ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Oldschoolowy literacki blog cz. 1

2015-04-16 18:36:56, komentarzy: 0

 

Tym razem, będą wierszyki, długie i krótkie, takie ode mnie smakołyki.

Wiem, że poezja w supersamie nie sprzedaje się, ale każdy kraj ma przecież swoje obyczaje... Uprzedzam, to są bardzo stare wierszyki, te dłuższe są z podstawówki i z gimnazjum, a krótsze ze studiów dziennikarstwa. Lenistwo mnie dopadło. Najpierw więc te z podstawówki i gimnazjalne, a potem inne... 


Wiśnie drzewa do góry nogami plakat poetycki


 

Cień kota

 

Oślepia mnie dziwny blask,

niczym płonąca pochodnia.

Idzie ktoś, widzę coś.

Co ma uszy i wąsy,

ogon gdzieś zawisnął.

Nie bądź zły, nikogo nie rań.

Wypłoszysz kota.

Ten kot to twoja dusza.

Pośród ciemnej nocy.

Opłakuje zło zranionych serc.

 

 Ziemia

 

Już w śniegu są całe ulice

 i słabo świeci słońce.

 W mrocznej ciemności są kamienice.

 I radości to nie końce.

 

O tej porze od samego rana,

 bawią się przedszkolaki.

 Chowają się w krzaki,

 lepią dużego bałwana.

 I radością pagórek,

 zapełniony od rana!

 

I tak mijają miesiące...

 Śnieg jeszcze jest!

 Zima dzieciom nudzi się

 - to pory końce!

 

Robią przedszkolaki, aby pozbyć się Zimy,

 Marzanny wszelakie...

 czyli kukły takie, co wrzucają do wody,

 niebawem dobre mają miny!

 Już nie ma mroźnej Zimy!

 

Słowa do uczonego

 

Myślisz, że jesteś uczonym,

to, co mówisz jest takie prawdziwe!

Więc pytają cię, o uczniowskie sprawy!

Chcą ludzie uczyć się mądrości!

Powiedz dlaczego świat taki jest?

Nie ma większej mądrości od tolerancji,

nadziei i miłości!

Dziś... głupia jestem!

 

Rok Szkolny

 

To dla nich jedyny ten dzień,

i wiatr gdzieś biegnie, widząc jakiś cień!

 I dzwonek zadzwoni pierwszego września,

 aby dać znak!

 Początek roku szkolnego – o tak!

 

Teraz już tylko trzeba,

spakować szkolne walizki – plecaki.

Zostawić lato i barwy nieba!

Bo taki jest rok szkolny, o taki!

 

Lecz te miesiące, miną, ale kiedy?

Za ile dni i tygodni?

I będzie wtedy czas, pakowani bluz i spodni.

 

Las

 

Liście szumią – piękne słowa.

Sarny skubią kępki traw.

Dziwna bywa lasu mowa.

Piękno nut – ptaków śpiew.

Dobre serce, ptaka śpiew,

Pomaga w rozterce i na gniew.

Las nie wie, czym jest zło.

Zrozum to.

 

 Sen o świętach

 

Kiedyś miałam piękny sen,

że się zmienił zły świat ten.

Na ulicach no i w domu,

nic nie stało się nikomu.

To był tylko piękny sen.

Wiem, jest taki czas.

Można lecieć wtedy do gwiazd.

Wszystko jest piękne,

aby spełniały się dziwne sny.

Zwierzęta taki dar mają,

w blasku gwiazd, piękne historie opowiadają.

Wystarczy tylko pomarzyć...

Uczmy się wybaczać, by mogły się spełnić,

piękne sny!

 


Trójkąt

 

Zgadnij co to za figura,

co kąty ma trzy.

Jej istnienie to nie bzdura.

Przeczytaj wierszyk i zgadnij ty!

 

Suma miar jej kątów to sto osiemdziesiąt!

Przyprostokątna, to jej jeden bok.

Jeden jej kąt może mieć stopni dziewięćdziesiąt.

I od rozwiązania zagadki, dzieli nas tylko krok!

 

Teraz nadeszła chwila na odgadnięcie,

co to za figura?

Dla której Pitagoras ułożył twierdzenie.

 

Wygnanie z Raju

 

Tam były promyki słońca,

różnokolorowe, tęczowe krainy...

Zwierzęta żyły w pokoju aż do końca...

mlekiem i miodem płynącej doliny.

Tam było drzewo z jabłkami.

Zakazane jak przyjaźń z wężem.

On, nie chciał dzielić się z nią truskawkami!

Ona, popełniła zbrodnię, razem ze swym mężem!

Musieli opuścić cudowny Eden.

Gdzie cierni nie było i gniewu.

Nie mieszkał już człowiek, ani jeden.

W Krainie Złotego Krzewu drzewa życia.

Porzucili za siebie te widoki.

Te doliny i lasy!

Teraz zbliżały się ich kroki,

na szarą Ziemię po wsze czasy!

Wygnani z Raju, wygnani z Nieba!

Pozostaje nadzieja i miłość!

Ta niewiele nam trzeba...

Po raz kolejny wygrywa ludzka zawiść...

 

Niepewna...

 

Czuje się jak zwierzątko, oddarte ze skóry.

Chciałabym zobaczyć błękit Nieba,

widząc czarne chmury.

Jeden z tych gromów trafił mnie w serce,

 żyję w niepewności w rozterce.

 W końcu jesteśmy tylko ludźmi,

 małymi drobinami, żyjącymi w jednej chwili,

 świata nieskończoności...

 

Słowo

 

 Ktoś dał ci szczęście na chwilę...

 Byłeś dumny jak Paw, ze swych piór,

 Jednak czy to nie za dużo, aby unosić się

 wśród chmur?

 

Wigilia

 

Widzisz z okna domu, gwiazdy jak diamenty błyszczące...

 To samo widzi biedak, co marzy...

 Mieć dom z gwiazd, aby ucieszyć oczy plączące.

 W Raju być, mieć uśmiech na twarzy!

 Weź opłatek i życz spełnienia marzeń,

 Wszystkim mieszkańcom Ziemi.

 Niech to będzie noc silnych wrażeń,

 czas zwycięstwa nadziei.

 

Pragnienie Baranka

 

 Nikt tego nie odgadnie,

 kto dziś czego bardzo pragnie,

 a baranek w sercu na dnie,

 miał marzenie: niech ktoś zgadnie!

 

Powiem Wam o tym skrycie,

 co ważne, jak wieczne życie.

 Było dla biednego baranka.

 By mógł mówić ludzkim głosem,

 do samego ranka!

 

Wojna – Mała Apokalipsa

 

 Gdzieś daleko są rajskie bramy i obłoki,

 a na chmurach dookoła pełno rosy.

 We mgle widać wielkie smoki.

 Na ziemi płacze człowiek bosy.

 Na tęczy, schody do Nieba.

 Z pierwszymi, okropnymi stopniami...

 Tam są dusze zabitych!

 Tego trzeba, aby zamienić Ziemię w odrobinę piekła!

 Przepowiednia sama się rzekła.

 Zła wiadomość – smutek po niebie mknie...

 Gdzieś przepadła ludzka miłość!

 Czy na zawsze?

 Nikt nie wie.

 

Na co czeka człowiek?

 

 Pragnąc zobaczyć tęczę – czekasz na deszcz.

 Podobnie jest z podarkiem dla Ciebie.

 Niecierpliwość, wielkiej wygranej.

 Gdy portfel zapełni się monetami.

 Pod tym względem,

 wszyscy ludzie są tacy sami.

 Jedni z nas czekają na miłość...

 Inni na szczęście...

 Są też tacy, którzy z niecierpliwością

 wyczekują, aby komuś podwinęła się noga!

 Na pierwszej, lepszej przeszkodzie...

 Tylko marzyciele na nic nie czekają...

 Ukrywają pod kołdra pragnienia...

 Mogące zmienić świat!

 

 Logika?

 

Nielogicznie, logiczna sprawa,

 W logice nie ma serca...

 Miłości nie pojmie geniusz umysłu...

 



Ostatnio...

 

Ostatnio byłam szczęśliwa,

Jak nietoperz, nie potrafiący jeszcze latać,

 dziś mam wszystko czego chciałam,

 nie potrafię jednak z radości skakać!

 

Kwiatek

 

Kwiatek został sam na łące,

 nie będąc szczęśliwym...

 Przez swoją samotność,

 wyglądał jak pijak – ledwo żywy!

 

 Na trawie

 

Usiadłam na trawie zielonej,

 co zapomniała o własnym kolorze,

 ubrana w odrobinę dobrego humoru,

 myślałam o życiu – horrorze.


W NASTĘPNYM WPISIE kolejne wierszyki :)



Kategorie wpisu: Literatura, Projekty Justy
« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)