ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Literatura czyli przewodnik po świecie Justy

2015-04-27 18:56:10, komentarzy: 0

To skomplikowane, poruszać się po tym, dziwnym świecie Justy. Więc sama autorka z myślą o zagubionych, przygotowała taki, mini przewodnik.


Miejsce akcji – gdziekolwiek, ale mentalnie zawsze w Polsce. Nawet Egipt ma więcej z Polski niż z kraju faraonów. Zatem na początek, krótkie biografie bohaterów z Największego Skarbu Świata:

 

Ania – ubierała się na różowo, ciemnooka Greczynka. Ulubienica wrednego Feniksa, miała rudą jak Urszula od Kini, rysicę Asię. Był jeszcze imiennik Cezara, jasny kundelek, który nie znosił faktu, że w Egipcie koty są święte... bo to jest dyskryminacja psów! Przodkiem Ani z Grecji okazała też Ania i to jeszcze jej siostra bliźniaczka z XXI wieku. Z początku ta Ania nie lubiła Kingi, a Kinga omyłkowo została zabrana za nią przez wrednego Feniksa. Tak przynajmniej było w komiksowej wersji.

 

Kinga - ruda okularnica w czerwonym dresie, chodzące przeciwieństwo Ani. Kinga była totalną niezdarą. Jak pierwsza bohaterka, miała też rysicę, która nie uważała się za świętoszkę, ale dom rudej zdemolowała!

 

Kleo – cytrynowa papuga z gatunku nimf. Błękitnooki diabełek z czerwonymi policzkami, która terroryzowała wszystkich swym soczkiem jabłkowym, podwędzonym od Bazyliszka, który chodził w ciemnych szkłach, aby przypadkiem „nie zabić kogoś swym wzrokiem”. Pod koniec historii, Kleo stało się coś z głową i zamieniła się w grzeczną pielęgniarkę, której pacjentem został... połamany buldog Pan Szczek.

 

Pan Szczek – wspomniany, psi kryminalista w więziennym uniformie w ciemne paski z kulą u lewej łapki i w kaszkiecie z wizerunkiem trupiej czaszki. Kończył w kiciu za gryzienie przechodniów, a na dodatek jego gang składał się z leniwych kundelków, szczekającego szczura i orła z Filipin, któremu myliły się wartości etyczne. Na koniec wszystkiego do zbirów dołączył ryś, który był aktorem, ale za poważnie traktował swe role.

 

Feniks – stary dziwak, rudy bo wredny z początku szkarłatny z domieszką złota i bieli, ale za bardzo przypominał ptaka z konkurencji. Żyje przeszłością,gniewał się, że pomylił się w przypadku Kingi. W wersji komiksowej kłócił się ze współczesną Anią z Grecji, która miała dość Kingi i cieszyła się, że ta się wyprowadziła. W wersji książkowej Ania niezbyt miej awansuje na dziewczynę, która mówi co myśli, ale też jej losy bardziej splotą się z perypetiami Kingi. I Feniks też będzie miał odwag przyznać się do błędu przed Bastet, co nie zawsze mu szło.

 

Bastet – brązowa kocia bogini, aż z tak kiepską orientacją, że musiała nadrabiać poczuciem humoru, a Feniks wziął ją za agentkę SB w PRL.

 

Gul-Gul – biały indor z czerwonymi koralami. Najlepszy przyjaciel Bazyliszka i papugi Kleo. W przypadku tej drugiej, przyjaźń nieodwzajemniona, bo Kleo nigdy nie była dla niego miła.

 

Bazyliszek – wzorowany na opisach Artura Oppmana z „Legend Warszawskich”. Błękitny, upiorny kogut z wężowym ogonem, ze szkarłatnym grzebieniem, przypominający nieco włosy hipisa i jeszcze w okularach przeciwsłonecznych. Kupił soczek za 2 złote, bo nie chciał kraść. Jego nauczycielka od języka polskiego tez była bazyliszkiem, która została zamieniona w gryfa przez trzy kosmiczne czarownice. Jakiś czas później, po skompletowaniu fabuły, znalazłam informacje o Kuroliszku, który wyglądał jak upiorna wersja indyka. Pomysł... został na nowe fabuły!

 

Trzy czarownice – Patrycja, Marta i Ewa. Główne reprezentantki kosmicznych magów, specjalizujących się w niszczeniu planet... Z początku to miał być główny motyw: szukały zaklętych drobiazgów, aby zrobić Ziemianom na złość, ale po zakończeniu 7 części, pojawiło się pytanie o przyczynę i tak doszła opowieść o losach Stworki. Szczerze, trzeba było tez dać pole do popisu Ani z Grecji, aby przestała być ona tylko mitem. Motywem do tego ciosu – była też wieść, że K. J. Rowling zamierza napisać 7 części swej powieści. Jakoś nie podobały mi się te analogie więc... dodałam od siebie … fillery?!

 

Irena – czwarta czarownica, inspektorka. Z czasem zastąpiła Martę, bo dwie czarownice jakoś kiepsko wyglądały... i przy okazji, pojawił się motyw „zemsty na zielonej”!

 

Sara – pochodząca z Afryki, obrończyni świata przed złem. Do walki z czarownicami, zwerbowała ją bogini Bastet, … w sekrecie przed starym Feniksem. Sara też miała kicię... o imieniu Patrycja, która cierpiała na... lęk wysokości! Sara z Kingą tworzyły duet od czasów przygody w Babilonie. Dziewczyny próbowały też zwerbować do swej paczki Anię, ale z marnym skutkiem...

 

Postacie drugoplanowe czyli takie, które miały ważną rolę do odegrania, mając wpływ na fabułę chociażby w jednym rozdziale: królik Sebastian i jego orkiestra z wiewiórką Agatą (choć są trzecio planowi ogółem, mieli w połowie serii coś do dodania), rodzice Kingi i jej babcie (wszyscy rudzi i nieświadomi wyczynów okularnicy, w końcu dowiedzą się i sami będą musieli też ratować świat), Liczyrzepa (duch gór Sudetów utrze nosa trzem jędzom na koniec), Pan Twardowski zgubi się w czasie, (przez niego szczur Adam i rysica Urszula wylądują w starożytnym Egipcie), Złota Kaczka kolaborowała z Władczyniami Ciemności, Złoty Orzełek z Olimpii okaże się nawiedzoną bestią, piesek Azorek zwolennik „Parady Równości” zakochał się w rysicy Urszuli i oboje spowodują nowe kłopoty z czarownicami... Lwica Sachmet, egipska bogini wojny chciała zjeść Kingę, ale ta na koniec podróży ocaliła niewinne zwierzaki (Paszt i Neo, którzy udawali przodków Urszuli i Adama) i nie wpadła w jej szpony.

 

I postacie, chyba trzecio planowe: Kot z Lasu Przeznaczenia – wredny ocelot kłócący się z Bastet, wiewiórka Agata (która nosi kapelusz czarownicy i ma uszy jak rysica Urszula), wybawiła ona z opresji szczura Adama i kumpluje się z królikiem Sebastianem, kompozytorem od siedmiu boleści, który tez doda coś od siebie... Pies Tomasz, wielki czarny kundel ubrany jak … okrętowy hycel. Przeszłość zdradza jego czapeczka, ale ten nic nie mówi o swych przygodach. Zamiast tego kumpluje się z rysiem i psiakiem, których prace graffiti zostały uznane za akt wandalizmu ze strony policyjnego jamnika Sebastiana i papugi Ewy. Judyta – najstarsza z występujących w komiksie pum (Kasi i Agaty), użerała się z gadającymi chwastami. Adam, chłopczyk zadający się dudkiem Oktawianem, którzy wolą fakty, a nie mity. Z czasem Oktawian staje się postacią drugoplanową, ale nadal najważniejsze pomysły miała Kinga.

 

W serii NSŚ mamy kilka prawidłowości: większość postaci ma swoje alter ego, ale też imiona ich nie są bez znaczenia. Anie zawsze chronią innych, choć mogą dzielić je wieki. Kleo czyli Kleopatra papuga czyli władza. Cezarowie to typy indywidualistów... Są też postacie znane ze swej funkcji – owczarek szkocki Listonosz, królik Asystent Profesora. Są i czwarto planowi anonimowi: gadające kwiatki, Egipcjanie spod piramidy w tym ten od bułeczek! W NSŚ były też klamry: wszystko zaczyna się i kończy od przygód Urszuli i widoczku Greczynki Ani na grzbiecie wielkiego Feniksa... Więcej niuansów Szukajcie Sami! Skoro już tyle o NSŚ powiedziano, to czas zabrać się za „Rysie Opowieści” (Obecna nazwa „Inspiracje”):

 

W opowiastkach mamy wiele historii, splecionych ze sobą. Tu akcja dzieje się w Polsce od Tatr po Bałtyk. Zwłaszcza ta druga lokalizacja nie jest bez znaczenia. Podam tylko kilka postaci, bo naprawdę można pisać i pisać, a i tak wyjdzie referat. Żeby nie zanudzać tylko, „znaki firmowe tej serii”, która z ponad 50 komiksów, powstaje na nowo w wersji książkowej:

 

Diabeł Boruta – czort w cytrynowej szacie w stylu staropolskim. Miał bardzo wiele zadań, polegających na komplikowaniu życia wszystkiemu i wszystkim.

Diabeł o sumiastych wąsach w koziej bródce, pojawił się też gościnnie w NSŚ i tam chciał potracić swym autkiem Kingę i Urszulę. W „Inspiracjach” czort zajmował się min: chce zdobyć władzę nad światem porywając zwierzęta, które miały dorwać Włocha Leona (a konkretnie jego pudełeczko), dostaje się do Nieba i wywołuje tam chaos z innymi diabłami... na kształt pospolitego ruszenia polskiej szlachty! Poza tym, sprzedaje ubezpieczenia na auta, chcąc za to czyjąś duszę, a na sam koniec w książce Mistrza Twardowskiego znajduje przepis na poplątanie losów ludzki, którzy mu kiedyś podpadli! Nie mówiąc już o tym, a może i tak, iż został porażony prądem przez kota Pioruna! Najlepszym kumplem Boruty był Żelazny Wilk, który raz go wystawił!

 

Pączek – puszysty kot ze show biznesu, którego sumieniem okazał się czarny pudel ze złotym dzwoneczkiem na szyi. Pączek obok ciemnej rysicy Jolki (alter ego Urszuli z NSŚ, a „Mały Bohater” z jej udziałem miał być parodią … NSŚ, czyli czegoś, co już jest śmieszne!), był jednym z pierwszych bohaterów „Inspiracji”, które miały być luźnymi komediami w stylu krótkometrażowym. Potem pojawiły się nowe postacie i mini seria stała się co najmniej z dwa razy bardziej pokręcona niż NSŚ! Dlatego też obok dyskusji z folklorem, pojawiła się nowa kraina... z zabawnymi ludźmi! Może od razu podam, przykłady fabularne?

 

Kwiat Paproci i inne cytaty – roślina okazuje się bezosobowym lekiem na gigantyzm i dla liliputa. O kwiatka bił się jeden fizyk z fanem teorii spiskowych – jednym Wojtkiem, wyglądającym jak żywe wcielenie diabła. Obok tego cytatu, pojawił się też Król Kruków, który od zera staje się bohaterem, ludzie zamienieni w utopce (kolejny wariant ludowego, zbuntowanego anioła), a nawet kozica, który aż tak bardzo polubił Adama Małysza, że sam zapragnął zostać mistrzem skoków narciarskich! I to wszystko zawiera się we wspomnieniach jednej Mokosz Penieral, która raczej wolała używać szabli niż rozumu!

 

Penieralowie i inni okrętowi hycle – ludzie w ciemnych spodniach, zielonych płaszczach z czerwonymi kaszkietami. Idealna wersja współczesnej Polski Szlacheckiej, która znalazła się pod wodami Bałtyku. W kraju Penieralów, trzeba konstytucji 3 Maja, a na dodatek jedni to szlachta, a inni to służba. Okazuje się, że odpowiednicy proletariatu... mieszczaństwa i chłopstwa więcej mieli w głowach, co władza i z tego powodu, królowie i ich dawni sojusznicy mieli kłopoty, bo nawzajem powpadali sobie do gardeł. Na koniec wygrywa prawo i sprawiedliwość (nie partia polityczna!)... i wszystko wraca do normy.

 

Pierwotne „Rysie Opowieści” miały też osobny rozdział w postaci losów Jagody Kot, uczłowieczonej rysicy i jej kumpli wszelkiego rodzaju. Nie obeszło się nawet bez moherowych beretów, a wszystkiemu patronował Tytus De Zoo, szympans z fabuł Papcia Chmiela. Ta opowiastka, stała się nową serią, która liczyła 4 komiksy w kolorze i w czerni – bieli. W sumie 8. Nie 4, bo te nowe były ich udoskonalonymi wariantami tych z zeszytów.

 

Poza tym, pojawiło się „Pudełeczko Pełne Strachów” czyli długi metraż... najbardziej spójna, jednolita fabułą o strachach etnografa Pana Kolberga i o jednej dziewczynie, której przyjaciółka przez przypadek... została za nią wzięta!


Podsumowując, można kręcić się po świecie, mentalnie być w jednym miejscu. Tak chyba jest w seriach ode mnie. Czy to źle, czy dobrze? Nie wiem. Jednak wiem jedno – My też mamy ciekawe pomysły i nie zawsze potrzebujemy wzorców zza granicy, choć zamknąć się od świata też nie jest OK. I choć bywa nieziemsko w psim raju, źle jak w czyśćcu zwanym polskim szpitalem, a po ulicach biega gość z piła i kameleonem na ramieniu, aby tylko przypomnieć, że żyjemy w kraju absurdów – jakoś chyba nie można wszędzie uciec! Nie przypadkowo też, punkt zwrotny w „Inspiracjach”, został nazwany Ucieczką, ale czy da się uciec od swych korzeni, zatuszować je prefect English? Może ja tak nie umiem...

 

Zapraszam do komentowania :)

PS. Uciec czy zostać to temat przewodni oldschoolowej serii :)

I to nie chodzi tylko o emigrację :)

 

« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)