ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Pan Bóg na bilbordzie

2015-04-10 21:32:42, komentarzy: 0


Filozofowie mądrze gadają: dziś mamy postmodernizm, to znaczy, że wszystko się tak pomieszało, iż nie da się dobra, nazwać dobrem, a zła złem.


kabaret neonówka przebrany za anioły


Na przekór ich myśli, ja miewam taką głupią potrzebę, pisania co jest cacy, a co be. Oczywiście... według mnie! Moim, skromnym zdaniem, najlepiej znam się na rysowaniu, a jeszcze całkiem nieźle na... narzekaniu! I na domiar złego, oprócz bycia wieczną sceptyczką, cierpię na jakiś natrętny zespół idealizmu, czytajcie idiotyzmu. Idealizm pomieszany z rysowaniem, wbiły mi się do głowy i tak już pozostały jako nieodzowny duet, zwany szóstą klepką.

 

Mogłabym sobie darować te dociekania, gdyby nie fakt, że nie potrafią mi wyjść z głowy. Młodość sądzi, a starość wybacza - piszą literaci – to sobie posadzę! Może piszę ten tekst, aby dłużej nie nienawidzić, bo konflikty jak powiadał Ryszard Kapuściński biorą się z nieporozumień. Coś w tym pewnie jest, ale jaki diabeł we mnie siedzi, że się potrafię strasznie kłócić? Mam wykształcenie dziennikarskie, więc raczej używam głowy, ale emocje potrafią nieźle mną zawładnąć. I wtedy mamy niezłą awanturę. Raz to mnie wzięło na polu etyki i religii, na niezły konflikt, bo ja raczej jestem za wartościami z deklaracji ONZ o prawach człowieka, a nie za ruchami religijnymi...

 

Nurtuje mnie kilka spraw, ale bliżej mi do ateisty... uprzedzam! Jestem anty fundamentalizmom religijnym i pytam się ciągle, serce czy rozum? Notorycznie na pocztę przychodzą mi wiadomości od organizacji walczących z przemocą, o tym jak w pewnych krajach łamie się prawa kobiet i dziewcząt do bycia ludźmi, bo religia im tego zabrania, a na 3 latach studia mieliśmy rozpiskę polityki medialnej rożnych stacji i jedno mediów religijnych, jak jego władze ciągle miały nie po drodze z pewnymi zapisami... na podstawie ustawy zasadniczej! Nie przepadam za polityką pewnego nadawcy do tego stopnia, że się pokłóciłam dość ostro z odbiorcami... choć akurat to nie była wina miłośników stacji, bo może i na szczeblu mikro jest wszystko dobrze.... Ja jestem po prostu uczulona na media jednego duchownego. To teraz się tłumaczyć muszę... przed sobą! I przez tę głupią kłótnię, takie mam refleksje...

 

1) Media społeczne, media etyczne, media religijne?

 

Zastanawia mnie fakt, dlaczego duchowni reklamują radio Maryja lub TV Trwam, nie wspominając o TV Puls, albo o TV Religia? Czasem wspominali o Tygodniku Powszechnym, ale najczęściej o mediach o. Tadeusza Rydzyka.


Tak sobie myślę, że księża jako eksperci od „dobrych mediów” powinni podawać inne stacje chrześcijańskie, a przynajmniej inne audycje na temat religii. Może jestem za bardzo przewrażliwiona na tym punkcie, tak jak proboszcz wspomniał o Muzułmanach w Boże Narodzenie, o tym, że poszli z bombami do kościoła, a jeden się sprzeciwił... Zabrał bombę, ale jak był już u wyjścia ona eksplodowała... Co sobie pomyślałam. I znowu mi kapłan truje o polityce i o tych terrorystach! Niech sobie idą i znów kolejną dziewczynkę zastrzelą, bo poszła do szkoły!

 

Radio Maryja zdaje się być lubiane nie tylko przez agresywne staruszki na przestankach autobusowych, które były gotowe obrażać mnie, choć ja się ani słowa nie odzywałam. W głowie mi się nie mieści, że są i wykształcone osoby, popierające tego kapłana i oczywiście też osoby niewidome. Może to ja jestem jakimś złem, a jak tak uważacie to zawsze mogę odejść. Jeśli chodzi o media religijne to na Religia TV, która już raczej nie emituje programów, był kiedyś cykl o tym, jak jeden Amerykanin pojechał do Świętej Ziemi jako prawie ateista, dziennikarz, który nie mógł pojąć skąd się biorą te niesnaski pomiędzy Żydami i Palestyńczykami, a potem przeszedł na Islam. Jak się pojawił inny z mediów, pytając nawróconego o te problemy jednych i drugich, to tamten powiedział mu tak, jakby nawet sam Bin Laden nie powstydził się... Jestem w szoku, że religia tak może zmieniać ludzi! I dlatego zależy mi aby nawet w takiej kwestii był pluralizm mediów!

 

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że te radio Maryja ku swej podstawie to relacje między odbiorcami, którzy mogą liczyć na pomoc, świadczenie sobie nieodpłatnych usług... to na pewno wyleciało mi z głowy! Całe zamieszanie robią ci u góry o wyraźnych sympatiach narodowościowych i jakiś, dla mnie islamskiej mentalności: fe gender, fe homoseksualiści, krzyże mają być wszędzie, a Polska to patriarchat plus katolicyzm w wersji skrajnej. Ja się od liceum zaczęłam interesować tymi skrajnymi poglądami religijnymi, myśląc, że to tylko bieda! Jak raz weszłam na forum Muzułmanów w Polsce, to... tylko jedno mi do głowy przyszło – średniowiecze, a to przecież nie Iran! To było lata temu, teraz już sobie nie pozwalam na takie akcje, teraz bardziej interesują mnie nasi duchowni i ich poglądy! Dziś wiem... mentalność! Wiem, że kogoś może porazić fakt, że porównuje tu chrześcijaństwo do tych..., ale na przykład w Stanach w kościele Jezusa Chrystusa, gadają, że w niektórych świątyniach nie ma Boga... to gdzie bywa? Na bilbordach? I jeśli mowa o skrajnościach to warto sobie przypomnieć, kim był morderca z Norwegii... chrześcijańskim fundamentalistą - Anders Behring Breivik, rzecz jasna!


Skończmy już z tą polityką, bo coraz więcej wątpliwości, niczym drzew w lesie. Na koniec tego akapitu coś pozytywnego... W Mysłowicach, czyli obok mnie, odbywają się co roku chrześcijańskie koncerty o bardzo ekumenicznym tonie. Plakaty do tej imprezy wiszą na bilbordach, w stylu serce z mottem: „Bądź jak Jezus” i lista gości, którzy pokarzą się na koncertach. Byłam tam i nie uciekłam, więc nie może być aż tak źle. Jedna edycja, była ku pamięci Jana Pawła II i obok muzyki, pod gołym niebem, odbywały się projekcje filmów z najważniejszymi myślami papieża Polaka. Wesołość i wyraźny brak nienawiści w powietrzu, jednoznaczne z niewspominaniem o marnej polityce, spodobało się nawet tej... Juście, która jest, jaka jest! Więc można napisać coś o Bogu na wielkiej tablicy, nie wywołując zamachów terrorystycznych!


plakat koncert ekumeniczny

 

2) Wierzysz i ciesz się, że wierzysz!

 

Widziałam ludzi z gitarami na głośnej scenie i z entuzjazmem wspominali o biblii, a obok mam w pamięci kilku księży z dzieciństwa, którzy albo strasznie krzyczeli, chcieli zapłaty, albo mówili, „pewni politycy popierają to i to i wy wiecie kogo wspierać”. Za to się strasznie pokłóciłam, bo ja nie mam nic przeciwko, że jak ktoś się modli przy śniadaniu, ale jak ktoś jedzie do Izraela i ma wyraźnie antysemickie poglądy to czemu tam się wybiera? Gender to nie jest to, że facet to dziewczynka, ale pogląd, że pewne role mogą być i kobiece. Na Discavery był kiedyś dokument o kobiecie, która nie mogła mieć dzieci i nie mogła pojąć, co jest przyczyną jej problemu. Okazało się, że ta pani według genów jest mężczyzną, ale w wyniku pewnej choroby, nie „zadziałał jeden gen”. Jak to? Ona czuła się kobietą, choć płaczliwa nie była, a zawsze potrafiła nawet pobić się z chłopakami. Inna kwestia, jak ktoś chce być kobietą, a nią nie jest to wykonuje się szereg testów, czy na pewno są do tego wyraźne podstawy psychologiczne, a nie jakieś widzimisię. Są oczywiście miejsca, gdzie jakby było to legalne, to dziewczynki dawno przestałyby istnieć... z POWODU RELIGII! Na studiach uczono nas, że gender to rola kulturowa, a nie robienie Panu Bogu na złość. Na przykład 200 lat temu rola była taka, że jak babka chciała iść na wybory to nie mogła, bo prawo do głosu nie było powszechnie w definicji kobiecości. Wiem strasznie się czepiam.

 

Z innej beczki. Odnoszę wrażenie, że osoby niewidome są bardziej religijne. I częściej przyznają się do wiary. Choć przecież brak wzroku, był jednym z powodów z jakich Jezus Chrystus uzdrawiał ludzi... ja tego nie ogarniam! Oby tylko teraz nie być źle zrozumianą: antysemityzm, tak samo traktuję jak fundamentalizm islamski, ale równie złą opinię mam o konserwatywnym chrześcijaństwie... ja niewierna! Jestem polityczną demokratką i nie lubię jak ktoś w imię Boga gada, że kobiety nie mają dusz, więc można je sprzedać za wszystkie narkotyki w Afganistanie, ale też Żydzi podtrzymują te opinię, że bezpłodna kobieta to nie człowiek! Naszym odpowiednikiem są te dyskusje o … gender!

 

3) Jakie jest moje Westerplatte?

 

Nie umrę za wiarę, bo nie uważam, że postawienie choinki ze świecidełkami w mieście to obraza dla Boga... Na dodatek nie uważam, że ktoś jest nieczysty, jak i opowiadał jeden pan na koloniach nad morzem, pokazując dzieciakom niebieski meczet, mówiąc iż to jest muzułmański kościół i kobietom wstęp wzbroniony, bo one są nieczyste. Ja w gronie tych dzieci z końca podstawówki, zaczęłam się zastanawiać: „Żydzi nie jedli świń, bo nie powinni, ale dziewczynek się nie je?... Czy oni je jedzą?” Potem, obok lodów z goframi, przechodził tłum dzieci ubranych na kolorowo. Dziewczynki w jasnych chustkach, których biel biła mnie po oczach. Wspomnienie jak mgła, ale one raczej... brzydko nie pachniały! Parę lat później, jak runęły dwie wieże w USA, wszystko zaczęło być dla mnie zrozumiałe... oni nienawidzą w imię Boga! I ja też zaczęłam nienawidzić... wszelkiego, średniowiecznego myślenia ku chwale Boga! I już nie było, że tak musi być, że Pan Bóg ma jakiś plan i do czegoś zmierza. I wszystko będzie dobrze. I jeszcze te wiecznie, niemiłe panie w beretkach! Może jestem jak kot, błąkający po pustyni, który myśli, że wpadł do niekończącej się kuwety?

 

4) Smutne wnioski dla globalnej wioski:

 

a) Na plakatach można pokazać Boga w celu niszczenia w ludziach ludzi, albo w celu szukania człowieczeństwa. Niestety wszystko zależy od prowadzenia wizerunkowej polityki przez ludzi, od ziemskich aniołów po diabły.

 

b) Są tacy, którzy chcieliby, aby wszystko było jak na początku świata, ale ludzie dawno opuścili namiot patriarchy Abrahama i przekonali się, że jego metody wychowawcze... mogą szkodzić! Teraz religie i etykę, trzeba oddzielać od poglądów, które wywołują krzywdę! Bo nie można w imię świętości, komuś połamać wszystkich kości, a każda uroniona łza, nie wiem jak religijnie motywowana, smakuje jak każda inna...

 

c) Nauka i religia, czy one są sobie przeciwne? Podałam już jeden przykład o genach. Czy dalej mam drążyć temat? Są zjawiska straszne z punktu nauki – o na przykład śmierć... Zaskakujące jest, że i w tym przypadku ludzie tłumaczą sobie, że nie kończy się na rozkładzie. Z innej strony powiedzą, przyrodzie nic nie ginie. I kto ma rację?

 

d) Religia i płeć. To sprzyja facetom bez wyjątku. W krajach muzułmańskich, dziewczynka jak ma miesiączkę, nie może już bawić się lalkami. Czy oni brali pod uwagę głębokie upośledzenie umysłowe, że się zawsze będzie sześciolatką? Gender... to się kamieniuje! Hindusi nie lepsi. Nie lubią się z Arabami, a biją kobiety, gdyby te pokazały, jakie mają ładne nogi! W jednej kwestii są zgodni jak rodzeni bracia. Religijna przemoc ma jedno imię. Nasz gest równości, podania sobie dłoni na „dzień dobry” przez osoby odmiennej płci, tam odczytają, jako obelgę dla kobiety, że pewnie jest dziwką... więc trzeba zabić tego pasożyta! I to wszystko czyni wiara, że w człowieku jest na pewno człowiek, stworzony na obraz Boga!

 

e) Filozofia spotkania, zakłada, że jak ludzie rozmawiają ze sobą to ich dyskusji przypatruje się Bóg. Jednak po Auschwitz, jesteśmy na tropach Boga, On oddala się, a my Go szukamy. Po Hitlerze nie chcieli poezji, jak pisał Teodor Adorno "pisanie poezji po Auschwitz jest barbarzyństwem"... Teraz tylko cień Boga, spoglądać ma na świat według żydowskich mistyków. Po II Wojnie nie miało być poezji, ale po Nowym Jorku, ludzie już całkiem zobojętnieli... I zło, zatacza krąg, roznosząc nienawiść aż po krańce Ziemi... Niech się mylę i niech to się zmieni! Bo inaczej mamy smutne wnioski dla globalnej wioski!

 

Zapraszam do komentowania...

 

Kategorie wpisu: Literatura, Projekty Justy
« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)