariusz

  • przekaz

  • ciekawie zarysowani bohaterowie

  • dobrze dobrane głosy postaci

  • muzyka

 

MINUSY:

  • kreska, nie każdemu przypadnie do gustu

Kategorie wpisu: Animacja
« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)