ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Moja historia i historie czyli zostawiam za sobą 2014 rok

2017-11-14 08:42:10, komentarzy: 2

Taki wspominkowy BLOG...

 

I przyszedł Nowy Rok, już 2 tygodnie za pasem. I czas na nowe pomysły. Niebawem wyniku z konkursu wydawnictwa „Dwie Siostry”, ale zanim o tym, przyjdzie czas napisać o czymś innym.

 

Myślę, że najwyższy czas zacząć pisać częściej tego bloga. Nawet jakby miała z tego, urodzić się jakaś książka o rysowaniu. Dziś obejrzałam sobie filmik z cyklu „Historii bez cenzury”, przekonujący, iż nie ma powodów do kompleksów bo nasza historia byle jaka nie jest i my jako naród też.

 

 

To bardzo budujące, zwłaszcza jak się patrzy na te protesty górników i choćby na to, jak przypomnę sobie, o tym jak szukałam pracy i jedna firma z miejsca odrzuciła moje pomysły, bo... to nie jest takie jak na pikselizowanych, zagranicznych wzorach. Mieliby unikatową licencję i to na wszystko, tylko pod polskim nazwiskiem?! Okropność.

 

Już nie mówiąc o tym, że jak byłam na bezrobociu , dobijałam się od jednego domu kultury do drugiego itp. i to, iż, aby się ostatecznie nie dobić, po pewnej recenzji wydawnictwa („najgorszy rysownik w Polsce”), zaczęłam za radą Meduzy, pisać książkę... która ma szansę coś wygrać i wypromować mnie, choć konkurencja bardziej doświadczona i na dodatek zagraniczna. Więc jak mi się uda – to chyba cud będzie.

 

Oczywiście, gdzie się tylko znalazłam, „bardzo ładne, możemy pani zaproponować wolontariat!”

Ja faktycznie mam coś z tym, „zagraniczne”. Ostatnio zrobiłam research mych pomysłów i o zgrozo okazało się, że pewni twórcy kilkanaście lat po mnie, wpadli na bardzo podobne pomysły.

 

I co tu robić, mam? 

« powrót

Dodaj nowy komentarz

  • Ariel 17:35, 17 stycznia 2015

    Ja osobiście nie miałem nigdy żadnych kompleksów z powodu bycia polakiem - właściwie to
    odnoszę wrażenie , że wszelkie kompleksy wynikają nie z faktycznego stanu, który ma "nam coś udowodnić"
    co z własnego , osobistego wmówienia sobie takiego a nie innego stanu rzeczy. A gdy jeszcze
    przebywa się ciągle w gronie osób które cały czas nawijają jaki to nasz kraj jest do dupy,
    to siłą rzeczy tkwiące w nas tego typu przekonanie się potęguję - czy tego chcemy czy nie.

    Zawsze intrygował mnie także sposób w jaki my jako naród na siebie narzekamy .
    Praktycznie zawsze słyszę zdanie :
    "bo Polska jest...", bo polacy są..." - zamiast " bo my polacy jesteśmy...".Już samo
    takie sformułowanie sprawia wrażenie, jakbyśmy narzekając " na polaków" stawiali samych siebie
    obok tego, jakbyśmy w ogóle nie mieli z takim stanem rzeczy nic wspólnego. Takie coś
    samo w sobie wydaje się czymś zupełnie nieistotnym, ale jeżeli założymy, że jako polacy wszyscy wysławiamy
    się w taki sposób, to analogicznie wychodzi na to, że żaden polak nie jest winny takiemu a nie
    innemu stanowi rzeczy - w związku z tym wszystko nam pasuje i nie ma potrzeby
    czegokolwiek w naszym kraju zmieniać, a wszelkie narzekania na ten temat stają się niczym innym jak " społeczną zabawą"
    w której wygrywa ten, który udowodni wszystkim innym , że to właśnie on ma najgorzej z pośród wszystkich.

    No dobra, ale czy jest z tego jakikolwiek wniosek? Kto wie? Mi na myśl przychodzi tylko jeden : a mianowicie -
    że nie jesteśmy gorsi od reszty świata, jednakże z powodu tej " narzekającej zabawy" możemy tworzyć wokół siebie
    taką otoczke,która w niektórych przypadkach może sprzyjać chociażby rozwojowi takich sytuacji jak opisane przez ciebie -
    np: że większe szanse na odniesienie sukcesu ma ktoś z zagranicy.

    Tylko teraz warto byłoby sobie zadać także pytanie co postrzegamy jako "sukces".
    Nie wiem jak ty, ale ja bawiąc się w komiks, animacje z Amulet Sagi nigdy nie zastanawiałem się ,
    czy to się komuś spodoba, czy nie. Ta kwestia wydała mi się zupełnie nieistotna, wręcz nie warta mojej uwagi.
    Brzmi to troche arogancko, co nie? Być może, ale faktem jest że dzięki temu, dzięki tworzeniu
    tylko i wyłącznie dla siebie nie doświadczyłem zbytnio czegoś takiego jak : poczucie porażki, a wszelkim
    krytykom i innym cudactwom , które, teoretycznie, mogły by wpłynąć jakoś negatywnie na mój stan psychiczny
    przeciwstawiłem się z podniesioną głową. Czy warto było w ogóle tak do tego wszystkiego podchodzić?
    Fakt , szczytów nie osiągnąłem ( póki co ) ale nigdy nie czułem się jak przegrany,
    momentami czułem się nawet jak zwycięzca - jestem zdania , że póki
    żyję to piłka wciąż jest w grze.

    Mam szacunek do osób które podejmują próbę stworzenia czegoś więcej,
    które chcą w jakiś sposób wybić się jakoś ponad szarą codzienność,
    które chcą w jakiś sposób zostać dostrzeżone.

    Myślę, że właśnie ty jesteś jedną z takich osób. Myślę, że
    to " dostrzeżenie: nie wyszło ci być może, póki co, tak jak się tego spodziewałaś,
    ale jestem pewien , że swoimi działaniami zwróciłaś uwagę pewnych osób, które przychylnie
    patrzą na to co robisz - a ja jestem jedną z takich osób.

    Oczywiście nie ma gotowej recepty na sukces, ale zawsze są różne drogi aby do niego dążyć.
    Jeżeli jedna droga okazuje się niewypałem, to nic nie szkodzi na drodze, aby spróbować osiągnąć swój cel drogą inną.

    A w kwestii tego, że anglicy uważają, że każdy powinien znać ich język : takie bufoniactwo w ogóle nie wydało mi się na tyle istotnym i obiektywnym aby się tym przejmować -
    po prostu kolejne cudactwo , które nie jest warte czyjejkolwiek uwagi, której idiotyzm można postawić na równi z wyżej przeze mnie opisaną polską zabawą w " kto ma najgorzej".

    Odpowiedz
  • Abc Arte 18:25, 17 stycznia 2015

    bardzo dziękuję za komentarz - cieszę się, że odpowiadasz :) Przynajmniej wiem, że dla kogoś piszę. :)

    Odpowiedz

Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)