ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Oldschoolowy literacki blog cz. 3

2015-04-21 15:34:17, komentarzy: 0


Tym razem, garść niepoprawnie politycznych wierszyków, bo taki miałam kaprys!

 Drzewa wiśni do góry nogami

 

 

Przegrałam

 

Przegrałam swe życie, wymieniając je na sny,

niespełnione, roztrzaskane marzenia!

Przegrałam swój czas, kryjąc się w domu przed miłością!

Przegrałam już na starcie, nie dobiegając w porę do mety!

Przegrałam niestety, czując się gorszą, od tej, którą nigdy nie byłam!

Przegrałam, ale czy na pewno?

Jeszcze żyję, mogę zacząć od nowa!

I Nadal układać swój pasjans z przypadkowych kart!

Przegrałam tylko na papierze, pisząc, że nie wygram szczęśliwego losu

na loterii od życia!

 

Poezja

 

Mój pierwszy wiersz,

napisałam na lekcji języka polskiego,

Nic z takiej poezji... nic ze Słowackiego, albo z Mickiewicza!

Przy tych ideałach, moja poezja niech się wstydzi swojego oblicza!

Nikt tych wierszy, na pamięć się nie nauczy,

bo to tylko poezja rysownika z nizin,

a nie ideały, które z Nieba spadły!

Proste słowa dla Was, byście też wiedzieli,

że ktoś kiedyś proste słowa spisał,

na kartkach w niebieskim zeszycie,

kilka własnych marzeń, bo takie jest życie!

 

Żal

 

Żal to moja udręka, jak niewidzialna ręka

wskazuje drogę do znikąd!

Ten sam żal, rozbity statek w głębiach oceanu,

jak syreny zwiastuje Odyseuszom marny los!

Żal... nie Wińcie go za zło!

Żal... to uczucie tęsknoty!

Za epoką nieznaną ludzkości.

Kiedy człowiek dla drugiego nie był wilkiem!

Ani jeleniem, ani złotą rybką!

Żal jak smagane wiatrem pustkowie,

gdzie marynarze czekają na ratunek,

Żal jak egipskie plagi, nigdy nas nie opuści...

Żal... dokończyć ten wiersz!


Zło człowieka

 

Zabrać sny, które umarły,

z tęsknoty za marzeniami,

liliowy całun pokrył jezioro,

pełne śniętych ryb!

To nie ocean, to nie pustynia,

to tylko piekło wykreowane przez dłoń człowieka!

Dlaczego znów zabito Matkę Naturę?

Jak tak można? - pytają ekolodzy po fakcie.

Czyżby nie jesteśmy tylko drobiną we wszechświecie?

Ziemia – planeta ludzi, jeszcze z tysiąc pokoleń się na niej obudzi!

Jak się Nie dać szaleństwu, mieszkającemu w ludziach?

Będą zaraz pytali specjaliści do spraw praw człowieka,

bo biedni jeszcze nie znaleźli rozwiązania, na śnięte rybki,

a co dopiero na to, że ludzie nie potrafią być ludźmi.

 

Na pewnych ludzi nie ma bata...

 

Nieszczęście – brak dobrej miny w pogodny dzień,

zwłaszcza, gdy brakuje podpisu szczęścia w zeszycie,

a burzliwe uczucia mkną jak rzeka, których nie da się dogonić.

Smutek siedzi jak kot w kącie, myśli o miłości...

 

Nuda – najbardziej nieznośny wykład

i z braku silnej woli, zasypiam wśród kartek.

Niestety ktoś usprawiedliwia zło, motywując czyjąś kulturą

i już gorycz w głowie...

 

Gorycz – przypomnienie sobie własnych klęsk,

pisząc egzamin maturalny z własnej wrażliwości,

I potem złość, bo idąc przez siebie,

uderzam głową o niewidzialny mur!

 

Ulga – po wykładzie, ale prawdziwa ulga nie trwa długo,

bo nie mogę niczego odpisać od podatku!

Za mało pieniędzy mam!

 

Nadchodzą święta, śniegu nie ma, deszcz i łzy,

zaraz wszystko zniknie, pozostaną sny!

I w natłoku komercyjnych spraw, każą cieszyć się z Wigilii, 

której nie ma w Nas...

 

Czemu nie cieszą mnie kolorowe kartki?

Pit na wodę, fotomontaż!

Po jakiego bata... takie święta?

 

Zwłaszcza, że na drugiej półkoli,

jedna dziewczynka ginie od talibskiej kuli,

a w innym kraju, leży kobieta w kałuży krwi, zabita za to,

że nie chciała być czyjąś rzeczą,



Po Oświęcimiu nie chcieli poezji, 

po Nowym Jorku jest już wszystko jedno!

 

Na pewnych ludzi nie ma bata, potem nienawidzimy i robią z nas wariata!

Politycy, swoje, a ponoć tylko wielcy ludzie, są cieniem lepszego świata!

Zrozpaczony Budda w ruinach tybetańskiej świątyni, doznaje olśnienia.

But, butelka albo odrobina kamienia!?

Daruj sobie, zostaw na później i nigdy nie skorzystaj,

za wyjątkiem swojego prawa do sprzeciwu!


Na ostatek polityka, bo ona się rozumowi umyka!

Nie chce wierzyć, że w mahometańskich domach, płeć piękna

to tylko cienie człowieka,

a wykładowcy, zamiast chwalić odmienność,

niech sami tam jadą!

Potem i oni będą uciekać z miejsc,

gdzie ludzie ludziom zgotowali ten los...

gdzie demony budzą w ludziach upiory!

 

Protestwierszyk

 

Te wiersze są moim sprzeciwem dla świata,

bez władzy i wojska, nie pojmę tego kata.

 

Kobieta bez twarzy...

Leży w kałuży krwi,

dzieło ludzkich kamieni.

 

Bezradnie czytam komentarze,

przeglądając się akcjom humanitarnym

Afganistan, Irak, Kuwejt...

 

Szaleńcy dla swej wiary, zabiją wszystko ptaki, ryby, ludzi...

 

Wyuzdana poprawność polityczna liczy trupy...

 

Rasizm jest zły, komunizm jest zły, nazizm jest zły,

a fundamentalizm religijny... święty?

 

To ludzie ludziom zniszczyli ten świat,

nie trzeba było żadnych krat,

wszystko załatwi chusta,

założona przez kata na twarz!

 

I tak po dziedzińcu złotego pałacu, chodzą cienie ludzi.

3 x NIE dla morderców kobiet.

Nie znoszę Sułtanów, bo pragnę wolności!

 

W tym momencie, warto skończyć, bo robi się niepoprawnie politycznie, a tak szczerze czy poezja ma prawo tylko pisać o pięknie kwiatka? Na pewno nie... Z drugiej jednak strony, tym młodsze wiersze, tym bardziej radosne... Co nie? Zapraszam do komentowania... 



Kategorie wpisu: Literatura, Projekty Justy
« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)