ABC Arte Blog 

Wyszukiwarka


Stronka zawierająca masę przemyśleń 
Justy z zakresu:

- anime... bo lubię!
- manga... bo lubię! 
- komiks... bo rysuje!
- literatura... bo piszę!
- projekty własne... bo szukam mecenasów!
- refleksje... bo czasem mnie coś nachodzi!
- to co mnie denerwuje... samo przez się! 
- czym jest sztuka... filozofia jeszcze nikogo nie zabiła!
- dlaczego ABC ARTE?
- bo to jest istotne?
I gdzie indziej miałabym publikować
swoje spostrzeżenia?! 

Kliknj... na skróty po więcej informacji! 


Another - recenzja

2015-06-01 15:12:10, komentarzy: 0

Kto naprawdę nie żyje?

 

To pytanie, zostało zadane przez postać, którą na pierwszy rzut oka, byłam gotowa uznać za ducha. Mei Misaki, bo o niej mowa, nie wydawała mi się od samego początku osobą, należącą do świata żywych. Dlaczego? Choćby ze względu na jej opaskę, zasłaniającą jedno oko, nie należące do niej, a do lalki i fakt, że nikt z klasy, nie dostrzegał Japonki na lekcjach. Poza wyjątkiem, jednego, nowego, chłopaka zwanego, Kouichi Sakakibara. Ów młodzieniec, przybył z wielkiego Tokio i nie koniecznie musiał, zdawać sobie sprawę z tego, co się wyprawia w małej Yomiyamie... Brzmi dziwnie? W anime jest jeszcze bardziej niezwykła sytuacja, a to, co napisałam, to tylko moje spekulacje. Zresztą błędne. Pewne jest tylko to, że jedna z klas tamtejszego, północnego gimnazjum, nie może uporać się z klątwą, ponoć wywołaną przez fakt dziwnego uczczenia pamięci zmarłych. 26 lat temu, na wieść o tragicznej śmierci Misaki, (nie tej z opaską), trzecia klasa postanowiła, że do końca roku szkolnego, będzie zachowywać się tak, jakby nic się nie stało. Zmarła osoba, nadal przychodziła na lekcje, brała udział w kółkach zainteresowań, miała też swoją ławeczkę... I niby nic takiego, gdyby nie fakt, że na zdjęciu absolwentów, pojawiła się... na wspólnej fotografii! I od tego momentu, zaczęły się kłopoty. Tak jakby duch Misaki, szukał sobie kompanów do towarzystwa. W efekcie, uczniowie tylko tej wybranej, trzeciej klasy ginęli w dziwnych okolicznościach i pojawiali się losowo w kolejnych rocznikach, jako nowi w przeklętej klasie. Kłopot w tym, że nie można było tak sobie odróżnić zmarłych od reszty delikwentów, mających zresztą odpowiednio zmodyfikowaną pamięć.


misaki dziewczyna w szkolnym mundurku o oczach w dwóch kolorach

 

I tyle na temat fabuły jasno powiedzieć można, bo reszta to potok tego, za co lubi się horrory. Od szelestów w telefonie, tragicznych wypadków, właśnie wtedy gdy coś staje się jasne po fakt, dziwnych niedomówień. Nic dziwnego, że w pewnych momentach, sam Kouichi, zacznie podejrzewać siebie o... zejście z tego świata!

 

Nie miej żadnej pewności, tylko największy kłamca, w to wierzy...

 

Ogromnym plusem Another jest suspens. Serial pomimo, że narysowany typowo mangową kreską, potrafi trzymać w napięciu. Swoje robi też muzyka anime, nie tam delikatna, tylko konkretna, na kształt tej z Hitchcocka, ewentualnie cisza. Zresztą te kruki, co rusz towarzyszące tajemniczej Misaki, lubiącej deszczową pogodę, potrafią wywołać dreszcz emocji. Przecież to tylko „Ptaki”... Tak, tylko hałaśliwe ptaki, narysowane dość realistycznie. Dla odmiany, postacie ludzkie są bardziej charakterystyczne, to znaczy wymyślone tak, aby nie budzić właśnie wątpliwości, że to japońska animacja. I pomimo tego, daleko im do sielanki, bo każda osoba, czy to uczeń lub nauczyciel, ewentualnie rodzic ma swoją wyraźnie zarysowaną, budzącą wiele pytań osobowość. W gronie szanownych wybranych znaleźli się: Tomohiko Kazami (zawsze ubrany w mundurek), Yukari Sakuragi (wrażliwa panienka, nie dziw, że pierwsza z ofiar), Izumi Akazawa (wysoka z długimi kucykami o surowym spojrzeniu, twarda, zdecydowana, odpowiedzialna za profilaktykę czyli ochronę nieszczęsnej klasy), Naoya Teshigawara (chyba jedyny wesołek w klasie) i wielu innych epizodycznych, a czasem i dość szybko zabijanych przez fatum, gimnazjalistów i ich bliskich. Jednymi z nielicznych akcentów humorystycznych, w anime został, wspomniany klasowy wesołek i egzotyczny ptak w klatce w domu Sakakibary, o zabawnym głosie.

 

W Another, rysownicy użyli kolorów, odpowiednich do straszenia czyli jak najmniej pastelowych. Gra czerwieni i czarni, to najodpowiedniejsza para barw. Jeszcze ważny jest zielony, ale oczywiście w takim tonie, by nie mieć na myśli, relaksującej magii tego koloru. Mistrzostwem wykonania są nie tyle postacie, co efektywne, klimatyczne tła, z cieniem, mgłą i deszczem panorama Yomiyamy, niebo nad miastem, a także poszczególne budynki i ich wnętrza. W tym anime, ogromna rolę w budowaniu klimatu, ma jeszcze szpital (Kouichi Sakakibara, to chorobliwy młodziak, a na dodatek, jeden z tragiczniejszych wypadków, będzie miał miejsce w windzie tegoż budynku) i pewien sklep, pewnej, ekscentrycznej artystki z lalkami o pseudonimie Kirika...

 

O plastycznym i poetyckim walorze tego, co widać na ekranie, świadczy motyw lalek, wykonywanych przez matkę Misaki. Te lalki odzwierciedlają samotność i cierpienie, mimo, iż piękne są wypełnione pustką. O tym, ile pomysłów, musiał mieć scenarzysta Ryou Higaki, świadczą tytuły odcinków, które podsuwają na myśl, proces tworzenia lalek. Bo jak wytłumaczyć, tytuł, „składanie ciała”, „malowanie”, „nakładanie makijażu”... Są i też takie zapowiedzi, nawiązujące wprost do poetyki horroru, typu, „zmarły”. Przyznać trzeba, że autorzy korzystali z dobrego źródła jakim była powieść o tym samym tytule. Another jako adaptacja, wyszła dość zgrabnie, choć można oglądać anime i ciągle, odnajdywać coś nowego. Zagadka, związana z tajemniczymi zgonami, to jedynie jeden powód do poznania losów Mei Misaki...

 

Dwoje oczu jednej osoby, dwa inne świat widzą...

 

Zdaję sobie sprawę, że strasznie skopiłam się na detalach. Jednak bez nich, nie byłoby tego anime. Powrócę jeszcze do kwestii Misaki. Bohaterka ma to same nazwisko, co zmarła postać. Już przy tym zarysowuje się cecha tego horroru, że rozwiązanie zagadki, znajduje się w pierwszych kadrach. Jednakże, komentarz wynikający z rozmowy uczniów, wprowadza w błąd. Pomaga w tym... język japoński, który posiada pewną cechę, mianowicie, na początku, można odnieść wrażenie, że Mei, która posiada dziwną zdolność, zauważania tego, co nie istnieje musi być tą postacią... Musi, ale... Misaki jako nazwisko, brzmi równie dobrze dla ucznia, a na dodatek Misaki też imię. I za tą ciekawostką, ukrywa się kolejna tajemnica, do rozgryzienia. Innymi słowy,, coś na kształt mikro fabuły i tematu dla jednoodcinkowego OVA, dodatku do dwunastomiesięcznej serii.

 

W tym anime, słowo, niedopowiedzenie, więcej ma do odegrania, niż się początkowo może wydawać. Gdyby spojrzeć tylko wsłuchać się w kwestie Mei, jakie można odnieść wrażenie, gdy idzie powolnym krokiem w stronę kostnicy i wspomina o swojej, drugiej, martwej połowie? Przypominam, że na tym etapie opowieści, widz podobnie jak ja, może wziąć Japonkę za ducha. Tym straszy Another. Słowem, efektami barwnymi, cytatem z horrorów i muzyką.

 

Na osobną uwagę zasługują jeszcze „Anamnesis” ending, zaśpiewany przez Annabel i opening „Kyoumu Densen” w wykonaniu All Project. Wstęp jest najbardziej upiorny z pieśnią o rozpadających się kawałkach i o śmierci. W tle rzucają się w oko, lalki. Tak te kruche lalki, metafora ludzi, porównanych do delikatnych zabawek losu. I te oko, wzrok Misaki. Niekiedy pada na windę, a czasem na szkołę. Na czarnym tle, czerwone akcenty. Oprócz tego, rysunek dwóch głównych bohaterów na czerwono ponurym tle, a w oddali kruk i czarne piórko... Jednym słowem, klimat wiecznego lęku. Piękno strachu, zarazem. Jak inny jest ending! Temat malowania obrazów. Przy czym poszczególni bohaterowie, pojawiają się nim na pastelowym tle, ulotni jak wspomnienia, zaakcentowane przez kobiecy wokal. I sama piosenka jest o wspominaniu przeszłości. Zupełny kontrast.

 

Oprócz elementów, powyżej wymienionych, należny wspomnieć o sztuce. Właściwie o jej roli. Pomijając motyw lalek, są jeszcze zajęcia plastyczne typu kółka zainteresowań, na które uczęszcza większość postaci. Po drugie prace bohaterów, odzwierciedlają ich emocje. Misaki, maluje anioła, łudząco podobnego do siebie, zaś jedna z jej klasowych koleżanek na swych płótnach, przedstawia krzyk. Nawet martwa natura bywa przerażona. Sztuka i cierpienie artysty, w tym anime, łączą się ze sobą...

 

Dokąd ciekawość prowadzi człowieka?

 

Jak ocenić Another? Bez wątpienia jest to horror, ale inny niż Higurashi no Naku Koro ni, chociaż oba tytuły, posiadają pewne, wspólne cechy. Mianowicie w obu serialach, istnieją postaci przybyszy z daleka i tych, zdających się wiedzących coś więcej na temat dziejących się tragedii. Mało tego, płeć bohaterów, nadal się zgadza. On, przyjezdny, ona tajemnicza. Podobnie jest z openingiem i endingiem, twórcy nie oszczędzają na pomysłach i znakach rozpoznawczych. Muzyka Kou Ootani, też na dobrym poziomie, choć w przypadku Another, jest najsłabszym plusem serii. Pod tym kątem, ścieżka dźwiękowa w opowieści o Rice, bardziej zapada w pamięć. Za to Another, może pochwalić się spójniejszą, bogatszą i prawdopodobnie lepsza fabułą, choć opartą na prostym pomyśle, aby nie igrać ze zmarłymi, uzupełnionym w liczne cytaty – smaczki. Podsumowując, moja ocena, jest wysoka, maksymalna. I nie dlatego, że to horror, a tych animowanych lecz za całokształt. I jeszcze za brak tego z czego słyną haremówki, których ulubionym tematem bywa tzw. szkolne życie. Jeśli chodzi o potencjalnych widzów, to polecam miłośnikom gatunku, dobrej kreski, intrygującej fabuły, ale przede wszystkim tym, co potrafią się zdystansować. Sądzę iż, ten tytuł będzie odpowiedni dla osób powyżej minimum 16 -ego roku życia, chyba, że ktoś młodszy, od rekomendowanych fanów, zdarzył się już „uodpornić” na krwistą i ponurą stylistykę horrorów.

 

PLUSY:

  • Pomysł na horror w szkolnej ławce.

  • Intrygująca fabuła.

  • Udana adaptacja powieści.

  • Ciekawe kreacje bohaterów.

  • Świetny scenariusz, a zwłaszcza dialogi.

  • Klimatyczny opening i ending.

 

MINUSY:

  • Powielanie pewnego schematu na opowieść, który może wynikać z przypadku...

 

Ocena Kyaa!: 5,00/5,00

 

Oceny w Internecie:

Filmweb.pl: 8,3

Anime.Tanuki.pl: 6,64

 

Informacje o tytule:

 

Rodzaj produkcji: seria TV

Rok wydania: 2012

Czas trwania: 12 x 24 min.

Gatunek: horror.

Studio: P.A. Works

Autor: Yukito Ayatsuji

Projekt: Noizi Itou, Yuriko Ishii

Reżyser: Tsutomu Mizushima

Scenariusz: Ryou Higaki

Muzyka: Kou Ootani

 

Tytuły powiązane:

Another (manga i powieść),

Another. O – kan. (1 odcinek OVA)

 

Justyna Justa Margielewska 



Kategorie wpisu: Animacja, Komiks
« powrót

Dodaj nowy komentarz


Krótka historia wpisów na blogu... 


Created by ABC Arte 2019 :)