ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Mega ciekawostki z portalu ABC ARTE cz.2

2017-02-23 15:57:03, komentarzy: 0

Kolejna porcja ciekawostków dla czytelników tego bloga... Tym razem cos więcej o postaciach z serii "Inspiracje". zatem odliczamy od 21 do 40 miejsca na tej dziwnej playliście :)


Bohaterowie Inspiracji

 

21. „Król Kruków” tu też mamy z 2 rozdziały i to taka współczesna wersja znanej legendy, albo po prostu opowieść od zera do bohatera. Historia ta ie ma nic wspólnego z tytułem „Bajki i Baśnie Polskie” realizowane m.in. przez Anielę Lubieniecką. W fabule tej występuje białą myszka, która pojawiła się też w przygodach o Cudaku i otwarcie przyznaje się, że chyba pomyliła jeden z komiks z drugim. To właściwie był biały myszoskoczek, ale jak ktoś boi się gryzoni to i tak nie odróżni...

 

22. Fabuła „Oskar i Cudak” to inspirowana, animowana wersja przeboju „Kiler” i „Kilerów dwóch” Juliusza Machulskiego, gdzie odpowiednikiem postaci granej przez Cezarego Pazurę (tego taksówkarza jurka Kilera) jest pies Oskar, najpierw gwiazda psiego wybiegu, choć zawszony kundel z przypadku, a potem... psi gangster z przypadku. Cudak to z kolei wybryk natury, który staje się rywalem Oskara i wtedy wychodzą na jaw rzeczy, o których Oskar nie chciałby wiedzieć...

 

23. „Mój przyjaciel Max” to efekt małyszomani i widać to jednej postaci, która uparcie ćwiczyła skoki narciarskie. To jedna z najbardziej wzruszających i mało śmiesznych komiksów Justy – prawie jak klasyczny Disney... przed pojawieniem się ogra Shreka z DreamWorks!

 

24. „Droga do raju” - Pudel Sumienie jest jak Pudmon z „Przygody Culumona” (pierwszej animacji Justy, inspirowanej seria Digital Monsters) tak samo marudny, pesymistyczny i nieco wredny tylko Pudmon miał inne kolorki. I Pudmon był moją postacią jak kilkadziesiąt innych, które zostały narysowane na potrzeby tej animacji... czyli mogłabym je lekko podrasować i wrzucić do innej fabuły... ale nie wiem, czy warto sami osądźcie. Tylko, że Pudmon to program komputerowy wyglądający jak pies rasy pudel, a Sumienie to czarny pudel ze złotym dzwoneczkiem, który był wizualizacją sumienia kota Pączka. To łatwo sobie wyobrazić jakim draniem musiał być Pączek, skoro jego sumienie zaczęło na niego... szczekać!

 

25. „Opowieść o Maćku” - to bardzo krótki komiks, który nieco nawiązuje do pewnej psiej krainy, która został wymieniona w „Akademii pana Kleksa” Jana Brzechwy, ale jest tam coś z filmu „Psim tropem do domu” Carlo Carlei. Mamy tam chłopaka, który za złe uczynki zostaje zamieniony w psa podobnego do rasy york (tylko nieco większego zwierza w wersji dorosłej)

i aby móc powrócić do dawnej postaci musi zachowywać się jak dobry piesek. Kłopot w tym, że tamten gość nie nawiedził zwierząt, a zwłaszcza psów! Oprócz tego mamy tam żarty w stylu, ktoś ze zwierzaków chodzi z ręcznikiem i myśli, że jest kosmitą! I inne takie nieco czarne humorki.

 

26. „Zamiana ról” - żart nieco dziwny z dwóch przypadkowych sobowtórów. Choć to komedia to jednak pomału zbliżamy się do lekko strawnego horroru. W tym komiksie widać, że Justa... bardzo nie lubi piratów drogowych i mamy... bardzo złego bazyliszka.

 

27. „Sekret” - niby horror, ale w tle mamy nawet sklep z ciuszkami o nazwie „Lala Ciuszek” w mieście potworów i dziwactwa, gdzie ludzie udają potwory, aby potwory nie wzięły ich za ludzi. A potem, okazało się, że to nie ludzie boją się potworów, a potwory boją się ludzi... Dla potworów ludzie są monstrami. Dziwne co nie?

 

28. „Ratunku mój domek zniknął” chyba to pierwszy komiks, gdzie mamy skutki efektów promieniowania z Czarnobyla i fabularne zabawy jak laptop w niepowołanych łapakach może być powodem do snucia dziwnych opowieści.

 

29. „Diamentowa dolina” - był to pierwszy komiks z serii „Inspiracje” gdzie pojawiły się okrętowe hycle, czyli takie typy jak Mokosz i zaczęło się od odpowiedzi, po co oni naprawdę są...

 

30. „Opowieść o Hani czyli podróż za jeden uśmiech” komiks taki z gatunku „jest źle, ale po przeczytaniu tego, będzie ci troszkę lżej i weselej”. Typowe okruchy życia z elementem folkloru – rzeczy zwykłych, które ożywają i nabierają ludzkich cech. Mamy tam szafę, która zachowuje się jak człowiek, tylko bieliznę zjadać lubi. Coś takiego w Japonii zwie się Yōkai...

 

31. „Ucieczka”. Komiks gdzie znów spotykamy dziwnych hycli z „Inspiracji”, ale to przede wszystkim refleksja o tym, że niestety Polska jest jaka jest. Mowa tu o Polsce lat 2006 roku i mojemu zderzeniu się z tym, co widziałam za granicami podczas wycieczek do Francji czy Anglii. Gorzką szczyptą jest też fabularny cytat niczym z „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego, że i u nas też są... szklane domy.

 

W komiksie tym oprócz tego typu smaczków mamy szczura, który tęsknił za komuną i młodego rysia Milusia – kapitalistę. I niby to wesołą opowiastka o podróży do statkiem do innego świata, ale tez mamy akcje typu Polak Polakowi wilkiem za granicą... Jednak co trzeba przyznać, jak w wielu komiksach z serii „Inspiracje” bohaterowie wychodzą na prosto.

 

I jest też żart z Eurowizji... Choć trzeba przyznać, że w świetle wydarzeń z lat 2016 na Zachodzie... ten komiks robi się … strasznie optymistyczny! ZGROZO! Choć nadal wiele rzeczy wymienianych jako złe w tym kraju są minusami tego miejsca w Europie... a to przede wszystkim ekonomiczna bieda uczciwych ludzi... i gdzie te szklane domy dla każdego!

 

32. „Kosmiczny Skunks” - bardzo lekka fabuła. Statek kosmiczny uderza w blok w którym na co dzień mieszka autorka serii „Inspiracje” i niszczy taras widokowy. Pomysł z pożarem ma coś z realnego życia, bo kiedyś rzeczywiście na jednym z tarasów widokowych – wybuchł pożar... i był to dość niezapomniany widok... dobrze, że wszystko się dobrze skończyło.

 

Komis ma też tam trochę gadających zwierzaków i arty do czego służy internet, ale przy „Ucieczce” to jest jedna wielka komedia zoologicznych przypadków. I zabawa z kina Science Fiction, bo czemu obcy to muszą być jaszczurki Reptilianie, a może skunksy, które przyjechały odwiedzić swych pobratymców na z Ziemi?!

 

33. „Siedmiu świrów” - po raz pierwszy pojawia się Ola Mikrus Penieral i wyjaśnia się kim byli Penieralowie. Tylko nikt jej nie wierzy, bo wiadomo, że to co się wyprawiało w domu Oli... to się raczej w głowie nie mieści!

 

34. „Klątwa Boruty” to kontynuacja przygód Eoroklasy, ale przede wszystkim rysunkowy remiks. Spotykają się bohaterowie, którzy normalnie nigdy na siebie nie wpadliby. Wszystko za sprawą – kota Pioruna, czyli ukłon w stronę słowiańskiej mitologii. Poza tym, jakieś pół roku później Disney wydał animację o psie, który myślał, że jest super bohaterem, a nim nie był.

I według tłumaczenia zwał się Piorun, oryginalnie Bolt z roku 2008. Nie tak dawno pojawiła się też animacja o rudym kocie z magicznego domu, który też zwał się Piorun... z 2013 roku. Piorun to bardzo oryginalne imię dla bohatera animacji... zwłaszcza w polskim tłumaczeniu!

 

35. „Zuzia Pasek wyrusza w świat” - mamy tu zabawę słowną, główna bohaterka ma paski na ciele i jest białą tygrysicą. A na dodatek pomaga prowadzić wegetariańską knajpkę. Żeby było jeszcze śmiesznie czasem gada jakby była daleką krewną Jana Chryzostoma Paska (co podać Wać Państwu?!) – autora słynnych pamiętników z epoki Baroku.

 

36. „Mały Kieł” to komiks o młodszym bracie Zuzi Pasek. Tygrysek jest jednym z bohaterów, który trafia na... Mokosz Penieral i swojego brata prawie bliźniaka! Na dodatek okazuje się, że Mokosz nie ma prawa jazdy na smoki i robi za odpowiednik pirata drogowego w naszym świecie.

 

37. „Tajemnicza smocza wyspa” - w tym komiksie pojawiają się para łasic, która przypadkiem wybiła sobie z głowy piąta klepkę, a nawet tajny szpieg najgorszego wroga Mokosz i postacie o najbardziej dziwnych imionach na świecie... bo kto chciałby się zwać XL?


38. „Anty przygoda na Mariensztacie” to inspiracja, wręcz luźna dekomunizowana wersja filmu „Przygoda na Mariensztacie” Leona Buczkowskiego z nieco innymi bohaterami od Justy. Plac budowy się zgadza, odbudowywane miasto Warszawa też. Jest to pierwsza fabuła z serii „Inspiracje”, która nie powstała jako komiks, a … scenariusz filmowy.

 

W przeciwieństwie do oryginału tu bohaterem nie jest przodownik pracy, a raczej gość, który ima się wszelkich wykrętów, aby socjalizmu nie budować. Dobrymi są złodzieje z placu budowy, a nie konieczni partyjny dziennikarz czy pewien umięśniony blondas, specjalista od tekstów w stylu „podaj cegłę”.

 

Komiks powstał tuż po napisaniu scenariusza, a potem też było opowiadanie... pełne paradoksów, że czasem lepiej coś rozwalić, a nie koniecznie zbudować. W wersji z opowiadania, nie mamy do czynienia z wydarzeniami w czasie przeszłym, a z filmem w kinie, który ogląda Mokosz i Ola i na podstawie tego obrazu, dziwne hycle kłócą się ze sobą.

 

39. „Skunksia przygoda” to w pewnym sensie kontynuacja „Kosmicznego Skunksa”. Właściwie jest to żart na temat... wszelkich fobii. I trudno to zwać ciekawą fabułą, może poza żartami stylizowanymi na Region Śląska i Zagłębia. Chociaż muszę przyznać, że w pierwszym zamyśle, fabułą ta traktowała o grubym i chudym skunksie, którzy żyli w dziczy. Chudy odebrał puszystemu dziewczynę, a potem przegrany udał się do miasta, gdzie notorycznie prześladował go pech. Na sam koniec gruby znalazł się w zaświatach, w piekiełku... Chyba nic specjalnego. A wy, jak uważacie... który pomysł był mniej denny?

 

40. „12 dziwnych opowieści” to chyba zbiór 12 rzezy, które obiektywnie rzecz ujmując... denerwują Justę z ABC ARTE. Bohaterami komiksu są studenci, bo Justa była wtedy na studiach i są to króciutkie nowelki, opowiadane przez żaków z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.


« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)